Wszystkie wydarzenia, jakie miały miejsce w waszym życiu aż do chwili obecnej, zaistniały dzięki waszym myślom i przekonaniom powstałym w przeszłości.

Kiedy dorastamy, mamy tendencję do odtwarzania emocjonalne­go klimatu domu naszego dzieciństwa.

Nie jest to ani dobre, ani złe, prawidłowe czy niewłaściwe; to jest klimat, w którym czujemy się „u siebie”.
Mamy również tendencję do odtwarzania w naszych osobistych związkach tych samych modeli stosunków, jakie łączyły nas z matką czy ojcem, lub też ich wzajemnych relacji. Zastanówcie się, jak często stwier­dzaliście, że wasz partner czy szef był „taki jak” wasza matka lub ojciec.

Sami też traktujemy siebie podobnie jak traktowali nas rodzice. Narzekamy i karzemy się w ten sam sposób. Jeśli się wsłuchasz, możesz niemalże usłyszeć te same słowa. Kochamy i zachęcamy siebie w ten sam sposób, w jaki nas kochano i dopingowano, kiedy byliśmy dziećmi.

  • „Ty nigdy nie robisz niczego prawidłowo”. „To wszystko twoja wina”. Jak często mówiliście do siebie w ten sposób?
  • „Jesteś cudowny”. „Kocham cię”. Jak często to sobie powtarzacie?

Mimo wszystko nie winiłabym za to naszych rodziców.

Wszyscy jesteśmy ofiarami ofiar, które prawdopodobnie przeka­zały nam całą swoją wiedzę.
Jeśli wasza matka lub ojciec nie wiedzie­li, jak kochać siebie, nie mogli nauczyć was tej miłości.
Mogli was nauczyć tylko tego, co sami otrzymali w dzieciństwie. Jeśli chcecie lepiej zrozumieć swoich rodziców, poproście ich, aby opowiedzieli wam o swoim dzieciństwie. Jeśli posłuchacie ich uważnie, dowiecie się, skąd wzięły się ich własne lęki i sztywne reguły postępowania.
Ci ludzie, którzy obarczyli was tym całym „bagażem”, byli tak samo przerażeni i zalęknieni jak wy.

Sądzę, że to my wybieramy sobie rodziców.

Każdy z nas decyduje o inkarnacji na tej planecie w szczegól­nym miejscu i czasie. Dokonaliśmy wyboru przyjścia tu, aby otrzymać szczególną lekcję.
Lekcję, która poprowadzi nas ducho­wą i ewolucyjną ścieżką
.
Wybieramy sobie płeć, barwę skóry, kraj i rozglądamy się za skreślonego typu rodzicami.

Oni będą od­zwierciedleniem wzorca, nad którym będziemy pracować całe życie.

A potem, kiedy już dorośniemy, wskazujemy oskarżająco na rodziców i płaczliwie stwierdzamy: „To ty mi to zrobiłeś”.
Ale tak naprawdę, to my ich wybraliśmy, ponieważ znakomicie nada­wali się do tego, nad czym chcieliśmy pracować i co przezwycię­żać.

Nasz system przekonań kształtuje się we wczesnym dzieciń­stwie, a potem idziemy przez życie tworząc doświadczenia tak, by do nich pasowały.
Spójrzcie w przeszłość, a z pewnością dostrzeżecie, jak często powtarzało się w waszym życiu to samo doświad­czenie.
Sądzę, że tworzyliście te doświadczenia tyle razy, ponie­waż odzwierciedlały wasze wyobrażenia o sobie.
W gruncie rze­czy nie ma większego znaczenia, jak długo borykamy się z jakimś problemem, jak bardzo jest dla nas uciążliwy czy też jak bardzo utrudnia nam życie.
Moc objawia się zawsze w chwili obecnej.

Wszystkie wydarzenia, jakie miały miejsce w waszym życiu aż do chwili obecnej, zaistniały dzięki waszym myślom i przekonaniom powstałym w przeszłości.
Były skutkiem myśli i słów używanych wczoraj, w ubiegłym tygodniu, minionym miesiącu, w zeszłym roku, dziesięć, dwadzieścia, trzydzieści czy czterdzieści lat temu, w zależ­ności od waszego wieku.
A jednak to już przeszłość.
Była i minęła.

