Część czwarta – Kiedy nie patrzysz istnieją FALE MOŻLIWOŚCI. Kiedy patrzysz stają się cząstkami doświadczenia.

Zawsze obserwujemy, ale czasem tak bardzo identyfikujemy się ze zdarzeniami, że zatracamy aspekt obserwatora. Dlatego materialiści się gubią i uważają, że obserwator jest nie potrzebny.

Dane fizyczne mówią nam, że sam obiekt jest jedynie uproszczeniem tego co nazywamy  światem zewnętrznym. Kiedy przyjrzymy się cząsteczkom atomowym czy subatomowym czy też materii atomowej bądź subatomowej w dowolnej formie odkryjemy, że sposób w jaki się temu przyglądamy, albo sposób w jaki to badamy ZMIENIA WŁAŚCIWOŚCI TEGO CO OBSERWUJEMY W ŚWIECIE ZEWNĘTRZNYM.

OBEJRZYJ TERAZ TEN EKSPERYMENT ( warto! )

Czy zatem to obserwator jest tym co utrudnia nam zrozumienie, niezwykłego, dziwnego świata cząstek elementarnych i ich zachowania?
Czy chodzi właśnie o obserwatora?

I nawet mimo tego, że nie możemy uzyskać pola kwantowego, bez obserwujących naukowców, którzy odkrywają je warstwa po warstwie -> Oni wszyscy są OBSERWATORAMI, ale nie dojdą do całkowitego porozumienia, w kwestii wszystkich punktów tego pola, ponieważ rozpamiętują je matematycznie Z RÓŻNYCH PUNKTÓW WIDZENIA.

W mechanice kwantowej nie wiemy jak znaleźć się w świecie jako obserwatorzy, nie wiemy jak traktować siebie jako obserwatorów, jako jedną z części układu fizycznego, który opisujemy.

Jedynym znanym nam sposobem zajmowania się mechaniką kwantową jest tradycyjne umiejscowienie obserwatora poza opisywanym układem.
Kiedy tylko znajdzie się on w obrębie układu zaczynają się te wszystkie paradoksy.

I jesteśmy zmuszeni do wygłaszania takich stwierdzeń jak:
„Patrz, książka zachowuje się tak, a nie inaczej ze względu na mechanikę kwantową, a ja to widzę bo tu jestem i to widzę”
I lepiej nie próbujcie analizować drugiej części tego zdania w kategoriach mechaniki kwantowej bo straci sens.

Dlatego istnieją dwie różne zasady ewolucji układów fizycznych.
Jedna ma zastosowanie, kiedy ich nie obserwujesz, a druga kiedy obserwujesz – ale to wariactwo ( ;-) )

W żaden sposób nie zdołamy ująć we wzór matematyczny samego aktu, w którym ŚWIADOMY OBSERWATOR ma wpływ na wynik.

Ludzie mówią: „Narzędzia pomiarowe to rejestrują, mamy to na taśmie, zarejestrowane!”
Zapomnieliście tylko o jednej części w tym równaniu: ktoś musi obejrzeć tę taśmę, a dopóki nikt jej nie obejrzy nic nie jest na niej nagrane.

(EM ) TERAZ WAŻNE, CZYTAJ UWAŻNIE:

Kiedy nie patrzysz istnieją FALE MOŻLIWOŚCI.
Kiedy patrzysz stają się cząstkami doświadczenia.

Cząstka, którą uznajemy za ciało stałe, w rzeczywistości istnieje w tzn „superpozycji” jako szeroka fala możliwych lokalizacji i znajduje się we wszystkich tych miejscach równocześnie.
Gdy chcesz to sprawdzić pojawia się tylko w jednej z tych możliwych pozycji.

frag. What the bleep?! Down the rabbit hole

 

 

 

 

Część trzecia – I TYM WŁAŚNIE JEST POLE ZINTEGROWANE. TO CZYSTO ABSTRAKCYJNY POTENCJAŁ, CZYSTO ABSTRAKCYJNY BYT, CZYSTO ABSTRAKCYJNA SAMOŚWIADOMOŚĆ, KTÓRA WZRASTA FALAMI WIBRACJI, BY DAĆ POCZĄTEK CZĄSTECZKOM, LUDZIOM, WSZYSTKIEMU CO WIDZIMY W OGROMNYM WSZECHŚWIECIE.

