Lekcja humoru uczy umiejętności wprowadzania lekkości i zabawy do sytuacji, które inaczej można by odebrać jako katastrofę. Jeśli chcesz traktować swoje perypetie życiowe lub gafy jako lekcje, nie zaś błędy, poczucie humoru okaże się niezwykle pomocne. Kiedy nauczysz się śmiać ze swoich nieszczęść, będziesz potrafił natychmiast dostrzegać w przykrych sytuacjach szansę nauczenia się czegoś o absurdalności czynów ludzkich, szczególnie swoich własnych. Humor i śmiech są również ogromnie ważne w relacjach międzyludzkich. Pośmianie się z kimś czyni cuda. Continue reading
Author Archives: Elzbieta.Maszke
Świadomość we śnie
Co człowiek usiłuje robić w obliczu ogromu Sił i wyzwań? Próbuje pozostać tak nieświadomy, jak to tylko możliwe i robi to z godną uwagi skutecznością.
Dorothy Berkeley Phillips, „Wybór jest zawsze nasz”
Stan normalnego snu
Można określić doznania senne człowieka jako stan, w którym człowiek bierze udział w sztuce, której zdaje mu się, sam nie napisał.
Dziwne i nieznane symbole oraz sceny mieszają się z tymi już znanymi. Cała kontrola nad życiem, jaką śniący sprawuje podczas dnia, we śnie zazwyczaj znika. Istnieje zadziwiające podobieństwo między stanem normalnego snu a świadomością człowieka pierwotnego.
We śnie człowiek posiada to, co zdaje się być świadomą tożsamością, lecz rzadko śniącemu przychodzi na myśl, że sprawy we śnie mogłyby toczyć się inaczej, niż się toczą. Śniący nie pyta, czy to, czego doznaje, jest niezbędne lub co można byłoby zrobić, żeby zmienić istniejące we śnie okoliczności. Rzadko się zdarza, aby w stanie normalnego snu pojawiała się autorefleksja. Sytuacje, które na jawie zostałyby uznane za absurdalne, we śnie są zawsze przez śniącego akceptowane bez wahania.
Podobnie Carl Gustav Jung opisuje w „Próbie psychologicznej interpretacji dogmatu o Trójcy Świętej” świadomość człowieka pierwotnego:
„Zanim człowiek nauczył się formułować myśli, przychodziły one same do niego. Nie myślał – postrzegał funkcjonowanie własnego umysłu.”
W normalnym stanie snu człowiek nie śni, że działa zgodnie ze swoją wolą, lub że aktywnie wybiera, lecz doznaje tego, co do niego przychodzi, co mu się po prostu przydarza.
Kolejną cechą charakterystyczną dla tego poziomu świadomości jest brak precyzyjnego rozróżnienia między śniącym a obrazami snu. Dość często zdarza się śniącemu, że w jednej chwili obserwuje kogoś w swoim śnie, a w następnej identyfikuje się z tą osobą. Ten proces łączenia się z symbolami snu jest związany ze stapianiem się,stanem, w którym jednostka doznaje rozpuszczenia granic pomiędzy sobą a światem.
Według Junga taki stan świadomości jest główną cechą charakterystyczną prymitywnej psyche, jak również wczesnych etapów dzieciństwa.
Jednostka taka jest otwartym systemem, jest połączona z otaczającym ją środowiskiem, nie posiada poczucia granicy między sobą a światem.
Kiedy człowiek stapia się z otoczeniem, staje się od niego zależny.
Manifestuje się to we śnie jako podatność na wpływ obrazów sennych. W tym stanie zdolność śniącego do reagowania jako jednostka zmniejsza się. Wyrażając to inaczej, wraz z postępem procesu „stapiania się”, zmniejsza się zdolność reagowania.
W psychologii Gestalt nadmierne stapianie się uważane jest za neurotyczną obronę, ponieważ jednostka „nie potrafi powiedzieć, czym są inni ludzie. Nie wie, gdzie kończy się ona, a gdzie zaczynają się inni”.
Pojęcie granicy jest bardzo ważne dla naszego rozumienia świadomego śnienia. Gdy zaczynamy we śnie zauważać początkowe stadia świadomości i autorefleksji, obserwujemy początek dobrze określonej „granicy kontaktu” lub inaczej – rozróżnienie pomiędzy śniącym a środowiskiem snu.
Wielu psychologów poddaje w wątpliwość wartość przechodzenia ze stanu normalnego snu do stanu snu świadomego. Przecież udowodniono, że normalny sen jest magazynem informacji o wewnętrznym funkcjonowaniu osobowości, jest też przeżyciem terapeutycznym. Według powszechnej opinii normalny sen stanowi oczywistą wartość. Jednakże aspektem, którego wartość można kwestionować, jest to, jak śniący reaguje na sen, kiedy śni.
Większość z nas robi poważny błąd próbując zrozumieć swoje sny. Błąd polega na tym, że nie oddzielamy symbolicznego przesłania, lub samego snu, od subiektywnych reakcji we śnie. Ponownie przekonujemy się tutaj
o znaczeniu ustanowienia granicy pomiędzy śniącym a światem snu.
Gdy nie potrafimy tego zrobić, zazwyczaj interpretujemy symboliczne przesłania zgodnie z naszą subiektywną reakcją na nie we śnie. Ten błąd jest identyczny z projekcją, czyli z tendencją do narzucania otoczeniu cech własnej osobowości. Tak więc gdy kładziemy nacisk na znaczenie przebudzenia świadomości we śnie, nie podważamy znaczenia jego symbolicznej treści. Zamiast tego zajmujemy się poprawianiem relacji między śniącym a treścią snu, aby ich ze sobą nie pogmatwać.
