The Secret – usunięte z oficjalnego filmu

—————————————————————–

Żyjemy w ogromnym Inteligentnym Polu Energii, sami jesteśmy energią i dzięki naszym myślom, które również energią są choć bardziej subtelną niż słowa – możemy kreować nasze przyszłe doświadczenia.
Nie ma w tym żadnej magii, ten kto nauczy się jak zarządzać energią, ten będzie świadomym twórcą swojego doświadczenia.

30 lipca odbędzie się OSTATNIA EDYCJA W PROMOCYJNEJ CENIE mojego rewelacyjnego szkolenia „JAK DOŚWIADCZYĆ FIZYCZNEJ MANIFESTACJI SWOICH PRAGNIEŃ” zapraszam.

Elżbieta Maszke

—————————————————————–

The Secret – usunięte z oficjalnego filmu:

Wychodzimy naprzeciw, nie dlatego aby przekonać was abyście w coś uwierzyli. Widzimy wielką różnorodność w tym w co wierzycie, a w tym wszystkim jest perfekcyjna równowaga.
Zatem wychodzimy naprzeciw, nie po to aby zmieniać wasze przekonania, lecz aby zapoznać was ponownie z wiecznymi prawami wszechświata. Jesteśmy tu po to aby wszystko przekazać wam w szczegółach

(..) Kiedy spojrzymy dookoła nas, nawet na nasze ciała, to co widzimy to wierzchołek góry lodowej.
Możemy powiedzieć, klasyczny wierzchołek kwantowo-mechanicznej góry lodowej.

WSZYSTKO WE WSZECHŚWIECIE JEST ENERGIĄ…

Wasze ciała są energią, pokój w którym żyjecie jest energią, wszystko czego chcecie jest energią i nie jest to nowa idea gościa z 1920 roku, który napisał na swojej tablicy E=MC2.
Nie mogliśmy zrozumieć co to znaczyło. Mówi to że po jednej stronie równania jest MASA I ŚCIATŁO oraz wszystko co postrzegamy, ale to WSZYSTKO RÓWNA SIĘ ENERGII.

WSZYSTKO JEST ENERGIĄ……. jest oczywiście wszechświat, jest galaktyka, nasza planeta, ludzie, a w ciałach są organy, następnie komórki -> molekuły -> atomy – > ENERGIA.

Zatem jest wiele poziomów, aby o czymś rozmawiać, ale jeśli się na to głębiej spojrzy – WSZYSTKO JEST ENERGIĄ.

Jest wystarczająco energii, tam w środku, w jednym atomie, do tworzenia niesamowitych rzeczy, prawdopodobnie również do otwarcia drzwi, do oświetlenia całego miasta.

Pomyślcie o tym przez chwile, spójrzcie na swoją rękę, wygląda ona jak ciało stałe, ale tak nie jest!
Jeśli włożycie ją pod odpowiedni mikroskop zobaczycie olbrzymią ilość energii – wibrującą.

Przez co wszystko jest zbudowane z tej samej rzeczy, czy jest to twoja ręka, czy ocean, czy gwiazda.
Kolorowy papier z tuszem na nim, to nie pieniądze, to tylko energia.
Zatem część iluzji, w której żyjemy jest taka iż TE WSZYSTKIE RZECZY SĄ STAŁE – a one nie są stałe, niezależnie czy jest to kawałek papieru czy też kamień.

Weźcie odpowiedni mikroskop i spójrzcie na ścianę – ta ściana nie jest stała, ta ściana to masa energii na bardzo wysokiej prędkości wibracji.
Czuje się ją jaką stałą, z powodu częstości wibracji z jaką wibrują molekuły.

WSZYSTKO WE WSZECHŚWIECIE WIBRUJE, innymi słowy wszystko się porusza. Żyjemy w oceanie ruchu.

