Afirmacje inne od wszystkich – Twoje pozytywne programowanie

Zasługujesz na wszystko co najlepsze tylko dlatego że jesteś w tym fizycznym doświadczeniu,
TAK zasługuje na wszystko co najlepsze tylko dlatego że jestem w tym fizycznym doświadczeniu

Twoje pozytywne myśli, tworzą pozytywne uczucia, które są fizyczną oznaką tworzenia pozytywnych wibracji, na które odpowie prawo przyciągania
TAK moje pozytywne myśli, tworzą pozytywne uczucia, które są fizyczną oznaką tworzenia pozytywnych wibracji, na które odpowie prawo przyciągania

Continue reading

Po pierwsze pokochaj siebie

Największy sekret w życiu każdego z nas polega na tym, żeby po prostu kochać siebie.

Ponieważ jeśli kochasz siebie, wszystkie złe wydarzenia mijają cię jak ptaki w locie.
Myślę, że od tego właśnie należy zacząć budowanie swojej własnej Przestrzeni Miłości

Po co w ogóle może być ci potrzebna taka przestrzeń?
Każdy w głębi serca marzy o tym, żeby być kochanym, kochaną i żeby kochać samemu.
Jednak to, co ludzie zazwyczaj miłością nazywają jest tylko namiastką Prawdziwej Miłości.

Budowanie Pola Miłości w praktyce oznacza wypełnienie miłością całego swojego życia i przestrzeni, w której się żyje.

Jeśli nie kochasz siebie, nie możesz ofiarować miłości, ponieważ nie masz jej w sobie. Tylko wyobrażasz sobie jak powinno wyglądać to uczucie.

Nie możesz wówczas innym ludziom jej dać naprawdę, bo nie wiesz co dać i jak…

Zapytasz jak pokochać siebie?
Nie ma na to jednej odpowiedzi, ponieważ dla każdego jest inna. Po prostu zacznij traktować siebie lepiej, w myślach zwracaj się do siebie czułymi słowami, a stojąc przed lustrem popatrz sobie w oczy i powiedz „kocham cię”.

Ale wszystko sprowadza się do tego, że to ty masz DAĆ SOBIE MIŁOŚĆ.

Jeżeli Ty zaczynasz lepiej traktować siebie i kochać, tak samo zaczyna lepiej traktować cię CAŁY WSZECHŚWIAT.
Dokładnie tak i nie ma w tym nic dziwnego :)

Zobacz, jeśli się skaleczysz i bardzo cię boli, w tym momencie ktoś cię o coś zapyta, będziesz najprawdopodobniej niemiły dla tej osoby, ta osoba z kolei „wytrącona” przez ciebie z równowagi pójdzie i nakrzyczy na kogoś innego.
Tak rozpoczyna się łańcuch złego traktowania.

W takiej „rzeczywistości” ludzie są „źli”, bo przecież krzyczą na siebie. Ale następnego dnia ta sama osoba idzie do sklepu, gdzie śliczna sprzedawczyni obdarza ją przemiłym uśmiechem. Ta osoba przez kilka najbliższych godzin będzie ten uśmiech nosić ze sobą uśmiechając się do ludzi. Wówczas ci ludzie też się uśmiechną do innych.
Tak rozpoczyna się łańcuch dobrego traktowania.

Ludzie są dobrzy i mili dla siebie.
Ciekawe jest to, że to są dokładnie ci sami ludzie, którzy brali udział w „złej” rzeczywistości. Reasumując – jeśli dobrze traktujesz innych (wszystkich) – oni tak zaczynają traktować ciebie.

Niby to takie proste i oczywiste, ale ile razy wolałeś być po prostu na kogoś wściekły, niż starać się naprawić konflikt? Jeśli kochasz siebie, w relacjach z innymi odnosisz dwojakiego rodzaju korzyści.

Po pierwsze NIE POZWOLISZ WCHODZIĆ SOBIE NA GŁOWĘ.