Żeby zrozumieć treść snu, musimy najpierw zrozumieć, kim jesteśmy. Gdy tego dokonamy, będziemy mieli na tyle silne poczucie tożsamości, że będziemy potrafili odgrodzić się od wpływu obrazów sennych.
Zanim człowiek pierwotny nauczył się rozumieć procesy zachodzące w naturze, najpierw musiał wykształcić w sobie mechanizm autorefleksji lub ego. Ten proces stopniowo oddzielał go od świata zewnętrznego.
W pewnym sensie ludzkość została zrodzona kosztem wygnania z dającej bezpieczeństwo nieświadomości w stan rosnącej niezależności i woli.
Podobnie, abyśmy mogli w pełni zrozumieć treść snu podczas doznania sennego, musimy wyjść ze stanu stopienia się lub identyfikacji ze snem i wejść w stan autorefleksji, niezależności.
Opieramy się temu, jak zauważył Carl Jung:
„Biblijny upadek człowieka przedstawia świt świadomości jako przekleństwo. W gruncie rzeczy to właśnie w tym świetle patrzymy na każdy problem, który zmusza nas do większej świadomości i jeszcze bardziej oddala nas od raju nieświadomego dzieciństwa.”
Stan normalnego snu może być postrzegany jako wskaźnik dziecięcej zależności człowieka od obrazów w jego psyche, które człowiek sam sobie stworzył i następnie odrzucił, tak samo jak uczynił to z przedświadomymi elementami, które leżą wewnątrz człowieka i nie potrafią się wyłonić z powodu braku jego zrozumienia.
W obu przypadkach nie potrafi on wziąć na siebie odpowiedzialności za świadome posiadanie tych elementów, gdyż odrzuca możliwość odseparowania się od nich.
Wydaje się to paradoksalne, że aby zintegrować odrzucony aspekt nas samych, najpierw musimy ujrzeć siebie oddzielnie od niego. Tak długo, jak podział między jednostką a odrzuconym aspektem jej osobowości pozostaje niejasny, pojednanie nigdy nie nastąpi. Świadomość musi wyjaśnić problem, aż zostanie on wyraźnie zdefiniowany.
W przeciwnym razie z problemem nadal będzie borykał się człowiek nie uświadomiony. Musimy przerwać z nim relację nieświadomą i przystąpić do świadomej konfrontacji.
Gdy we śnie pojawia się świadomość, śniący dokonuje obiektywizacji obrazów snu. Obraz stopniowo traci swoją autonomię i staje się coraz bardziej uległy woli śniącego.
Perls komentuje to w ten sposób:
„Powstrzymujesz sam siebie przed osiągnięciem tego, co chcesz osiągnąć. Jednakże nie przeżywasz tego, jakbyś sam to robił… to jakaś inna siła cię powstrzymuje.”
Gdy w stanie snu wyłaniamy się jako świadome jednostki, zaczynamy dowiadywać się, w jaki sposób powstrzymujemy samych siebie przed osiąganiem tego, co chcemy, i że „ta inna siła”, która krzyżuje nam plany, to my sami – pod wieloma postaciami.
Początek stanu świadomego snu
Gdy świadome sny zaczynają pojawiać się w życiu człowieka, są one nieczęste i krótkotrwałe.
Erich Neumann opisuje podobnie infantylne ego:
„Tak jak infantylne ego, słabo rozwinięte i łatwo męczące się, wyłania się niczym wyspa z oceanu nieświadomości jedynie na parę chwil, by ponownie się w nim pogrążyć, tak wczesny człowiek doświadcza świata.”Ponieważ w tym wczesnym stadium świadome pragnienie takich przeżyć odgrywa niewielką rolę, najwyraźniej czynnikiem wywołującym świadomość we śnie jest zazwyczaj żałosna, wysoce absurdalna lub niedorzeczna sytuacja. Powinniśmy zachować ostrożność twierdząc, że jakiś szczególny czynnik powoduje uzyskanie świadomości we śnie.
Możemy jedynie obiektywnie stwierdzić, że pewne czynniki, jak stres emocjonalny lub zdanie sobie sprawy z istnienia jakiejś niedorzeczności we śnie, po prostu towarzyszą uzyskaniu świadomości we śnie. Ponieważ śniący odczuwa, że czynniki te sprawiają, iż staje się świadomy we śnie, będziemy je umawiać tak, jakby naprawdę tak było.
Powszechnym przykładem tego, co wywołuje początkowy stan świadomego snu, jest stresująca sytuacja we śnie, kiedy śniący ucieka przed jakimś zwierzęciem lub osobą próbującą wyrządzić mu krzywdę. Kiedy śniący staje w obliczu stresującej sytuacji, zdaje się to wytrącać go ze stanu stopienia się ze snem oraz pobudzać jego autorefleksję. Śniący nie może już sobie pozwolić na brak rozróżnienia między samym sobą i wpływem, jaki wywiera na niego przedmiot jego lęków.
Przykładem tego jest taki fragment snu:
W miejscu, w którym kiedyś mieszkałem, jestem ścigany przez grupę mężczyzn. Przestraszony biegnę przez znajomą dzielnicę przemykając między domami. Uświadamiam sobie, że śnię, a strach jest zbędny. (Sparrow, 1974)
Widzimy tutaj, że pragnienia śniącego i dana sytuacja zmieniły się tak radykalnie, że stworzyły psychologiczny podział lub granicę między śniącym i światem snu.
W podobnych okolicznościach mogło zostać pobudzone prymitywne ego.
Na przykład współczesne badania wykazały, że ruch obrotowy Ziemi jest ważnym elementem wpływającym na zachowanie człowieka i w dużym stopniu rządzi jego okresami snu i jawy .