Obecnie liczy się tylko to, co chcesz myśleć, mówić i w co chcesz wierzyć właśnie teraz. Te myśli i słowa tworzą twoją przyszłość. Twoja moc manifestuje się w chwili obecnej i kształtuje doświadczenia jutra, następnego tygo­dnia, przyszłego miesiąca i roku.

Obserwuj myśl powstającą w tej właśnie chwili. Czy jest ona pozytywna, czy negatywna?
Czy chcesz, aby ta myśl była twórczym elementem twojej przyszłości? Zastanów się nad tym i bądź tego świadomy.

Louise L. Hay – Możesz uzdrowić swoje życie

To, co myślimy o sobie, staje się dla nas prawdą

Jestem przeko­nana, że każdy, ze mną włącznie, jest całkowicie odpowiedzialny za wszystko w swoim życiu, tak najlepsze, jak i najgorsze.

Każda po­wstała w nas myśl tworzy naszą przyszłość.
Każdy z nas tworzy swoje doświadczenia dzięki własnym myślom i uczuciom.
Myśli i wypowiedziane słowa kreują nasz los.

Sami tworzymy pewne sytuacje, a potem negujemy naszą moc, obwi­niając za własną frustrację innych ludzi.

Nie ma osoby, miejsca lub rzeczy, które miałyby władzę nad nami, ponieważ tylko MY tworzymy myśli w naszym umyśle.

Tworzymy nasze doświadczenia, naszą rzeczy­wistość i wszystko, co się z tym wiąże.

Jeśli w naszych umysłach stwo­rzymy pokój, harmonię i równowagę, znajdziemy je również
w życiu.

Które z tych stwierdzeń jest typowe dla ciebie?

  • „Ludzie zawsze się mnie czepiają”.
  • „Wszyscy są zawsze pomocni”.

Każde z tych przekonań będzie tworzyć całkowicie odmienne do­świadczenia.

To, co sądzimy o sobie i życiu, staje się dla nas prawdą.

Wszechświat zawsze wspiera każdą myśl, którą zechcemy po­myśleć i w którą zechcemy uwierzyć.

Mówiąc inaczej, nasza podświadomość akceptuje wszystko, co wybierzemy budując nasze przekonania. To znaczy, że to, w co wierzę myśląc o sobie i życiu, staje się dla mnie prawdą.
Wybrane przez ciebie myśli o sobie i życiu stają się prawdą dla ciebie. Nie jesteśmy niczym ograniczeni w naszym myśleniu.
Skoro już to wiemy, całkiem sensowny staje się wybór stwierdze­nia: „Wszyscy są zawsze pomocni”, zamiast: „Ludzie zawsze się mnie czepiają”.


Wszechobecna Moc nigdy nas nie osądza ani nie krytykuje.

Ona nas akceptuje takimi, jakimi jesteśmy, sprawiając, że ży­wione przez nas przekonania odzwierciedlają się w naszym życiu.


Jeśli chcę sądzić, że życie jest puste i nikt mnie nie kocha, na pewno potwierdzi się to w moim życiu.

Ale jeśli zechcę odrzucić to przekonanie i powiem sobie: „Miłość jest wszędzie, kocham i jestem godny miłości”, będę trwał przy tej myśli i powtarzał ją wielokrotnie, to stanie się ona dla mnie prawdą.

I oto kochający ludzie pojawią się w moim życiu; ci, którzy już w nim są, będą dla mnie jeszcze milsi, a i mnie przyjdzie łatwo wyrażać pozytywne uczucia wobec innych.

Większość z nas ma nierozsądne wyobrażenie o tym, kim jeste­śmy, i bardzo wiele sztywnych zasad określających, jak żyć.

Nie chodzi o to, by siebie potępiać, bo każdy z nas stara się najlepiej, jak może w danej chwili.
Gdybyśmy lepiej wiedzieli, lepiej rozumieli i byli bardziej świadomi, prawdopodobnie postępowaliby­śmy inaczej.
Proszę, nie popadajcie w depresję dlatego, że jesteście tacy, jacy jesteście. (…)

W CO WIERZĘ

Utwierdźcie się w tym pragnieniu. „Mężczyźni nie płaczą”, „Kobiety nie potrafią zajmować się pieniędzmi”. Cóż za ograniczające przeko­nania, z którymi przyszło nam żyć!