Wynika to z naturalnego szacunku, jakim siebie darzysz.
W momencie, kiedy wierzysz, że pod jakimś względem jesteś gorszy od innych, zaczynasz wielbić i podziwiać tych, którzy są „doskonalsi” od ciebie. Wtedy bardzo łatwo dajesz „wchodzić sobie na głowę”…

Po drugie, na zasadzie prawa WZAJEMNOŚCI – otrzymujesz to co dajesz. Traktując dobrze innych, uczestniczysz w tworzeniu POZYTYWNEJ RZECZYWISTOŚCI.

Raj to nie jest żadne szczególne miejsce na Ziemi,

RAJ POWSTAJE W TWOIM SERCU ZA KAŻDYM RAZEM KIEDY WYPEŁNIASZ JE MIŁOŚCIĄ.

Monika Burzyńska

Sztuka wizji i afirmacji – o tym jak myśli tworzą nasz świat

Do osiągnięcia zadowalających rezultatów potrzebna jest samodyscyplina i  wytrwałość w dążeniu do celu raz obraną drogą… reszta należy Ciebie.

Cały sekret skuteczności polega na tym: Nie skupiaj się na tym czego nie chcesz! Koncentruj swoją uwagę wyłącznie na tym, czego chcesz! Człowiek może wszystko, to on sam ustala własne granice. Choć wydawało by się to niewiarygodne, właśnie tak się wszystko osiąga.

Zajmij się swoimi sprawami po kolei. Nie staraj się za jednym zamachem załatwić wszystkiego. Zacznij od najważniejszych rzeczy, skupiając się po kolei na każdej z nich. Dopiero jak osiągniesz swój cel, przechodzisz do następnej.

Intencja

W intencji najpierw musisz ustalić cel. Oznacza to, że musisz określić, czego tak naprawdę chcesz, jaka jest Twoja potrzeba. Określ to jak najwyraźniej z jak największą ilością szczegółów. W sposób w jaki rzeczywiście ma wyglądać chciana przez Ciebie rzecz lub sytuacja (np.: komfort materialny, albo idealny związek partnerski. Dokładność jest tutaj bardzo wskazana.

Nastawienie emocjonalne ma być osnową dla ustanowionego celu. Jest tutaj najważniejsze, ponieważ jeśli Intencja jest ziarnem które zasiewamy, nastawienie emocjonalne stanowi strukturę tego ziarna. A co zasiejemy, to będziemy zbierać. Wytłumaczę to na przykładzie, w jaki sposób emocje mogą wspierać, lub przeszkadzać nam w osiągnięciu celu.

Kiedy myślisz o czymś czego bardzo chcesz i myśleniu temu towarzyszą emocje niepewności, lęku, jeśli nie wierzysz, że może się udać, że możesz osiągnąć to, czego tak bardzo pragniesz, wówczas szanse, że ze Twojego „ziarna” wyrośnie wymarzony efekt są naprawdę nikłe.

Tak samo dzieje się, jeśli emocjonalnie potępiasz się za to, czego chcesz. Lub gdy uważasz, że przedmiot Twego pożądania jest niegodny lub z jakiegoś powodu zasługuje na potępienie.

Takie emocje są przeciwstawne z celem. I dzieje się tak, jak by przy pomocy woli stawiało się dom (czyli nasz cel) a przy pomocy negatywnego nastawienie emocjonalnego jednocześnie by się go rozbierało. Takie emocje odbierają nam po prostu siły i nie starcza ich nigdy na to, by dojść do celu.

Poniższy przykład będzie od razu wprowadzeniem i zobrazowaniem kolejnych etapów tej techniki.