Ten rytm biologiczny zależy od długości dnia. Tak więc ruch obrotowy Ziemi jest przykładem tego, jak organizm ludzki jest nieświadomie połączony z naturą. Jeśli długość dnia nie zmienia się, występuje niewielkie zróżnicowanie między wewnętrznymi doznaniami człowieka a zdarzeniami świata zewnętrznego.
Jednakże istnieją sytuacje, kiedy długość dnia zmienia się znacznie, jak na przykład podczas zaćmienia słońca.
Kiedy to następuje, dochodzi u człowieka do wymuszonego zróżnicowania między wewnętrznym doznaniem dnia a zewnętrznym zjawiskiem ciemności.
Podczas wydarzeń o charakterze nieregularnym, takich jak zaćmienia słońca i naturalne kataklizmy, stopienie się ze światem zewnętrznym może być dla jednostki bardzo trudne do utrzymania.
Wtedy właśnie człowiek pierwotny mógł doznawać krótkich chwil oddzielenia od świata zewnętrznego.
Carl Gustav Jung mówi: „Świadomość nie rodzi się bez bólu.”
Ten ból można opisać jako rozdrażnienie, które pojawia się, kiedy usunięte zostają podstawy zależności człowieka, i czym przejawia się jego nieuchronne oddzielenie od świata.
Wydaje się, że w pierwszych stadiach świadomego śnienia pojawia się opór przed opuszczeniem stanu normalnego snu. Zamiast zdać sobie sprawę z istnienia niepasującego elementu we śnie, śniący zazwyczaj postrzega go jako coś innego. Przykładem tego jest następujący fragment snu:
Jestem z dwoma przyjaciółmi na dworze. Patrzymy na nocne niebo. Zauważam, że widnieją na nim dwa księżyce. Żaden z nich nie jest w pełni, ale w drugiej lub trzeciej kwadrze. Domyślam się, że muszę śnić, ale sądzę, że jest to zbyt rzeczywiste jak na sen. Nie chcę nic mówić o tych dwóch księżycach, ponieważ jeśli się mylę, mogę zostać wyśmiany... (Sparrow, 1974)
Okazuje się, że rodząca się świadomość nie jest łatwo akceptowana przez śniącego.
Pełne zamanifestowanie się świadomości we śnie spotyka się z największym oporem, zwłaszcza podczas początkowych etapów świadomego śnienia.
W podobny sposób Erich Neumann opisuje okres w ewolucji prymitywnego ego, w którym dominującą potrzebą jest pragnienie pozostania nieświadomym i połączonym z naturą:
„Dopóki infantylna świadomość „ego” jest słaba i odczuwa trud własnego istnienia jako uciążliwy ciężar… nie odkryła jeszcze swej własnej rzeczywistości i odmienności…
Człowiek jeszcze nie stoi twarzą w twarz ani z samym sobą, ani z naturą, ani też jego ego nie stoi twarzą w twarz z nieświadomością. Jego bycie sobą jest nadal nużącym i bolesnym doświadczeniem, jest nadal przeciwieństwem, które trzeba pokonać.”
Można by się spierać, czy rozwój świadomości jest naturalnym procesem i czy z czasem wszyscy staną się bardziej świadomi w swoich snach, jak i w życiu na jawie. Jung dochodzi do wniosku, że tak się nie stanie.
„Natury wcale nie obchodzi żaden stan wyższej świadomości; wręcz przeciwnie.”
Podobnie twierdzi Neumann:
„Dążenie ku świadomości jest czymś „nienaturalnym” w naturze. Jest za to charakterystyczne dla rodzaju ludzkiego.”
Tak więc, kiedy we śnie po raz pierwszy pojawia się świadomość, wydaje się pozostawać w sprzeczności z „naturalnymi” nakazami śniącego.
Taki impas może zostać pokonany, kiedy pojawi się stresująca sytuacja, w której śniący przestaje odnosić korzyści z wiary w treść snu i identyfikowania się z tą treścią. W takim przypadku pragnienie uzyskania większej świadomości zdaje się być poprzedzone przez konieczność jej uzyskania.
Chociaż stres emocjonalny wydaje się głównym czynnikiem wywołującym świadomość we śnie we wczesnych fazach, to po pewnym czasie zaczyna wyłaniać się inny czynnik, zwłaszcza gdy wzrosło już świadome pragnienie posiadania takich doznań.
Oliver Fox nazywa ten proces pojawieniem się „zdolności krytycznej” i sądzi, że jest ona warunkiem niezbędnym do uzyskania świadomości we śnie . Przykład takiej zdolności krytycznej przedstawia następujący sen:
Jestem na wysokim wzgórzu nad jeziorem. Szukam jakichś przedmiotów pozostałych po Indianach. Zdaje się, że słyszałem o kulturze, która istniała na tym terenie w czasach prehistorycznych. Powiedziano mi, że Indianie dokonali wielkiego postępu w sztuce obróbki kamienia.
Wspinam się na szczyt wzgórza i znajduję tam trzy pięknie wykonane kamienne kielnie albo noże. Uświadamiam sobie, że są zbyt wspaniałe, aby mogły być rzeczywiste i że na pewno śnię… (Sparrow, 1974)
Zaczynająca wyłaniać się w stanie snu zdolność krytyczna staje się coraz bardziej dostrojona do nowych i niepasujących elementów snu. Kiedy zaczyna funkcjonować, zaczyna sprawdzać pozorną realność niepasujących elementów snu.
Pojedynczy, niepozorny szczegół może stać się kluczem, który zostaje dostrzeżony przez tę krytyczną świadomość. Okazuje się, że im więcej takich doznań przeżywa człowiek, tym subtelniejsza staje się świadomość niezgodności.