W szkole uczono nas, że świat składa się z materii, z masy, z atomów. Atomy składają się na molekuły, a molekuły na materiał Z KTÓREGO SKŁADA SIĘ WSZYSTKO.
Jednak w rzeczywistości atomy są w większości puste. (…) Wszechświat w większości jest pusty! Gdy jednak zagłębiamy się w tę pustkę docieramy w końcu do podstawowego poziomu geometrii czasoprzestrzeni.

Podstawowy poziom wszechświata – gdzie jest informacja tam jest wzór. Nazywa się to skalą Plancka.
To materiał, z którego składa się wszechświat i na tym poziomie są tam  przechowywane informacje.
Więc większość wszechświata, nawet materii jest w rzeczywistości pusta.
(…)

Im ściślej fizyka próbuje uchwycić rzeczywistość fizyczną, żeby zrozumieć z czego naprawdę się składa, czym są te klocki życia, znajdujące się u podstaw wszystkiego – życie i wszechświat uciekają przez palce.
I pozostaje coś, co staje się coraz bardziej abstrakcyjne, aż wreszcie dociera się do królestwa czystej abstrakcji –  I TYM WŁAŚNIE JEST POLE ZINTEGROWANE.  TO CZYSTO ABSTRAKCYJNY POTENCJAŁ, CZYSTO ABSTRAKCYJNY BYT, CZYSTO ABSTRAKCYJNA SAMOŚWIADOMOŚĆ, KTÓRA WZRASTA FALAMI WIBRACJI, BY DAĆ POCZĄTEK CZĄSTECZKOM, LUDZIOM, WSZYSTKIEMU CO WIDZIMY W OGROMNYM WSZECHŚWIECIE.

Tym co tworzy rzeczy nie są inne rzeczy, ale idee, koncepcje, informacje. (…)

Wydaje się, że tylko w doświadczeniu świadomym poruszamy się w czasie naprzód. W teorii kwantowej można poruszać się w czasie również wstecz.
Istnieją pewne sugestie, że procesy zachodzące w mózgu powiązane ze świadomością PROJEKTOWANE SĄ WSTECZ W CZASIE.

NP.  w późnych latach 70 neurofizjolog na Uniwersytecie Kalifornijskim w San Francisco Ben Libert przeprowadził słynne eksperymenty.
Badał pacjentów, u których przeprowadzono zabieg neurochirurgiczny mózgu podczas, którego ich mózgi były odsłaniane, gdy pacjencji pozostawali w stanie świadomości.

Miejscowemu znieczuleniu poddano okolice czaszki i skóry głowy, żeby mieć dostęp do ich mózgów , gdy oni sami byli świadomi, a Ben z nimi rozmawiał.
Więc np. stymulował ich mały palec i obserwował tę część kory czuciowej po przeciwnej stronie, która za to odpowiadała, rejestrował impulsy elektryczne i pytał pacjentów, kiedy odczuwali ten bodziec. Stymulował również tę określoną część kory mózgowej.

Zdawałoby się, że jeżeli stymulowany jest mały palec, to dotarcie bodźca do przeciwnej strony kory mózgowej zajmuje określony czas, więc pacjent zareaguje ułamek sekundy po zaistnieniu bodźca, a kiedy kora mózgowa jest stymulowana bezpośrednio, reakcja pacjenta będzie natychmiastowa.

Odkrył coś całkowicie przeciwnego:

1. Kiedy stymulowano mały palec, pacjent odczuwał to natychmiast

2. A kiedy stymulowano bezpośrednio korę mózgową, występowało opóźnienie

Po przeanalizowaniu wszystkich danych i wielokrotnym powtórzeniu eksperymentu Libert doszedł do wniosku, że w jakiś sposób mózg projektował informacje wstecz w czasie.
Zatem dotarcie do kory czuciowej faktycznie zajmowało trochę czasu, ale mózg projektował to wstecz w czasie, skutkiem czego w percepcji świadomej, bodziec odczuwany był wtedy, gdy rzeczywiście pacjent był szczypany.