Jesteście wibrującymi istotami, w wibrującym wszechświecie. Wielu ludzi nie jest jeszcze gotowych przyjąć do wiadomości, iż są wibrujący. Wolą siebie widzieć jako okaz z krwi i kości, który widzą w lustrze.
Chcemy wam przypomnieć, że wszystko co obserwujecie waszymi fizycznymi zmysłami jest interpretacją wibracji.

Innymi słowy:
słyszycie, ponieważ wasze uszy tłumaczą wibracje
widzicie, ponieważ wasze oczy tłumaczą wibracje
wąchacie ponieważ wasz nos tłumaczy wibracje
koniuszki waszych palców tłumaczą wibracje
wasz język tłumaczy wibracje
wasze wszystkie zmysły tłumaczą wibrację
i dzięki temu możecie odbierać wasze środowisko w sposób jaki to czynicie

Jest zatem bardzo trudne dla nas naukowców, inżynierów, lekarzy bądź kogokolwiek zaakceptować fakt, iż to co mówią nam nasze zmysły NIE JEST CAŁĄ HISTORIĄ

Byliśmy nauczeni, żyć ze swoimi, fizycznymi zmysłami, lecz nasze fizyczne zmysły kłamią, nasze fizyczne zmysły nie mówią nam prawdy.

Jeżeli ocenialibyście jedynie na podstawie waszych zmysłów, wierzylibyście iż słońce kąpie się w ocenianie każdej nocy i przechodzi przez ziemię, a następnie rodzi się na wschodnim wybrzeżu każdego ranka. Starożytni w to wierzyli, lecz obecnie wiecie lepiej.
Jeżeli ocenialibyście jedynie na podstawie waszych zmysłów, wierzylibyście że szyny spotykają się na pustyni, lecz wiecie lepiej i nie wierzycie swoim zmysłom.
Jeśli prowadzeni bylibyście jedynie waszymi zmysłami wierzylibyście, iż gwizdek na psa, nie wydaje dźwięków, lecz wiecie lepiej – nie zwracacie uwagi na czynniki zmysłowe, stajecie na dworze i gwiżdżecie.

Ile razy, jeśli nie bylibyśmy ostrożni znaleźlibyśmy siebie żyjących jedynie na poziomie zmysłów fizycznych.

Jeśli spojrzymy na wszystko we wszechświecie, wiemy z naukowej perspektywy, iż wszystko jest zbudowane z energii.

Co zatem wiemy o właściwościach energii? Każda energia posiada wibracje i emituje częstotliwość

JESTEŚMY GENERATORAMI CZĘSTOTLIWOŚCI. Jeśli zbliżycie się do czyjejś skóry, możecie wyczuć oddawaną energię podczerwieni. Jeśli spojrzycie na nią widzicie oddawaną energię światła.
Mamy obecnie skanery, które można położyć dookoła czyjejś głowy, umieścić elektrody na głowie i postrzegać i rejestrować energię jaką oddaje mózg.

NAJBARDZIEJ POTĘŻNĄ FORMĄ ENERGII JEST MYŚL – przenika ona wszelką przestrzeń i każdy czas.
Każda myśl ma częstotliwość, możemy mierzyć myśli, ale większość ludzi nie rozumie, iż myśl POSIADA WŁASNOŚĆ BIOCHEMICZNĄ I BIOELEKTRYCZNĄ, oznacza to iż KAŻDA MYŚL MA CZĘSTOTLIWOŚĆ. Zatem jeśli stale myślisz tą myśl, jeśli wyobrażasz ją sobie w swoim umyśle ” posiadać ten nowy samochód, posiadać pieniądze, których potrzebujesz, zbudować tą firmę, znaleźć tą bliźniaczą duszę” – jeśli wyobrażacie sobie jak to wygląda EMITUJECIE TĄ CZĘSTOTLIWOŚĆ NIEZMIENNIE I KONSEKWENTNIE.

Naszym zadaniem jako ludzi, jest trzymać się tych myśli – czego chcemy. Mieć w umyśle absolutną jasność i wtedy ZACZNIEMY URUCHAMIAĆ PODSTAWOWE PRAWA WSZECHŚWIATA.