Na przykład niżej opisany sen miał miejsce wiele lat po tym, jak śniący zaczął mieć takie doznania:
...Idę między drzewami w stronę naszej chaty. Spoglądam w dół i widzę, że mam na nogach parę nowych butów. Śmieję się, ponieważ nie posiadani nowych butów. Uświadamiam sobie, że śnię… (Sparrow, 1974)
Te nieoczekiwane anomalie we śnie, które pobudzają zdolność autorefleksji, są podobne do niezwykłych wydarzeń w naturze, które pobudzają rozwój ego. Można się domyślać, że niezgodność natury, którą człowiek tak zapamiętale przeklina, umożliwia powstanie autorefleksji w prymitywnej psyche.
Ta niezgodność natury przeciwstawia się identyfikacji człowieka ze światem, do której człowiek dąży, i którą pragnie zachować.
Skazuje go tym samym na jego własne siły. Jest to trudne do zniesienia, frustrujące połączenie. Świadomość zaczyna wyłaniać się jako środek odgradzający organizm od niespójnej natury i podtrzymujący wewnętrznie spójny system reagowania na nią.
Rozwój zdolności krytycznej w snach również umożliwia śniącemu odejście od nieprzewidywalności swojej wewnętrznej natury i nawiązanie z nią relacji świadomej.
Scott Sparrow ŚWIADOME ŚNIENIE
Masz probelm ze swoim ciałem? Zmień po prostu swoje nastawienie, a zobaczysz, że w ciągu sześciu miesięcy twoje ciało zmieni kształt.
Pytanie: Nie lubię siebie, a zwłaszcza swojego ciała
Jeśli masz jakieś konkretne wyobrażenia odnośnie wyglądu ciała, będziesz się zadręczać. Ciało jest takie, jakie powinno być. Jeśli masz jakieś inne wyobrażenia – pozbądź się ich, bo nie przestaniesz się zadręczać.
Oto ciało, jakie masz, ciało, jakie zostało ci podarowane. Korzystaj z niego… i bądź zadowolony.
A gdy zaczniesz je kochać, poczujesz, że się zmienia, bo kto kocha swoje ciało, ten o nie dba, a troska ta ma ogromne znaczenie.
Ze względu na nią nie zapychasz się nadmiarem jedzenia, ale też nie głodzisz się.
Słuchasz, jakie potrzeby ma twoje ciało, słuchasz jego wskazówek – czego pragnie i w którym momencie.
Kiedy dbasz, kiedy kochasz, stajesz się dostrojony do ciała, a ono automatycznie zaczyna być w porządku.
Jeśli nie lubisz swojego ciała, powodujesz konflikt, ponieważ stopniowo coraz bardziej obojętniejesz na ciało.
Kto dba o swojego wroga? Nie będziesz go oglądał, będziesz go unikał. Przestaniesz słuchać jego wskazówek, a twoja niechęć będzie narastać.
Ty sam stwarzasz cały ten problem.
Ciało nie wymyśla problemów; stwarza je umysł. Jest to więc wymyślone przez umysł.
Żadne zwierzę nie cierpi z powodu wyglądu swojego ciała, żadne zwierzę… nawet hipopotam!
Żadne nie cierpi – są absolutnie zadowolone, bo nie mają umysłów, które wytwarzałyby takie problemy; w innym przypadku hipopotam myślałby: „Dlaczego ja tak koszmarnie wyglądam?”
Po prostu odrzuć wyobrażenia!
Kochaj swoje ciało -to twoje ciało, to prezent od Boga. Masz się nim cieszyć i o nie dbać. A kiedy dbasz, to gimnastykujesz się, jesz, śpisz. Troszczysz się o wszystko, bo to przecież twój instrument, tak jak samochód, który myjesz, w którym zwracasz uwagę na każdy szmer, aby wiedzieć, czy nie dzieje się coś złego.
Dbasz o każde zadrapanie na karoserii.
Zadbaj też o swoje ciało, a ono stanie się dla ciebie doskonale piękne – bo takie jest!
Jest cudownym mechanizmem, tak skomplikowanym, pracującym tak wydajnie, że działa przez siedemdziesiąt lat bez zarzutu.
Śpisz czy czuwasz, wiesz o tym czy nie wiesz, ono funkcjonuje i to tak cichutko!
Nawet jeśli nie dbasz o nie i tak działa, obsługuje cię. Każdy powinien być wdzięczny swemu ciału.
Zmień po prostu swoje nastawienie, a zobaczysz, że w ciągu sześciu miesięcy twoje ciało zmieni kształt. To jak wtedy, gdy ktoś zakocha się w kobiecie – można to zauważyć – ona natychmiast pięknieje.
Być może nie dbała zanadto o swoje ciało, ale gdy zakochał się w niej mężczyzna, natychmiast zaczyna o nie dbać. Godzinami wystaje przed lustrem… bo ktoś ją kocha!
Tak samo będzie, jeśli pokochasz swoje ciało – niebawem ujrzysz, że zaczyna się zmieniać. Jest kochane, zadbane, potrzebne. Jest tak delikatne, a ludzie tak okropnie się z nim obchodzą. Zmień swoje podejście, a sam się przekonasz!
Pytanie: Ciągle mam wrażenie, że jestem okropnie brzydka. Wydaję się sugerować moim przyjaciołom i każdemu kogo spotkam, że patrzeć na mnie to żadna frajda.
Umysł stwarza niepotrzebne problemy. Ale oto właśnie jedna z jego ról – stwarzać bezpodstawne problemy. Najpierw je wymyśla, łapie cię na nie, a potem ty próbujesz je rozwiązywać.