Przeprowadzono pewne badania, które wykazały, że kiedy człowiek zaczyna poruszać ręką albo coś mówić, to w określonych komórkach nerwowych mózgu zachodzi aktywność jeszcze zanim uświadomi on sobie, co próbuje zrobić.

frag. What the bleep? Down the rabbit hole

Część druga – Łączliwość jest między innymi podstawowym składnikiem materiału rzeczywistości

Oczy są w pewnym sensie kamerą ponieważ odbierają informacje i przechowują je, ale nie jesteś w stanie znaleźć w nich sensu, dopóki nie złożysz ich w całość.
Więc pod pewnymi względami potrzebny jest montaż tego filmu, żeby dowiedzieć się o czym naprawdę jest twoje życie i świat.

Jeśli rano wstanę z łóżka i nagle bardzo poważnie postanowię potraktować twierdzenie, które niewątpliwie jest słuszne, że nie jestem pewien, czy moje oczy funkcjonują prawidłowo nawet jeśli wydaje mi się, że wokół łóżka jest stabilna podłoga może tam być urwisko, albo coś w tym rodzaju.

Jeśli nie potrafię zapanować nad tymi możliwościami PRZYPISAĆ IM PEWNEGO PRAWDOPODOBIEŃSTWA to nigdy nie wstanę z łóżka. Będę dosłownie sparaliżowany.
To tak, jakbyśmy wiedzieli że oczy mogą nas oszukiwać nas w każdej chwili.
Znamy przypadki ludzi ulegających halucynacjom, a nawet jeśli nie nie wiemy jak dowieść, że oczy nigdy nas nie oszukują.

Kiedy wstajemy rano z łóżka określamy prawdopodobieństwo różnych hipotez, zgodnych z widzeniem podłogi przy łóżku.
Zgodnie z jedną z nich, naprawdę jest tam podłoga i dlatego ją widzę.
Według innej podłoga jest halucynacją, a zamiast niej jest tam urwisko.

Wstając rano z łóżka uznajesz jedną z tych hipotez za bardzo prawdopodobną od innych.
Sądzę, że ostateczna rzeczywistość w znacznym stopniu zależy od sposobu jej postrzegania,  A TO CO O NIEJ MYŚLIMY JEST PRAWDZIWĄ RZECZYWISTOŚCIĄ NASZEGO ŚWIATA.
Jeśli mózg przetwarza 400 miliardów bitów informacji, a nasza świadomość poprzestaje na 2000, oznacza że rzeczywistość dzieje się w mózgu cały czas, mózg odbiera te informacje, ale ich nie przyswaja.

Gdyby jednak uzyskać wiedzę i informacje spoza konwencji, nieograniczone konwencją albo połączyć fizykę kwantową i neurofizjologię i kazać mózgowi je przeanalizować, zastanowić się nad nimi, zbadać możliwości i potencjały, porównać wiedzę z doświadczeniem i powtarzać to nieustannie, to mózg zacząłby integrować dwie niezależne sieci  neuronowe tworząc w ten sposób nowy sposób widzenia!!

To tak jakby wziąć latarkę i poświecić nią z pozycji tych 2000 bitów informacji, które związane są z naszym ciałem, otoczeniem i czasem, trochę dalej w ciemność i dostrzec coś nowego, TO WŁAŚNIE JEST UŚWIADOMIENIE.

(…) Dlaczego filozofowie tak zawzięcie burzą przekonania o świecie?? W końcu to zrozumiałem dzięki mechanice kwantowej i porównaniu jej z mechaniką klasyczną.