Jak jednak znaleźć jasność tego czego chcemy??

Stworzyłam 12 dniowy plan >>

______________________________________________________

Elżbieta Maszke – prowadząca blog
Baczna obserwatorka życia, ciesząca się każdą chwilą, wyciągająca wnioski ze swoich poczynań.
Wciąż udoskonalająca swoje życie, pragnąca rozwoju
i intensywności doświadczeń.
autorka 2 książek tj. Odwieczne Prawa Życia oraz Weź się w garść
autorka kilku szkoleń on-line cieszących się dużym uznaniem :-)

______________________________________________________

Myślokształty i afirmacje

Od wieków wiemy, że “najpierw było słowo Boże”, a potem “słowo stało się ciałem”.

Czym więc jest słowo? Wibracją określonej częstotliwości, która roznosi się wokół swego źródła i powoduje, że cząsteczki powietrza zmieniają swoje ułożenie względem siebie i jakby zarażają swoją nową formą kolejne sąsiadujące cząsteczki.
Każda wibracja ma swoje odwzorowanie w naszym ciele. Wszystkie myśli, słowa, gesty, dźwięki to energia wokół nas, o której decydujemy i w zależności od tego, jaka jest jej jakość, życie nasze upływa harmonijnie, szczęśliwie lub nie.

Musimy pamiętać, że jesteśmy doskonałym instrumentem muzycznym, na którym możemy grać pięknie, budując tak samo piękne odwzorowanie w materii (zdrowe ciało, dobrobyt, bezpieczeństwo).

Mamy też drugą możliwość: posiadanie instrumentu, którego nigdy nie chcieliśmy nastroić i nauczyć się na nim grać.

Mamy do tego prawo, Wolną Wolę, ale nie wykorzystując swojego podstawowego, niejako wbudowanego w nas energetycznego mechanizmu poruszania się przez życie, automatycznie skazujemy się na egzystencję “pod górkę” w przekazywanym nam od wieków wzorcu konieczności „przepychania się łokciami z powodu konkurencji na rynku”.

Powinniśmy sobie uzmysłowić, że wszystko, co robimy w życiu w poczuciu dysharmonii, rodzi automatycznie to samo zjawisko na poziomie ciała.

Czyż nie czujemy się źle w pracy, której nie lubimy lub w towarzystwie ludzi, których sposób bycia nam nie odpowiada?
Nasze ciało to najdoskonalszy detektor (odbiornik) nieodpowiednich wibracji otaczającej nas energii. Tę energię tworzą ludzie, przedmioty, hałasy, miejsca, ale również rodzaj pracy, z którą “rezonujemy” bądź nie.

Tak więc mamy instrument, który nie tylko jest źródłem wibracji, ale również je odbiera i “doradza” właściwy kierunek naszego postępowania!!!!!

Jak wiemy, każdy muzyk ma swój własny instrument, z którym najpierw musi się “zżyć”, poznać jego możliwości, traktując go z pełnym szacunkiem i troską, by mógł pięknie zagrać. Tak samo jest z nami.

Nasz instrument-ciało, którym zostaliśmy obdarowani na całe życie, zawiera w sobie absolutnie wszystkie “urządzenia” potrzebne do właściwej nawigacji całej naszej egzystencji na tej planecie.
Nie potrzebujemy żadnych zewnętrznych wskazówek, jak realizować plan, z którym przyszliśmy na świat.

Wszelkie doradztwo zewnętrzne należy do ludzi, od których ono pochodzi, w oparciu o ich doświadczenia, nie będące wszakże naszym życiem. Owszem, możemy ich słuchać, ale idźmy zasugerowaną nam drogą tylko wtedy, gdy czujemy sercem rezonans ze słowami wypowiadanymi przez drugiego człowieka. Niezależnie od stopnia pokrewieństwa, zależności czy uczuć żywionych wobec siebie, nasz cel i droga życia należą wyłącznie do nas.