Nie próbuj. Po prostu dostrzeż ich bezpodstawność. Musisz jedynie dostrzec, że to wszystko zupełnie nie ma znaczenia. Jeśli będziesz usiłowała coś robić, to znaczy, że zaakceptowałaś problem.
Raczej dostrzeż fakt, że problem nie ma żadnego znaczenia. Każda twarz jest piękna. Każda twarz jest piękna w inny sposób. Każda jest inną twarzą i jest unikalna. Prawdę mówiąc, nie ma porównania i nie ma żadnej możliwości, aby porównywać. Jeśli akceptujesz, staniesz się piękna. Piękno przychodzi wraz z akceptacją. Jeśli sama siebie nie lubisz i odrzucasz, staniesz się rzeczywiście ułomna, brzydka. To błędne koło.
Najpierw odrzucasz, nie akceptujesz – a wtedy czujesz się brzydka. Inni także zaczynają odczuwać tę brzydotę, a ty myślisz: „Właśnie, więc to prawda. Moje podejrzenia były słuszne”. Jeszcze bardziej odrzucasz siebie. Oto jak umysł sam siebie napędza. I wszystkie te proroctwa skazane są na spełnienie, jeśli przegapisz punkt wyjścia. A jest nim fakt, że TY to TY.
Nie ma kryterium piękności. Przez ponad pięć tysięcy lat filozofowie próbowali ją zdefiniować. Ale im się nie udało, bo nie ma jednego kryterium. Jakaś osoba może być piękna dla kogoś, a dla kogoś innego – nie. Nawet najpiękniejsza kobieta może komuś wydać się okropna. Jest to absolutnie osobisty wybór.
Nie ma więc stałego kryterium… bo kryteria zmieniają się jak moda.
Na przykład w Indiach kobieta o dużych piersiach i pośladkach jest uważana za atrakcyjną.
Na Zachodzie pośladki prawie zanikają, a piersi stają się coraz mniejsze. Powstaje jakaś inna koncepcja piękna.
A jaka by ta koncepcja nie była – ciało się podporządkowuje. To właśnie należy zrozumieć.
Kiedy w kraju panuje moda na duże piersi, kobiety mają duże piersi.
Zwykło się uważać, że powieści, poezja, cała literatura odzwierciedlają społeczeństwo. Ale to działa także w odwrotnym kierunku. Powieści, poezja, literatura także kreują społeczeństwo. Kiedy jakaś idea przeniknie do umysłów ludzi, zaczyna żyć.
Nie ma kryterium oceny, kto jest piękny, a kto nie jest. To osobisty gust, a właściwie – kaprys. Ale jeśli zaczynasz od tego, że nie akceptujesz siebie – stwarzasz sytuację, w której nikt cię nie zaakceptuje. Bo jeśli sama siebie nie akceptujesz, uniemożliwiasz innym akceptację ciebie.
Wywołasz wszelkie możliwe zakłócenia, problemy dla innych, bo musieliby postępować wbrew twoim własnym przekonaniom.
Jeśli ktoś cię pokocha, zniszczysz tę miłość, bo będziesz mówić: „Jak można zakochać się w takiej wiedźmie?” Albo będziesz uważała, że ten mężczyzna ma wypaczone pojęcie piękna. Jeśli nie kochasz siebie, nikt cię nie pokocha.
Toteż każdy musi zacząć od tego, żeby pokochać samego siebie. Jezus mówi: „Kochaj Boga. Kochaj bliźniego jak siebie samego”. To podstawowa sprawa. Możesz kochać bliźniego, a nawet samego Boga, dopiero wtedy, kiedy pokochasz siebie. Podstawowe przykazanie brzmi: Kochaj samego siebie.
Jeśli kochasz siebie i czujesz się dobrze sama ze sobą, wtedy przyciągasz do siebie wielu ludzi. Kobieta, która kocha siebie, musi przecież być piękna, toteż jest piękna. Stwarza piękno swojej miłości do siebie. Staje się pełna wdzięku, osobistego uroku.
Osho, Równowaga ciała i umysłu
Musisz to przeczytać – panowanie nad umysłem
Przełomowe odkrycie dotyczące umysłowego przetwarzania danych
Badania dr Gordona H. Bowera ze Stanford University zaowocowały kilkoma interesującymi teoriami.
Jedna z nich głosi, że istnieją trzy aspekty umysłowego przetwarzania informacji:
1. Uczucia ludzkie pełnią funkcję filtra, który je przepuszcza i usprawiedliwia.
Filtr przepuszcza materiał, który zgodny jest z nastrojem odbiorcy, pozostałe informacje zatrzymuje.
Ów proces filtracji ma bardzo duże znaczenie, gdyż decyduje, jakie informacje znajdą się w banku pamięci.
2. Wrażenia emocjonalne mają wpływ na to, które dane będzie można odzyskać z banku pamięci. (Ludzie najłatwiej przywołują te zdarzenia, których doświadczyli w nastroju podobnym do obecnego).
3. Nasze myślenie i sądy podlegają silnym wpływom emocjonalnym. Zarówno percepcja społeczeństwa, jak i wyimaginowane fantazje, mają charakter subiektywny i łatwo się poddają działaniu chwilowych nastrojów. Wpływają one na naszą samoocenę, ocenę przyjaciół, życie zawodowe i szansę na lepszą przyszłość.
Pamięć emocjonalna
Badania dr Bowera wskazują, że przechowujemy informacje i wspomnienia zgodnie z naszymi uczuciami. Aby więc skutecznie je przywołać, musimy wprowadzić się w nastrój podobny do tego, w którym określone wspomnienie powstało. To zjawisko Bower nazywa “rozpoznawaniem zależnym od nastroju”, my zaś nazwijmy je “pamięcią emocjonalną”.