Kiedy jesteśmy mali, uczymy się stosunku do siebie i do życia obserwując dorosłych wokół nas.

W ten sposób uczymy się, co myśleć o nas samych i naszym świe­cie.
Zatem, jeśli przebywamy w otoczeniu ludzi bardzo nieszczęśli­wych, przerażonych, pełnych poczucia winy lub złości, uczymy się wielu negatywnych rzeczy o sobie i otaczającym nas świecie.

„Nigdy niczego nie robię dobrze”. „To moja wina”. „Jeśli się złoszczę, jestem złym człowiekiem”.

Takie przekonania tworzą życie pełne frustracji.

Louise L. Hay – Możesz uzdrowić swoje życie

Nie możesz kochać lub nienawidzić jakiejś cechy drugiego człowieka, jeśli nie odzwierciedla cechy, którą kochasz lub nienawidzisz w sobie.

Kiedy spotykasz kogoś po raz pierwszy, od razu w twoim umyśle powstaje wrażenie dotyczące tej osoby.
W ciągu pierw­szych czterech minut stwierdzasz, co ci się podoba, a co nie. Ta ocena opiera się na szczegółach dostarczonych przez zmysły takich jak kolor oczu lub zapach wody kolońskiej, albo na prze­chowywanych w banku doświadczeniach z przeszłości, które kojarzą ci się z tą osobą.

Jednak twoje reakcje na innych są barometrem wyznaczającym odbiór samego siebie.
To, jak postrzegasz innych, mówi więcej o tobie niż o nich. Nie możesz kochać lub nienawidzić jakiejś cechy drugiego człowieka, jeśli nie odzwierciedla cechy, którą kochasz lub nienawidzisz w sobie.

Odczuwasz pociąg do ludzi podobnych do siebie, nie darzysz sympatią ludzi przejawiających cechy, za którymi nie przepadasz u siebie.

Postrzegasz innych przez pryzmat swoich przeszłych doświadczeń, uczuć i myśli. Zwykle jesteś przekonany, ze twój sposób postrzegania ich jest obiektywny i nie związany z twoimi własnymi problemami.

Spróbuj jednak spojrzeć na swoje życie tak, jak gdybyś otrzy­mywał od innych ważne informacje przypominające lustrzane odbicie.

Jeśli przyjmiesz to założenie, każde spotkanie da ci sposob­ność zbadania twojego stosunku do siebie samego i do uczenia się. Przyjmij na chwilę założenie, ze cechy, które podziwiasz w innych — ich siłę, talenty i pozytywne atrybuty — to w rzeczy­wistości cechy, które dostrzegłeś w sobie. Rzucą one pełniejsze światło na twoje poczucie własnej wartości.

Odwrotnie, możesz też uznać, że ludzie, których oceniasz negatywnie, dają ci cenną sposobność dostrzeżenia tego, czego w sobie nie akceptujesz.

Za każdym razem, kiedy ktoś cię zezłości, zrani lub zirytuje, masz okazję uleczyć skutki dawnych wybuchów złości, napadów bólu czy rozdrażnienia.

Być może dostrzeżenie w innych słabości stworzy ci szansę, by okazać im życzliwe współczucie, a może to dobry moment, żeby uleczyć skutki nieświadomych ujemnych ocen, jakim w duchu poddawałeś własną osobę.

Kiedy podejdziesz do życia w ten sposób, przejrzysz się w zwierciadłach tych, do których żywisz najwięcej żalu, jak również tych, których kochasz i podziwiasz, zwierciadła pomogą ci odkryć cechy, które u siebie odrzucasz i te, które bardzo wysoko cenisz.

Aby sprostać wyzwaniu Siódmej Reguły należy radykalnie zmienić perspektywę — zamiast oceniać innych, czyli to, co ze­wnętrzne, powinieneś przez resztę życia zgłębiać „ja”, czyli to, co wewnętrzne.
Rozpoznawaj wszelkie decyzje, oceny i projekcje, jakie rzutujesz na innych, i dostrzeż w nich wskazówki ukazujące, jak leczyć siebie i osiągnąć pełnię.