Przedstawiają dwa bardzo odmienne sposoby postrzegania tego jak działa świat i czym jesteśmy:

1. Z perspektywy klasycznej jesteśmy maszynami, a w maszynach NIE MA MIEJSCA NA ŚWIADOME DOŚWIADCZENIE, śmierć jakiejś maszyny nie ma znaczenia można ją zabić, wyrzucić na śmietnik, to bez znaczenia.
Jeśli taki jest świat to ludzie będą tak właśnie się zachowywać.

ALE ISTNIEJE INNY SPOSÓB POSTRZEGANIA ŚWIATA, WSKAZAŁA GO MECHANIKA KWANTOWA.

2. Sugeruje ona, że świat nie jest jakimś mechanizmem, lecz raczej przypomina organizm, jest organizmem pełnym wielu wzajemnych połączeń, rozciągającym się w czasie i przestrzeni.
W taki środowisku  TO CO MYŚLĘ I JAK SIĘ ZACHOWUJĘ, WYWIERA WPŁYW NIE TYLKO NA MNIE, ALE TEŻ NA RESZTĘ ŚWIATA i jest to wpływ znaczenie silniejszy niż w klasycznym świecie.
Zatem z podstawowej perspektywy obejmującej moralności i etykę, moje myśli wpływają na świat. W pewnym sensie właśnie to jest najważniejsze, ŻEBY ZROZUMIEĆ DLACZEGO ZMIANA POSTRZEGANIA ŚWIATA JEST TAKA WAŻNA .

(…) Na poziomie atomu rządzą zasady kwantowe, teoria kwantowa, mechanika kwantowa i na tym poziomie:

1. Cząsteczki mogą znajdować się w wielu miejscach równocześnie

2. Mogą zachowywać się JAK FALE rozchodzące się w przestrzeni i czasie

3. Mogą być wzajemnie powiązane mimo dużych odległości

4. Mogą jednoczyć się w jeden stan kwantowy, opisywany jedną funkcją falową

* W ŚWIECIE KWANTOWYM WSZYSTKO ZNAJDUJE SIĘ W SUPERPOZYCJI I ZAWIERA RÓŻNORODNE MOŻLIWOŚCI.

* W ŚWIECIE KLASYCZNYM TE RÓŻNORODNE MOŻLIWOŚCI WYDAJĄ SIĘ SPROWADZAĆ DO OKREŚLONYCH WYBORÓW. WSZYSTKO WIĘC ZNAJDUJE SIĘ W JEDNYM, OKREŚLONYM MIEJSCU.

Mechanika kwantowa to w rzeczywistości gra informacji i ich prezentacja -> GRA I PREZENTACJA POTENCJALNOŚCI, FAL INFORMACJI FAL POTENCJALNEGO ELEKTRONU.

Ważne jest tu słowo „potencjalny”. To nie jest świat elektronów, to świat potencjalnych elektronów.
Trzeba sobie zadać jednak pytanie: „Fale czego?” Co takiego faluje? Czy to ocean? NIE. To OCEAN WSZECHŚWIATA, OCEAN CZYSTEJ POTENCJALNOŚCI, OCEAN ABSTRAKCYJNEJ, POTENCJALNEJ EGZYSTENCJI.

Nazywamy to „polem zintegrowanym” lub „polem superstrun” – Z TEGO SIĘ WŁAŚNIE SKŁADAMY!

Łączliwość jest między innymi podstawowym składnikiem materiału rzeczywistości (!!) Bardzo trudno jest objąć to umysłem (…)

Dopisała Elżbieta Maszke – czy rozumiesz co to oznacza?? Twoje życie to pasmo POTENCJALNYCH możliwości, POTENCJALNYCH wersji rzeczywistości, które mogą zaistnieć, których możesz doświadczyć.
Ty jako świadomy obserwator, za pomocą swojej koncentracji wybierasz JEDNĄ Z POTENCJALNYCH MOŻLIWOŚCI I DOŚWIADCZASZ JEJ, tylko poprzez swoją uwagę.