Pamięć emocjonalna to pamięć związana z emocją towarzyszącą wydarzeniom, osobom lub miejscom z przeszłości.
Oto przykład: pijesz właśnie z przyjaciółką kawę po irlandzku, smakujesz delikatny, słodki napar z dodatkiem likieru. Nagle zamiast słodyczy czujesz w ustach gorycz.
To nie treść rozmowy z koleżanką zmąciła przyjemny smak kawy, lecz wspomnienie podobnej sytuacji sprzed lat.
Być może, gdy kiedyś piłeś kawę przyrządzoną w ten sam sposób, żona poprosiła cię o rozwód.
Teraz czujesz się tak samo jak wówczas, a wszystko przez tę filiżankę kawy, która pobudziła pamięć emocjonalną.
Ten zachodzący w mózgu proces przetwarzania czy udostępniania wspomnień można porównać do dwóch odrębnych katalogów; jeden służy do przechowywania zapisów uczuć negatywnych, drugi jest w całości przeznaczony dla plików z uczuciami pozytywnymi Chcąc łatwo dotrzeć do każdego z tych katalogów, musisz odczuć emocję związaną z danym systemem katalogowania.
Dlaczego postawa pozytywnego myślenia jest skuteczna
Od wielu lat przywódcy ruchu “Postawa Pozytywnego Myślenia” przekonują nas, że jeśli myślimy pozytywnie, spotykają nas same dobre rzeczy. I rzeczywiście, często się to sprawdza. Byliśmy świadkami, jak wielu “pozytywnych myślicieli” wspinało się na sam szczyt drabiny sukcesu. Aby wyjaśnić ten fenomen, niektórzy sięgali do metafizyki. Ale ostatnio przeprowadzone badania dostarczają nam odpowiedzi ściśle naukowej – potwierdzają takie działanie pozytywnej postawy i wyjaśniają jej mechanizm.
Kiedy myślisz pozytywnie, mając poczucie zadowolenia i pewności siebie, wtedy masz dostęp do wszystkich twoich pomyślnych doświadczeń. Gdy stajesz w obliczu problemu w dobrym nastroju, przywołujesz wszystkie skuteczne rozwiązania podobnych dylematów w przeszłości… i w ten sposób rosną twoje szansę na uporanie się z problemem obecnym.
Kiedy zaś zmagasz się z problemem, będąc negatywnie nastawiony, na próżno przetrząsasz pamięć w poszukiwaniu rozwiązania – znajdujesz tylko wspomnienia porażek. Szansa na pomyślne rozwiązanie jest wątpliwa.
Zachwianie równowagi, czyli opadanie jednego z czerwonych skrzydełek na ekranie nawigacyjnego urządzenia, zdarza się wszystkim ludziom w ciągu całego ich życia. Od najmłodszych lat aż do śmierci rządzi tobą twoja postawa.
Natychmiastowa zmiana postawy dzięki słownemu wyzwalaczowi
Łatwo powiedzieć: “Zmień postawę, jeśli jest negatywna”.
Taka zmiana w wielu wypadkach zachodzi tylko na poziomie świadomości zewnętrznej, nie zaś świadomości wewnętrznej. Ludzie niebawem powracają do negatywnych wzorców zachowań lub, co gorsza, w ogóle nie umieją zapoczątkować żadnych zmian, często nie zdając sobie nawet sprawy, że wpadli w pułapkę w negatywnego myślenia.
Aby zrozumieć, na czym ta pułapka polega, musimy najpierw odpowiedzieć na pytanie: W jaki sposób można przejść z katalogu plików negatywnych do katalogu pozytywnego?
Czyli: Jak panować nad zmiennością nastrojów?
Przy zastosowaniu drugiej techniki natychmiastowej zmiany postawy kluczem pozwalającym na przejście z negatywnego nastroju na pozytywny jest słowny mechanizm wyzwalający, czyli użycie “magicznego słowa”, które jak trampolina wzniesie cię na szczyt dobrego nastroju.
Chcąc znaleźć takie słowo i wprowadzić je jako wyzwalacz do mózgu, musisz przywołać z pamięci pozytywne doświadczenie związane z określonym wyzwaniem życiowym. Najpierw przypomnij sobie jakieś pozytywne wydarzenie z przeszłości, trudną sytuację, która zakończyła się pomyślnie. To bardzo ważne, by zawczasu dokonać selekcji takich wydarzeń. Jeśli będziesz z tym zwlekał aż do chwili, gdy znajdziesz się w negatywnym katalogu, będzie już o wiele za późno!
Sześć kroków ku lepszej postawie
Krok pierwszy: Przywołaj jakieś pozytywne wydarzenie lub doświadczenie, kiedy sukces zależał od twoich działań.
Krok drugi: Wejdź w stan alfa za pomocą metody 3-1. W tym stanie przypomnij sobie obraz wydarzenia ze wszystkimi szczegółami. (Później nauczysz się dodawania do niego większej liczby punktów odniesienia – wrażeń pochodzących ze zmysłów wzroku, słuchu, węchu, dotyku, smaku i z emocji – w trakcie przeprowadzania tzw. inergizacji holograficznej, opisanej w rozdziale “Inergizacja holograficzna”).
Krok trzeci: Nadal pozostając w stanie alfa, jeszcze raz powróć do tamtej sytuacji, pamiętając o wszystkich szczegółach, o tym, co zostało powiedziane i zrobione. Uświadom sobie przy tym uczucie, jakie towarzyszy sukcesowi.
Krok czwarty: Wybierz magiczne słowo wyzwalające, słowo specjalnie utworzone do przywoływania owego pozytywnego wydarzenia. (Na przykład słowo DYPLORADOŚĆ może oznaczać szczęśliwy dzień otrzymania dyplomu ukończenia studiów, dzień, w którym udało ci się osiągnąć długoterminowy cel).