Lekcje, jakich udziela Siódma Reguła, obejmują tolerancję, zrozumiałość, leczenie i wsparcie. Kiedy nauczysz się tych lekcji, zrobisz duży krok na drodze do zmiany perspektywy — prze­staniesz się skupiać na innych, a skoncentrujesz na sobie.

Cherie Carter-Scott – „Jeśli życie jest gra oto jej reguły”

Jedyna rzeczywistość jaką znamy to ta którą wytwarza nasz mózg. Otrzymuje on miliony sygnałów, każdej minuty. Organizujemy je w układy hologramów, które projektujemy na zewnątrz nazywając rzeczywistością

(Dr. Fred Alan Wolf)

Na początku nie było niczego, z tej nicości w jakiś sposób powstało wszystko.

Z tej wibrującej pustki wyłoniła się materia, energia, przestrzeń, czas, świadomość, umysł.

(Peter Russell)

Jak to możliwe, że coś tak nieświadomego jak MATERIA MÓZGU, może dać życie czemuś tak niematerialnemu, jak doświadczenie?

(Prof. Jim Al-Khalili)

Jeśli chcesz ujrzeć strach w oczach fizyka kwantowego, wspomnij mu słowa „problemy z pomiarem”, dlaczego?
Bo problem z pomiarem tkwi w tym, że atom znajduje się w określonym miejscu, TYLKO W MOMENCIE W KTÓRYM GO BADASZ ( OBSERWUJESZ ).

„Innymi słowy: atom istnieje we wszystkich pozycjach jednocześnie, dopóki świadomy obserwator, nie zdecyduje się na niego spojrzeć, a więc sam akt pomiaru czy też obserwacji TWORZY WSZECHŚWIAT”

Jedynie świadome istoty mogą być obserwatorami, tak gruntownie determinującymi samo istnienie rzeczywistości.

(Dr. York Dobyns)

Bez nas istniałyby tylko rozpraszające się superpozycje możliwości, Bez definitywnie konkretnych wydarzeń!

(Dr. Robert Anton Wilson)

Z milionów tych bąbli i kleksów energii, światła, fotonów i elektronów TWORZYMY TEN WYIMAGINOWANY, TRÓJWYMIAROWY, SOLIDNY ŚWIAT, KTÓREGO WCALE NIE MA, zgodnie z teorią względności i mechaniką kwantową.

Za każdym razem, kiedy rozpoczynamy obserwację cząsteczki na określonym poziomie, sam ten akt JEST PRZYCZYNĄ wspomnianych zmian.

(Dr. Dean Radin)

Dodatkowo im dłużej przyglądasz się jednej cząsteczce, tym bardziej uświadamiasz sobie, że nie ma takiej rzeczy jak jeden elektron.
Elektron tak jak i każda inna cząsteczka elementarna, istnieje jedynie w powiązaniu z innymi rzeczami, np z innymi cząsteczkami lub w większej skali z resztą wszechświata.

Na odpowiednio głębokim poziomie, kiedy nurkujesz, aż do serca natury materii, okazuje się że wszystko co do tej pory wiemy o codziennym świecie, przestaje istnieć. Nie ma już żadnych obiektów, ISTNIEJĄ JEDYNIE RELACJE. Nie ma już lokalizacji, nie ma czasu.

Im bliżej zaczynasz przyglądać się czemuś, co normalnie uważamy za solidną materię, tym bardziej dostrzegasz jak mniej i mniej jest ona solidna.

(Dr. Robert Anton Wilson)

„Jedyna rzeczywistość jaką znamy to ta którą wytwarza nasz mózg. Otrzymuje on miliony sygnałów, każdej minut. Organizujemy je w układy hologramów, które projektujemy na zewnątrz nazywając rzeczywistością”

Jeśli nasza kora mózgowa jest również hologramem, to rzecz jasna trójwymiarowym, a skoro dwuwymiarowe hologramy konstruują trójwymiarowe obrazy, to z tego wynika że trójwymiarowe hologramy są zdolne generować czterowymiarowe obiekty.

Hologram to metafora. To kalkulacja „n” wymiarów informacji sprowadzonych do ” n-1″ wymiarów. To sposób na odniesienie się do paradoksów, na które natykamy się podczas starań pogodzenia ze sobą dwóch różnych konceptów.