Tak wiec nie próbujmy narzucać nikomu swojej koncepcji realizacji życia, ale również bądźmy świadomi, że otoczenie może nam jedynie pomóc w realizacji siebie, ale nie zrobi tego za nas. Decyzja zawsze należy do nas i jest właściwa tylko wtedy, gdy rezonuje z całym naszym ciałem. Jeśli pochodzi ona jedynie z poziomu świadomego umysłu, wtedy przypomina wynik komputerowej diagnozy pacjenta.

Jeśli porównamy nasz mózg do twardego dysku w komputerze, uświadomimy sobie, że wypływające z niego wnioski wynikają z suchej analizy faktów, wprowadzonych w odpowiednim programie porządkującym.
Tak więc od dnia narodzin nasza pamięć staje się rejestrem wydarzeń, informacji, przekonań, własnych doświadczeń.

Każdy bit zapisanej informacji ma swój wymiar wielowymiarowy. To oznacza, że nie jest wynikiem zapisu liniowego, ale przestrzennego, który odzwierciedla wszystkie okoliczności mające miejsce w momencie zapisu.

Tak więc siła zapisu wzrasta wraz z ilością i jakością przeżywanych w tym momencie doznań.

Wiemy doskonale, jakie odczucia rodzą się u osoby na wspomnienie wypadku albo przywołanie czasu ciężkiego dzieciństwa czy głodu w czasie wojny.
Te same mechanizmy dotyczą zapisu informacji płynących do nas z mediów, od rodziców, nauczycieli, autorytetów, księży…

Zostajemy niejako zewnętrznie zaprogramowani do życia przez ludzi reprezentujących instytucje, szkoły, ugrupowania, wyznania. Niektóre z nich pomagają nam w kreowaniu naszej własnej drogi i nie wywołują uczucia dysharmonii, ale niestety wiele z nich nie rezonuje z nami, stanowiąc utrudnienie w dokonywaniu właściwych wyborów na drodze do realizacji życiowych celów.

Aby móc rozpoznać, które przekonania pomagają, a które utrudniają nam życie, zostaliśmy wyposażeni w zdolność rejestracji intuicyjnych odczuć, które towarzyszą nam w każdej sekundzie życiowej aktywności. Ten, kto myśli, że nie ma daru intuicji, myli się ogromnie.

Ma go każdy człowiek, ale większość nie jest tego świadoma. Na pewno każdy przypomina sobie w życiu sytuację,
w której “miał dziwne przeczucie” dotyczące kwestii wyboru pracy, partnera itd. Aby wreszcie zacząć na co dzień i nie przez “przypadek” korzystać z tego, co mamy, warto wdrożyć w swoim życiu praktykę codziennego, częstego zadawania sobie pytania “co w tej chwili czuję”?

Jeśli to, co robimy lub z kim przebywamy nie daje nam przyjemnego poczucia bycia w harmonii ze swoim ciałem, to oznacza, że jesteśmy w niewłaściwym miejscu i nie należy dłużej pozostawać w tak niekorzystnych wibracjach, gdyż prowadzi to nieuchronnie do chorób.

Pamiętajmy, że intelektualne przekonywanie siebie, iż nie możemy czegoś zmienić, pochodzi z zaprogramowanego umysłu, który aż pęka od informacji na temat: „co jest dobre, a co złe”, „co jest godne aprobaty, a co potępienia”. Wszystkie przekonania wklepane nam od maleńkiego powstały na bazie dwoistego postrzegania rzeczywistości, ocenianej w kategoriach: dobre-złe, ładne-brzydkie, przyzwoite-nieprzyzwoite, itd.

Jeśli uświadomimy sobie, że to, co dobre lub smaczne dla jednego, nie musi takim być dla drugiego, kreujemy w sobie zupełnie nowe przekonanie: „wszystko jest właściwe i w swoim czasie”.