Wyobraź sobie grubą deskę o długości 10 metrów. Deska jest na tyle gruba, że nie ugina się pod ciężarem Twojego ciała. Żaden problem przejść po takiej desce leżącej po ziemi, prawda?
A teraz wyobraź sobie tą samą deskę, kiedy leży pomiędzy dachami dwóch wieżowców.
Zobacz jak Twoje emocje zmieniły rzeczywistość. Teraz ta sama deska wydaje się tak niebezpieczna, że z pewnością już widzisz, jak z niej spadasz.

Czy teraz rozumiesz? To się nazywa „rozbieranie domu”. Dlaczego nie wyobraziłaś sobie siebie bezpiecznej po drugiej stronie? Taka wizja uspokoiła by cię i wspomogła Twój cel.

Jeśli wyobrazisz sobie, że spadasz, ta wizja oddala Cię od osiągnięcia celu, a do tego wywołuje silne poczucie zagrożenia. Emocja ta z kolei napełnia energią wizję (upadku), która potem ma wielką moc, by się spełnić.
Jeśli w takim stanie wejdziesz na deskę, na 90% stracisz równowagę.

W powyższym przykładzie poruszyłam kolejne etapy osiągania celów.

Wizja

Wizualizacja (choć jest to ograniczone sformułowanie)

Jeśli masz już określony, wyraźny cel i wspomagasz go emocjonalnie pozytywnym nastawieniem, kolejnym krokiem będzie jak najdokładniejsze intensywne wyobrażnie sobie chcianej sytuacji.

Usiądź wygodnie, zrelaksuj się i sytuację tą wyobraź sobie najlepiej pod postacią sceny, w której bierzesz aktywny udział. Odczuj tą sytuację jak najintensywniej, wszystkimi zmysłami.
Im więcej życia będzie mieć Twoja wizja, tym silniejszą będzie miała moc oddziaływania.

Cały obraz dopełnij emocjami, które czułabyś gdyby sytuacja ta wydarzyła się naprawdę. Pamiętaj, że podobne przyciąga podobne. Dlatego tak istotne jest, by naprawdę odczuć te wszystkie pozytywne emocje, które czułoby się wtedy, kiedy nasze marzenie się spełnia.

Ma to naprawdę wielką moc, która wpływa na umysł i rzeczywistość.

W ten sposób emocjonalnie przeskakujesz już do momentu realizacji Twego marzenia. Twoje emocje na daną chwilę stają się pomostem łączącym Ciebie z celem. Emocje dają celowi energię, by ten mógł się zrealizować. Wizja jest dokładną instrukcją dla energii, w jaki sposób cel ma się zrealizować.

Uwolnienie i rozpuszczenie

Kiedy w końcu Twoja wizja i przeżywane emocje nabiorą pełni sił, od razu po tym wycisz całkowicie swój umysł. Wycisz swoje emocje. Pozwól niech Twoja wizja i uczucia rozpłyną się w pustkę.

Inwokacja/ prośba o wsparcie

Gdy to zrobisz zwróć się z prośbą do Sił Wyższych, Anioła Stróża, Boga, Opiekuna Duchowego o pomoc w osiągnięciu swego celu. To jest bardzo ważny element, ponieważ pod takim patronatem wszystko się udaje.

Cały ten proces z wyobrażaniem sobie i odczuwaniem emocji należy powtarzać co najmniej raz dziennie (jeszcze lepiej dwa), aż do momentu gdy osiągnie się zadowalający rezultat.
W zależności od celu który sobie ustawiamy i naszych osobistych ograniczeń czas w jakim cel realizuje się waha się od tygodni do kilku miesięcy.

A jeżeli nawet by przyszło rok tak pracować, to cóż to jest, jeśli w końcu uda się osiągnąć marzenie, w porównaniu z ciągłymi niepowodzeniami trwającymi wiele lat.

Monika Burzyńska

Twoje marzenia się nie spełniają? Nie żyjesz życiem swoich marzeń? otóż żyjesz – wszyscy żyjemy. Nie wierzysz?? Przeczytaj.