Krok piąty: Pozostając na poziomie alfa, powtórnie “odegraj” pozytywne wydarzenie – dodając jeszcze więcej zapamiętanych szczegółów. Wypowiedz w myślach następujący program: Za każdym razem, gdy użyję magicznego słowa wyzwalającego (tu wstaw wybrane słowo), łatwo sobie przypomnę i wywołam przyjemne uczucie towarzyszące temu pozytywnemu doświadczeniu. Następnie wyjdź z poziomu alfa, odliczając od 1 do 5.
Krok szósty: Gdy kiedykolwiek zapragniesz zmienić nastrój lub nastawienie do życia, wystarczy, że się skoncentrujesz i wypowiesz magiczne słowo wyzwalające. Od razu znajdziesz się na drodze pozytywnego myślenia wiodącej do sukcesu.
Depresja i poczucie odtrącenia
Kiedy po raz ostatni byłeś w stanie depresji? Depresja szerzy się na ziemskim globie niby epidemia, atakując niemiłosiernie kobiety i mężczyzn w stosunku 2:1. Nikt nie chce czuć się przygnębiony i odrzucony, ale czasami wydaje się, że nie ma na to rady. Często nawet nie rozumiemy, skąd to przygnębienie.
Kiedy jesteś w takim stanie, masz dostęp tylko do katalogu z negatywnymi zapisami pamięciowymi. Jedyne wspomnienia, które udaje ci się z łatwością przywołać, dotyczą smutnych doświadczeń.
Prosta negatywna informacja – nagłówek w gazecie, migawka w telewizji, słowa jakiejś piosenki – mogą wyzwolić negatywne myślenie lub negatywne uczucie wobec bliskich osób, pracy lub siebie samego. Teraz już chyba rozumiesz dlaczego, będąc w stanie depresji, tak trudno zmienić nastrój.
W negatywnym nastroju przywołujesz z łatwością tylko niepowodzenia i nieszczęśliwe zdarzenia z przeszłości.
Myślisz tak: “Nikt nigdy nie zrobił dla mnie nic miłego… nikt mnie nie kocha, wszyscy mnie nienawidzą… chyba nie pozostaje mi nic innego, jak po prostu się powiesić!”. Choćbyś się nawet starał, nie umiesz myśleć o chwilach szczęścia. Jesteś zatrzaśnięty w negatywnym katalogu.
Często dobry pracownik traci pracę z powodu chwilowego konfliktu.
Dyrektor – będąc akurat z jakiegoś powodu w swoim negatywnym katalogu – znajduje niedociągnięcie i wytyka podwładnemu jego błąd, po czym – wciąż pozostając w negatywnym katalogu – usiłuje sobie przypomnieć, kiedy pracownik zrobił coś dobrze.
Jego umysł przeszukuje kolejne pliki i niczego takiego nie znajduje. Oczywiście, wszystkie plusy owego pracownika zapisane w katalogu pozytywnym są w tym momencie niedostępne dla umysłu przełożonego. Zapada niewłaściwa decyzja – zwolnić człowieka z pracy!
Ileż małżeństw, przyjaźni, spółek i karier uległo zniszczeniu z powodu niemożności wyjścia z negatywnych katalogów!
Jak pokonać depresję
Technika natychmiastowej zmiany postawy jest niezwykle skuteczna w zwalczaniu straszliwej zmory depresji, która doprowadza miliony ludzi do rozpaczy i strachu przed ostateczną zgubą. Taki lęk nie jest niczym innym jak negatywnym oczekiwaniem.
Będąc w takim nastroju, spodziewamy się samych najgorszych rzeczy. Wyposażamy się psychicznie na drogę ku nieszczęściu i klęsce. I oczywiście udajemy się do negatywnego katalogu w poszukiwaniu jakiegoś rozwiązania. Ale każde rozwiązanie, które tam znajdziemy, opiera się na porażce, co jeszcze głębiej pogrąża nas w żalach nad sobą i depresji. Dla niektórych rozwiązaniem ostatecznym staje się… samobójstwo.
Technika natychmiastowej zmiany postawy może skierować cię na drogę prowadzącą do sukcesu i szczęścia.
A. Zastanów się nad treścią swoich rozmów, nad myślami i nastrojami. Jeśli się okaże, że najczęściej dyskutujesz o problemach świata, o kłopotach innych ludzi lub, co gorsza, o własnych – zmień temat rozmów i mów o czymś pozytywnym. Takie narzekanie staje się z czasem nawykiem i coraz mocniej zakotwicza twój umysł w świecie negatywnych uczuć, przygnębiając ciebie i otaczających cię ludzi, którzy w końcu w ogóle stracą ochotę na twoje towarzystwo!
B. Przygotuj się zawczasu. Stwórz w myślach miecz z szeroką klingą, którym zabijesz potwora depresji. W stanie alfa przywołaj doświadczenie z przeszłości, kiedy miałeś postawę zwycięzcy, czułeś się bezpieczny i pewny siebie, jakiś szczęśliwy moment, w którym czułeś się kochany.
C. Pozostając w pozytywnym nastroju, stwórz magiczne słowo wyzwalające, które kojarzy się z pomyślnym wydarzeniem, z miłością czy szczęśliwą przyjaźnią. Staraj się unikać skojarzeń, które wzbudzają negatywne emocje!