Jeśli w którejkolwiek sekundzie życia czujemy się w dysonansie z tym, co robimy, zadajmy sobie proste pytanie: „co mi nie pasuje?” I zamiast odpowiedzi: „nie masz prawa narzekać, bo inni mają gorzej”, pozwólmy sobie przyjrzeć się sytuacji w taki sposób, jak zrobiłoby to dziecko, które zanim „zapomni” o intuicyjnym prowadzeniu – jest szczęśliwe.

Uświadomienie sobie sytuacji dyskomfortowej i otwarcie się na zmianę daje podstawę do dalszej drogi ku lepszemu, a więc stanowi I etap.
Gdy już sobie ponarzekamy, należy jak najszybciej przejść do II etapu: snucie marzeń w taki sposób, jak robi to małe dziecko, nie kierujące się programami dorosłych. To oznacza, że porzucamy na zawsze myślenie typu: „jestem za słaby, samotny, mało zaradny, biedny, mało inteligentny” albo: „co sobie pomyślą”, „ryzyko nie popłaca” itd.

III etap jest najtrudniejszy dla większości z nas – kierując się nadrzędną zasadą, że wszystko jest właściwe, należy rozpocząć rytualne codzienne powtarzanie sobie osobiście stworzonej afirmacji, która stanowi klucz otwierający “kanał intuicyjnego prowadzenia”.

Koniecznie musi brzmieć za każdym razem tak samo, ponieważ każde słowo jest określoną wibracją dźwięku, która poprzez częste intencjonalne powtarzanie zapisuje się i utrwala w naszym mózgu.
Przykładowo afirmacja może brzmieć w taki sposób:

„Dziękuję za wszystko. Pragnę być szczęśliwy/a w związku. Otwieram się i jestem gotowy/a na wszelkie zmiany. Proszę o wskazówki i prowadzenie”.

Wskazane jest ustalenie sobie konkretnego miejsca i pory dnia dla naszej afirmacji (np. sypialnia, 7:00 i 22:00), ponieważ im więcej powtarzających się elementów szyfru otwierającego nasz skomplikowany ”zamek”, tym większe prawdopodobieństwo jego otwarcia.

Jak juz wspomniałam, zapis danej informacji w naszym mózgu jest tym głębszy, im więcej towarzyszy jej elementów niezmiennych (to samo słowo, ta sama pora dnia, te same emocje, to samo miejsce…).
Właśnie z tego powodu we wszystkich systemach religijnych są stałe godziny, pozycje, miejsca odbywania modlitwy, by spełniła ona swoje duchowe „zadanie”. Oczywiście nadrzędną rolę w realizowaniu absolutnie wszystkich technik „wiodących nas do szczęścia” jest intencjonalność tego, co czynimy.

Tak samo jest z samochodem, który najpierw „się skarży subtelnie”, a zignorowany – „nie chce jechać”. Dobry kierowca wie o tym dobrze i nie doprowadza do stanu, w którym trzeba go odholować.
Dba o swoje „cacko”, myje, konserwuje, „karmi” nowoczesnymi olejami i paliwem wysokooktanowym.

Nierzadko, a może zwykle, troska o przedmioty martwe jest nieporównywalnie większa niż o nasz „powóz życia”, którego nie możemy wymienić, jeśli go „zajeździmy”.

Autor: Dr Nelly Radwanowska-Amejgag

Małe rzeczy, które robimy na co dzień stają się kolektywną odpowiedzią, które Pole odbija z powrotem

Małe rzeczy które robimy w naszych życiach z dnia na dzień: sposób w jaki odpowiadamy jedno drugiemu przy rodzinnym stole, podczas naszych rozmów, sposób w jaki odczuwamy wiadomości w TV, sposób w jaki reagujemy na kierowcę, który zajeżdża nam drogę….. w tych pozornie nieznaczących momentach naszego życia odbywamy rozmowę z tym Polem, z kwantowym hologramem, Umysłem Boga – INDYWIDUALNIE i składamy wszystkie nasze małe rozmowy razem i to staje się kolektywną odpowiedzią, którą Pole odbija z powrotem.
To nasza kolektywna miłość, nasza kolektywna wzajemność i wdzięczność lub kolektywny gniew, wściekłość i strach.”