Te poszufladkowane współrzędne, czyli słowa jakich używamy aby opisać rzeczywistość – są wewnętrznym fenomenem naszego mózgu, niczym innym.
Zwykłe stwierdzenia takie są filozoficzną, grą słów ale w ujęciu fizyki kwantowej – jednym z powodów, dla których Bohm wystąpił z teorią hologramu – daje to widoczne rezultaty.
Jednym z nich jest odkrycie, że kiedy weźmiesz dwie subatomowe cząsteczki ( np elektrony ) i w odpowiednich warunkach zrobisz coś jednej z nich, to zawsze odbije się to na drugiej, nie ważne jak daleko byłaby.

(Gregg Braden)

Ale jak to możliwe??

Jeśli materia zostanie raz fizycznie połączona, nawet po rozdzieleniu, jej energia wciąż pozostaje wciąż ją łączy.
Dlatego jest to TAK ZNACZĄCE dla mnie, ponieważ wracając do początków czasu, cała materia wszechświata ( która wciąż nieustannie się rozrasta ) była zbita w jednej cząsteczce wielkości zielonego groszku – o czym mówią dziś naukowcy i co sugerują komputerowe modele.
Jeśli więc zbierzesz wszystkie cząsteczki materii i całą kosmiczną przestrzeń pomiędzy nimi i skompresujesz to z powrotem wszystko w ziarnku grochu, zrozumiesz że TY I JA I WSZYSCY POZOSTALI STANOWIMY JEDNO W TEJ SAMEJ CZĄSTECZCE, KTÓRA STWORZYŁA CAŁY DZISIEJSZY WSZECHŚWIAT.

I nawet to, że ta cząsteczka teraz rozdzieliła się i rozrasta, WCIĄŻ JESTEŚMY JEDNYM

(Prof. David Deutsch, Oxford)

Tak więc atom wraz ze swoim elektronem, są obiektem multiuwersalnym.

Taki, multiwersalny obiekt jest właśnie tym, co opisuje mechanika kwantowa. Oznacza to, że aspekt rzeczywistości wszechświata równoległego, według teorii kwantowej, musi odnosić się do struktur wszelkich rozmiarów: ludzi, gwiazd,
galaktyk,…dlatego nazywa się to teoria równoległego wszechświata, zamiast teoria równoległego elektronu.

Ponieważ sami również jesteśmy zbudowani z atomów…

(Prof. David Deutsch, Oxford)

Dokładnie. I ta sama teoria, która mówi o tym, ze atom istnieje w wielu miejscach, w różnych wymiarach zakłada również, ze my, ludzie, również istniejemy w więcej niż jednym miejscu, w wielu stanach świadomości, w wielu wymiarach.
Co za tym idzie – mówiąc o światach – odkrycie, ze separacja pomiędzy elektronami nie istnieje, predestynuje także brak separacji pomiędzy ludźmi.

(David Wilcock).

Wszystko jest wewnętrznie połączone. Ze wszystkich tajemnic, największa jest ten stopień, z punktu widzenia, którego, odrebność postrzegana jest jako iluzja.

(Khempo Yurmed Tinly Rinpoche).

Iluzja to po prostu sposób postrzegania naszych umysłów. Moja iluzja pochodzi z mojego umysłu, twoja iluzja pochodzi z twojego. Nie musisz szukać innych źródeł iluzji. Nie jesteśmy w stanie odnaleźć źródła iluzji na zewnątrz, ponieważ pochodzi ona z naszego własnego umysłu.

(Dr. Fred Alan Wolf).

Mówimy tu o nowym sposobie myślenia na temat tego czegoś, co nazywamy osoba, sobą, swoim bytem, swym „ja”. W momencie, w którym zaczniemy modyfikowac, znaczenie tego, co mamy przez to na mysli, powoli bedziemy w stanie dostrzec i odniesc sie do tego nieskonczonego wymiaru, o którym mowa.

(Dr. Nassim Haramein)

Nieskończoności są częścią granicy naszej egzystencji. Patrząc z tej perspektywy, wszystko można dzielić w nieskończoność.