Gdy poczujesz, że depresja stwarza poważne zagrożenie dla twojego zdrowia, spróbuj ożywić w myślach pozytywne doświadczenie i wypowiadaj magiczne słowo w stanie relaksacji umysłu – trzy razy dziennie przez tydzień. Takie wzmocnienie dostarczy ci broni dość mocnej, by zwalczyć nawet największą zmorę depresji
D. Rozpoznawaj pojawiające się od czasu do czasu negatywne myśli o sobie i swoim życiu. Przy pierwszym sygnale nadchodzącej negatywnej myśli lub uczucia wypowiadaj magiczne słowo. Tą techniką można pokonać przygnębiający nastrój. I pomyśl, jaką świetną zabawą jest tworzenie nowych wyzwalaczy dla każdego rodzaju problemów.
Jak panować nad zmiennością nastrojów, gdy jest się handlowcem
Ludzie zajmujący się handlem są szczególnie narażeni na zmienność nastrojów. Oto na przykład wypowiedź Johna, który jest sprzedawcą: “Czuję się wspaniale, gdy coś sprzedam. Przy następnym telefonie mówię same właściwe rzeczy. Ale mam także złe dni, a czasami całe tygodnie. Nieraz zdarza się, że wolę w ogóle zrezygnować ze spotkania z klientem. Po prostu wiem, że będę mówił same bzdury i nie tylko nie uda mi się nic sprzedać, ale w ogóle stracę stałego klienta”.
John ma dostęp do negatywnych plików. To problem większości handlowców. Odmowa kupna wyzwala poczucie odtrącenia. Krótki przebłysk negatywnych uczuć, negatywnych wspomnień – i John wpada w popłoch. Przypomina sobie tylko porażki i negatywne doświadczenia. Zaczyna się staczać po równi pochyłej, chyba że dysponuje narzędziem, które pomoże mu się zatrzymać. Wiele pomyślnych karier uległo destrukcji z powodu negatywnego obiegu myśli.
W przypadku Johna wyzwaniem jest odmowa kupna. Jak powinien zapanować nad swoim nastrojem?
Etap pierwszy: Powinien przywołać z pamięci jedną lub więcej udanych transakcji, zwłaszcza takich, które przeprowadził bardzo sprawnie i był bezpośrednio odpowiedzialny za ich wynik.
Etap drugi: Wejść w stan alfa za pomocą metody 3-1 (zob. “Dodatek”). Przypomnieć sobie, jak był wówczas ubrany jego klient; jak wyglądało pomieszczenie, w którym rozmawiali – kolor i ustawienie mebli, itd. Następnie John powinien jeszcze raz odegrać całą sytuację, dodając do obrazu jak najwięcej szczegółów, i odnaleźć uczucie, jakiego wówczas doznawał, (“przywoływanie” jest bardziej szczegółowe, jeśli zachodzi na poziomie relaksacji umysłu).
Etap trzeci: Po skutecznym odtworzeniu owego pomyślnego wydarzenia, John winien opuścić stan alfa, odliczając od 1 do 5, po czym wybrać szczególne słowo wyzwalające – słowo utworzone w celu wywoływania w umyśle owego pozytywnego wydarzenia.
Etap czwarty: Powtórne wejście w stan alfa metodą 3-1 i ponowne odegranie pozytywnego wydarzenia z dodaniem większej liczby szczegółów. Następnie John musi wypowiedzieć w myślach program: Za każdym razem, gdy użyję magicznego stówa wyzwalającego (tutaj wstawić wybrane słowo), z łatwością sobie przypomnę i wywołam to przyjemne uczucie towarzyszące pozytywnemu wydarzeniu. Po zakończeniu programowania John wychodzi ze stanu alfa, odliczając od 1 do 5.
Kiedy następnym razem John poczuje się odtrącony, może w myślach skoncentrować się na owym magicznym słowie lub wypowiedzieć je na głos. Dzięki temu jego umysł powróci do banku pozytywnej pamięci; zmieni się wówczas katalog przetwarzania danych i tym samym zmieni się również postawa Johna. Teraz łatwiej osiągnie sukcesy, ponieważ będzie działał, zamiast tylko reagować. John zdobył władzę nad własnymi emocjami.
PODSUMOWANIE
Natychmiastowa zmiana postawy
Postawy nie można poznać zmysłami, mimo to istnieje naprawdę. Jeśli chcesz się w życiu rozwijać, a nie tylko je przeżyć… musisz nauczyć się błyskawicznie dostosowywać do otoczenia. Tworząc nowy scenariusz życiowy za pomocą fizycznego mechanizmu wyzwalającego, będziesz mógł w dużym stopniu zmienić swoje negatywne myślenie i zachowanie.
Stosuj technikę natychmiastowej zmiany postawy w tych wszystkich sferach nacechowanych negatywizmem, które dotąd wyznaczały twój styl życia i w których pragniesz dokonać zmian.
Druga technika natychmiastowej zmiany postawy polega na zastosowaniu słownego mechanizmu wyzwalającego, czyli magicznego słowa, które pomoże ci przenieść się z katalogu danych negatywnych do katalogu pozytywnego. Słowny mechanizm wyzwalający pozwala panować nad zmiennością nastrojów.
Teraz, kiedy jesteś już świadom swojego zdania, wrażeń i postawy wobec niemal wszystkich dziedzin życia osobistego
i zawodowego, zajmiemy się bardziej szczegółowo samym mechanizmem wyzwalającym i damy ci wskazówki, jak tworzyć i “włączać” indywidualne mechanizmy wyzwalające, służące do rozwiązywania poszczególnych problemów
i specyficznych wyzwań, jakie stawia nam życie.
TAG I JUDITH POWELL – PANOWANIE NAD UMYSŁEM
Jeśli strach przed porażką działa na Ciebie paraliżująco, pamiętaj że ten lęk jest tylko iluzją W TOBIE.
Obejrzyj – koniecznie z dźwiękiem