Chcesz doświadczyć innej możliwości, innej rzeczywistości??  Zmień to na czym się koncentrujesz.

frag. What the bleep? Down the rabbit hole

Część pierwsza – MUSIMY WYKROCZYĆ POZA ZMYSŁY, ŻEBY STWORZYĆ NOWY PARADYGMAT

(…) Nauka tworzy scenariusze według, których żyjemy, a jej przekaz jest bardzo ponury. Nauka twierdzi, że jesteśmy czymś w rodzaju błędu genetycznego, że mamy geny które się nami posługują, by mogły być przekazane następnemu pokoleniu i że podlegamy przypadkowej mutacji.

Twierdzi, że znajdujemy się poza wszechświatem, że jesteśmy sami i oddzieleni od siebie, że jesteśmy osamotnionym błędem, na osamotnionej planecie, w osamotnionym wszechświecie i to kształtuje nasze postrzeganie świata i postrzeganie samych siebie.

A TERAZ UŚWIADAMIAMY SOBIE, ŻE TO POSTRZEGANIE, OPARTE NA ODRĘBNOŚCI JEST JEDNĄ Z NAJBARDZIEJ DESTRUKTYWNYCH RZECZY.
TO ONO TWORZY WSZYSTKIE PROBLEMY NA ŚWIECIE.

Teraz wiemy, że ten paradygmat jest błędy, że wcale nie jesteśmy oddzieleni od siebie -> WSZYSCY TWORZYMY JEDNOŚĆ. Na najgłębszym poziomie istnienia wszyscy jesteśmy ze sobą połączeni.
Próbujemy zrozumieć wynikające z tego konsekwencje….co to naprawdę oznacza dla mnie i dla mojego życia?? (…)

Sądzę, że sednem nowego paradygmatu, jest to że świadomość jest rzeczywista i ma moc oddziaływania.

MUSIMY WYKROCZYĆ POZA ZMYSŁY, ŻEBY STWORZYĆ NOWY PARADYGMAT. Całkiem możliwe, że to właśnie dzieje się w naszym wnętrzu, w mózgu, w układzie nerwowym, w samej naturze obserwacji, działania pamięci, działania umysłu.
Całkiem możliwe, że wszystko co się tam dzieje STANOWI RODZAJ POWIĄZANIA MIEDZY OBSERWATOREM I MATERIĄ, KTÓRE SPRAWIA ŻE ŚWIAT JEST DLA NAS RZECZYWISTY WPŁYWAJĄC NA SPOSÓB W JAKI GO POSTRZEGAMY -> nie chodzi o zmianę rzeczywistości zewnętrznej, nie zmienisz wielkich ciężarówek, krzeseł, buldożerów, czy startujących rakiet -> NIE ZMIENIASZ ICH, ALE ZMIENIASZ SWOJE POSTRZEGANIE RZECZYWISTOŚCI, SWÓJ SPOSÓB MYŚLENIA O NIEJ I ODCZUWANIU ŚWIATA.

Nieskończone informacje, które mózg przetwarza w każdej sekundzie, świadczą o tym że świat to coś więcej niż nam się zdaje.
Jednak za każdym razem, kiedy doświadczamy coś wszystkimi zmysłami, zanurzamy się w rzeczywistości ( dop. Elżbieta Maszke: czujesz poprzez nos, widzisz poprzez oczy, odczuwasz poprzez skórę, dlatego wszystko dookoła wydaje ci się TAKIE RZECZYWISTE, JEDYNE I PRAWDZIWE )

Nic nie wiemy o rzeczywistości, a całe nasze poczucie tak zwanej rzeczywistości zewnętrznej, FILTRUJEMY NARZĄDAMI ZMYSŁÓW.
Mózg przetwarza 400 miliardów bitów informacji na sekundę, ale zaledwie 2000 dociera do naszej świadomości -> TO ZNACZY ŻE RZECZYWISTOŚĆ DZIEJE SIĘ W MÓZGU CAŁY CZAS!

frag. What the bleep!? Down The Rabbit Hole

 

 

 

Eckhart Tolle – Kiedy utożsamiasz się z umysłem, zasilasz go energią. Kiedy go obserwujesz odbierasz mu energię.