(Dr. John Hagelin)

Powodem, dla którego energia nuklearna jest milion razy potezniejsza od energii chemicznej, jest to, ze energia
chemiczna powstaje w wyniku manipulacji atomów i molekul. Energia nuklearna powstaje w wyniku manipulacji nukleonów w jadrze. Skala super unifikacji, tysiac milionów milionów milionów razy mniejsza, posiada faktycznie nieskonczony dynamizm.

(Sadhguru Jaggi Vasudev)

Jeśli poszukujesz nieskończonego, jakie instrumenty posiadasz, aby to uskutecznić? Jedynie swe narządy zmysłu prawda?
Szukanie nieskończonego przy użyciu twych narządów zmysłu jest jak wybieranie sie w podroż na księżyc gokartem. To właśnie zasłona na oczach ludzkości.
Staramy sie ogarnac cos, co lezy poza nasza ograniczona percepcja.

(Khempo Yurmed Tinly Rinpoche).

W naszych próbach odnalezienia ostatecznego poziomu rzeczywistosci, szukamy rozmaitych metod, wykorzystujac nowe technologie, energie atomowa, etc. Ale w ten sposób, za pomoca tych mechanizmów, nie potrafimy go odnalezc.
Ostateczny poziom rzeczywistosci jest fundamentalnie pusty. Niemożliwy do obserwacji przy uzyciu tych naukowych metod.

(Dr. David Bohm)

Nauka jest procesem postrzezeniowych inicjatyw, jej glównym priorytetem nie jest wcale zdobywanie wiedzy.
Ta wiedza pojawia sie jako produkt uboczny.
Koherentne zalozenia na temat rzeczy, która równie koherentnie spełnia je w praktyce, wskazuje, ze nasze zrozumienie jest prawidlowe. Musimy, wiec umiec rozróżniać pomiędzy prawdziwymi i nieprawdziwymi obrazami naszej iluzji.

—–

( Fragment z filmu Matrix)

– Twój obraz to coś, co nazywamy tu szczątkowym samo wyobrażeniem.
Mentalna projekcja twojej cyfrowej osoby.

– To nie jest prawdziwe?

– Co jest prawdziwe? Jak zdefiniujesz prawdziwe? Jeśli mówisz o tym,
co możesz poczuć, powąchać, posmakować, czy zobaczyć, to ” prawdziwe”
jest tylko elektrycznymi sygnałami zinterpretowanymi przez twój mózg.

– Nasz mózg zbiera informacje potrzebne do kreowania z nich form. To
nie tak, ze obraz istnieje na zewnątrz – to nasze dane, które
zmieniamy w obraz, zgodnie z naszymi systemami wierzeń, świadomymi i
podświadomymi.

– Wiemy, ze kiedy światło wpada do naszego oka i pada na siatkówkę,
wyzwala impulsy elektrochemiczne, które podróżują neurofibrylami do
tylnej części mózgu. Mózg bardzo sprytnie składa je razem w
dziesiętnych ułamkach sekundy. Po czym mówi: „Tak to właśnie wygląda
na zewnątrz”.

—–

(Dr. Robert Anton Wilson)

To, ze tworzysz swój kanal rzeczywistosci, nie oznacza, ze tworzysz rzeczywistosc. Jakimkolwiek, nieskończonym strumieniem energii rzeczywistość by nie byla, ty tworzysz jedynie swój wlasny kanal. Większość ludzi nie jest tego świadoma.

(William Melvin „Bill” Hicks)

Cala materia to tak naprawdę energia skondensowana do wolnych, gestych wibracji.

To tak, jakby wszystko stanowiło jedną świadomość, doświadczającą samej siebie w subiektywny sposób.

Nie ma czegos takiego, jak smierc. Zycie jest tylko snem. A my jesteśmy wyobrazeniami samych siebie.

Higiena Myślenia (myśl ma moc twórczą)

Higiena umysłu to jest coś co sprawi, że w krótkim czasie osiągniesz spokój
i zadowolenie z życia.

Jest to podstawowa sprawa przy poznawaniu siebie i swego życia.

Bez”higieny myślenia” cały Twój świat będzie bałaganem… Od tego może się zacząć zmieniać Twoje życie.
I będzie to zmiana na lepsze. Higiena umysłu to jest coś co sprawi, że w krótkim czasie osiągniesz spokój i zadowolenie z życia. Jest to podstawowa sprawa przy poznawaniu siebie i swego życia. Continue reading