Dziś krótko, lecz konkretnie, argumenty Bartosza pojawiły się w jednym z komentarzy i postanowiłam zrobić z tego osobny wpis, aby zapobiec takiemu podejściu do Prawa Przyciągania
Bartosz: Koncentrowanie się na tym co się MA w tej chwili nie przybliża, a wręcz oddala nas od tego co chcemy mieć. Na tym trochę polega Prawo Przyciągania, jeżeli skupimy się na tym docenianiu tego co mamy nie będzie zbyt wiele energii do tego aby przyciągać więcej. Co oczywiście nie zmienia faktu że samo docenianie tego co się ma jest przyjemne i budujące strasznie, ale ciągle trzeba chcieć więcej (brzmi egoistycznie, ale tak jest) aby nam się udawało!
Elżbieta Wolna: Witam cię serdecznie Bartoszu! :-)
“Jeżeli skupimy się na tym docenianiu tego co mamy nie będzie zbyt wiele energii do tego aby przyciągać więcej” – nigdy nie słyszałam takiego stwierdzenia i z całą pewnością mogę zapewnić WSZYSTKICH odwiedzających mojego bloga, że to stwierdzenie nie ma w sobie żadnej prawdy.
Żeby móc dostroić się wibracyjnie do swoich pragnień, jakie powstały w przeciągu całego twojego życia, musisz zacząć doceniać swoją aktualną rzeczywistość, musisz kierować świadomie swoją uwagą na jej POZYTYWNE aspekty – pozwala to na połączenie między aktualnym miejscem w jakim się znajdujesz, a miejscem do którego chcesz się dostać – do jeszcze lepszej, jeszcze wspanialszej rzeczywistości.
Koncentrowanie się na pozytywach tego co jest już teraz pozwala na podniesienie swoich wibracji, zmniejszenie oporu, a tym samym na swobodny przepływ jeszcze większego dobra do twojego doświadczenia. Oczywiście, że ciągle możemy chcieć więcej – z tym się jak najbardziej zgodzę – na tym polega ciągły rozwój :)
Prośby są ciągle formułowane.

A co jeśli nie chcesz nic wiecej, jeśli jest Ci obojętne jaki masz dom, jakim jezdzisz autem, w jakie ubrania sie ubierasz ? Co jesli nawet nie cierpisz radości z tego co masz ? Co jeśli masz wyobrażenie, że czegoś bardzo chcesz, ale kiedy to zdobywasz czujesz bardziej rozczarowanie niż radość ?