Mój umysł, nie może poznać CIEBIE, tylko etykietki, osądy informacje i opinie na twój temat. Jedynie istnienie ma dar bezpośredniego poznania.
Umył i jego wiedza TEŻ MAJĄ W ŻYCIU SWOJE MIEJSCE: praktyczną codzienność.

Lecz gdy umysł przejmuje władzę nad wszystkimi aspektami życia i zaczyna decydować o naszych związkach z ludźmi i przyrodą staje się potwornym pasożytem, który jeśli się go nie powstrzyma, może z czasem zniszczyć wszelkie życie na ziemi, a w końcu sam także się unicestwi zabijając swojego żywiciela.

Przełam stary nawyk, który każe ci negować bieżącą chwilę i stawiać jej opór.
UCZ SIĘ ODWRACAĆ UWAGĘ OD PRZESZŁOŚCI I PRZYSZŁOŚCI, ILEKROĆ NIE SĄ CI DO NICZEGO POTRZEBNE.

W życiu codziennym staraj się jak najczęściej i jak najwięcej przebywać poza wymiarem czasu. Jeśli trudno ci jest wstąpić wprost w teraźniejszość na początku obserwuj upartą skłonność umysłu, do tego aby wciąż
z niej uciekać.

Zauważ że widziana w wyobraźni przyszłość jest zazwyczaj gorsza lub lepsza od teraźniejszości.
Jeśli jest lepsza napawa cię nadzieją lub wprawia w stan miłego oczekiwania.
Jeśli jest gorsza budzi niepokój – OBIE SĄ ZŁUDZENIEM.

Dzięki obserwacji w twoim życiu automatycznie pojawi się więcej OBECNOŚCI.
W chwili, w której uświadamiasz sobie, że jesteś nieobecny – natychmiast stajesz się obecny.
Ilekroć udaje ci się obserwować umysł, nie tkwisz już w jego pułapce.
Wkroczył nowy czynnik, poza sfery umysłu: PRZYTOMNY ŚWIADEK.

NIE OSĄDZAJ, ANI NIE ANALIZUJ TEGO CO OBSERWUJESZ.
ŚLEDŹ, MYŚL, CZUJ EMOCJĘ, OBSERWUJ REAKCJĘ.
NIE RÓB Z NICH OSOBISTEGO PROBLEMU.

WYCZUJESZ WTEDY COŚ CO BĘDZIE ZNACZNIE SILNIEJSZE NIŻ JAKIKOLWIEK PRZEDMIOT OBSERWACJI -> nieruchomą, baczną obecność, ukrytą za treścią umysłu -> MILCZĄCEGO ŚWIADKA.

Intensywna przytomność bywa niezbędna, gdy pewne sytuacje uruchamiają reakcję o silnym ładunku emocjonalnym na przykład gdy zagrożone jest twoje wyobrażenie o sobie, gdy w twoim życiu pojawia się trudność, która budzi lęk, gdy „coś się nie układa” albo odzywa się echem jakiś dawny kompleks emocjonalny -> W TAKICH CHWILACH MIEWASZ SKŁONNOŚĆ, DO POPADANIA W NIEŚWIADOMOŚĆ.

Twoja reakcja lub emocja przejmuje rządy -> „stajesz się nią”.
Działasz pod jej dyktando. Uzasadniasz, czynisz wyrzuty, atakujesz, bronisz, ale to NIE TY, to tylko NAWYKOWA REAKCJA -> to tylko twój umysł nastawiony na tryb przetrwania.

Kiedy utożsamiasz się z umysłem, zasilasz go energią. Kiedy go obserwujesz odbierasz mu energię.
Utożsamiając się z umysłem, stwarzasz czas. Obserwując umysł otwierasz wymiar nie podlegający czasowi.
Z energii odebranej umysłowi powstaje obecność.

Gdy już czujesz, co to znaczy być obecnym, jest ci dużo łatwiej mocą własnej decyzji, ot tak, po prostu wyjść z czasu, kiedy przestaje on być potrzebny do celów praktycznych i bardziej zagłębić się w teraźniejszość.

Fragment z książki Potęga teraźniejszości.