Gregg Braden

Zwiększanie wibracji w obszarze dobrobytu – Historia nr 3

Kocham pieniądze a one kochają mnie.Uwielbiam to uczucie kiedy wchodzę na swoje konto bankowe i liczę przybywające zera to wspaniałe uczucie spokoju, pewności siebie i wolności. Pieniądze to wspaniałe narzędzie pozwalające spełniać pragnienia swoje i bliskich, aby czynić ich szczęśliwymi.
Kocham każdą złotówkę w moim portfelu i jestem za to ogromnie wdzięczny/a.

Właśnie dlatego, że tak bardzo kocham pieniądze mam ich zawsze pod dostatkiem, spływają do mnie szerokimi strumieniami zarówno ze źródeł oczekiwanych jak i ze źródeł nieoczekiwanych.
Jestem zupełnie rozluźniony/a  kiedy myślę o pieniądzach i moich finansach ponieważ wiem, że jestem na trwałe związany/a z nieskończonym źródłem które zawsze i wszędzie dostarcza mi wszystkiego boski nadmiar.
Uwielbiam i kocham to uczucie obfitości kiedy wiem że mogę pozwolić sobie na wszystko na co mam ochotę. Pieniądze to wspaniały środek wymiany, który musi być w ciągłym ruchu dlatego wydaję pieniądze całymi garściami a one wracają do mnie cudownie pomnożone.
Jestem głęboko wdzięczny/a  za każdą złotówkę która znajduje się w moim portfelu, który nawiasem mówiąc pęka w szwach :-)

Zapraszam cię na moje szkolenie „Jak przyciągnąć pieniądze do swojego życia”

______________________________________________________
Elżbieta Maszke – prowadząca blog
Baczna obserwatorka życia, ciesząca się każdą chwilą, wyciągająca wnioski ze swoich poczynań.
Wciąż udoskonalająca swoje życie, pragnąca rozwoju
i intensywności doświadczeń.
autorka 2 książek tj. Odwieczne Prawa Życia oraz Weź się w garść
autorka kilku szkoleń on-line cieszących się dużym uznaniem :-)

______________________________________________________

AFIRMACJE – lepsze-samopoczucie i podniesienie-swoich-wibracji

  1. Nie ma rzeczy niemożliwych lub za dobrych, wszystko zostało stworzone specjalnie dla mnie
  2. Mam wszystko co najlepsze, tworzę wszystko z pasją
  3. Żyję w harmonii, dbam o siebie
  4. Wiodę cudowne życie pełne uczuć i energii
  5. Jestem wdzięczny/a za wszystko co mam, odkrywam nowe cudowne miejsca
  6. Odnoszę sukcesy we wszystkich strefach życia, kocham doskonalić siebie i wszystko co robię
  7. Dążę do perfekcji, jestem coraz lepszy/a w tym co robię
  8. Pieniądze napływają do mnie z łatwością, mieszkam w domu swoich marzeń
  9. Jestem wartościowym i pewnym siebie człowiekiem
  10. Jestem Bożym odbiciem, dlatego mogę stworzyć wszystko, co jest w stanie wyobrazić sobie mój umysł
  11. Bóg mnie we wszystkim wspiera i pomaga, jest obecny we wszystkich moich przedsięwzięciach, a jego prawo inspiruje mnie i prowadzi na wszystkich mych drogach
  12. Moja praca, każde moje działanie jest pełne ekspresji, nowe pomysły mogą pojawić się w każdej chwili
  13. Jestem otwarty/a na zmian, jestem wdzięczny/a za wszystko