Twoje marzenia się nie spełniają? Nie żyjesz życiem swoich marzeń? otóż żyjesz – wszyscy żyjemy.
Marzenia są niczym innym, jak myślami – a myśli stają się rzeczami, czego już chyba udowadniać nie trzeba.

Twoje obecne życie jest właśnie życiem Twoich marzeń – realizacją tego o czym w przeszłości myślałeś, na czym się koncentrowałeś… nieprawda? Zrób rachunek sumienia……

Czytelniczka bloga
Monika S.

Wszystkie choroby mają swoje źródło w niewybaczeniu

Ilekroć jesteśmy chorzy, poszukajmy w naszych sercach, komu mamy wybaczyć.

Kurs Cudów mówi: „Wszystkie schorzenia mają swoje źródło w niewybaczeniu” oraz: „Ilekroć jesteśmy chorzy, powinniśmy ro­zejrzeć się dookoła i poszukać osoby, której trzeba wybaczyć”.
Do tej teorii dorzuciłabym myśl, że tej osobie, której najtrudniej jest nam wybaczyć, musimy WYBACZYĆ PRZEDE WSZYSTKIM.

Wybaczenie oznacza odpuszczenie, puszczenie w niepamięć.

To nie ma nic wspólnego z usprawiedliwianiem. Po prostu odpuszcza się tę sprawę. Nie musimy wiedzieć, JAK wybaczyć. Wszystko, co mamy do zrobienia, to CHCIEĆ wybaczyć. Kosmos zatroszczy się o sposo­by.

Rozumiemy tak dobrze nasz własny ból. Jak trudno jest jednak zrozumieć, że ONI, którym powinniśmy wybaczyć, kimkolwiek by byli, także cierpieli. Musimy zrozumieć, że czynili, co mogli, zgodnie ze swoimi możliwościami zrozumienia, świadomością i wiedzą, jakie mieli w tamtym okresie.

Gdy ludzie przychodzą do mnie z problemem, nie zwracam uwagi na to, co to jest – nadwerężone zdrowie, brak pieniędzy, niesatys­fakcjonujące związki, zahamowania w normalnej aktywności – kon­centruję się na jednej sprawie, którą jest MIŁOŚĆ DO SAMEGO SIEBIE.

Sądzę, że kiedy rzeczywiście kochamy i AKCEPTUJEMY SIEBIE TAKIMI, JAKIMI JESTEŚMY, wszystko w życiu udaje się. To tak, jakby dookoła wydarzały się małe cuda.
Zdrowie jest lepsze, otrzy­mujemy więcej pieniędzy, związki emocjonalne są bardziej war­tościowe, zaczynamy działać twórczo. I to wszystko dzieje się bez większego wysiłku z naszej strony.

Kochanie i aprobowanie samego siebie, tworzenie wokół siebie klimatu zaufania, bezpieczeństwa i akceptacji sprawia, że umysł staje się uporządkowany, kreuje lepsze związki międzyludzkie, daje moż­ność otrzymania lepszej pracy, mieszkania, a nawet wpływa korzyst­nie na wygląd zewnętrzny. Ludzie, którzy potrafią kochać samych siebie, nie czynią sobie i innym niczego złego.

Samoaprobata i samoakceptacja to podstawowy klucz do pozytyw­nych zmian w każdej dziedzinie naszego życia.

Kochanie siebie, według mnie, zaczyna się od niekrytykowania siebie z byle powodu.

Nadmierny krytycyzm więzi nas akurat w tym wzorcu, który staramy się zmienić. Zrozumienie samego siebie i właściwe obchodzenie się z własną osobą umożliwia nam zmianę tego wzorca. Pamiętajcie, że proces krytykowania siebie trwał latami i nie dawał żadnych rezultatów. Spróbujcie zaakceptować siebie, a zobaczycie, co będzie się działo.

Louise L. Hay – Możesz uzdrowić swoje życie