Prawo przyczyny i skutku według filozofii hermetycznej

Kolejne prawo z serii ” Siedem Praw Hermetycznych”
Hermetyzm to starożytna filozofia niosąca uniwersalną Prawdę nt. działania wszelkich aspektów rzeczywistości.

Prawo VI –  Prawo przyczyny i skutku

„Każda przyczyna ma swój skutek; każdy skutek ma swoją przyczynę; wszystko dzieję się według Prawa; przypadek to jedynie nazwa dla nierozpoznanego Prawa; istnieje wiele płaszczyzn przyczynowości, lecz nic nie wymyka się Prawu”
Kybalion.

To prawo obejmuje fakt, iż dla każdego skutku istnieje jego przyczyna, a każda przyczyna ma swój skutek.
Tłumaczy ono, że: „wszystko dzieje się według Prawa”, nic nigdy „nie dzieje się samo”, nie ma takiej rzeczy jak przypadek, że chociaż istnieją różne płaszczyzny przyczyny i skutku, wyższe dominują nad niższymi płaszczyznami, to nic nigdy całkowicie nie wymyka się Prawu.

Hermetycy rozumieją sztukę i metody wznoszenia się ponad zwyczajne płaszczyzny przyczyny i skutku, do pewnego stopnia i poprzez mentalne wzniesienie się na wyższą płaszczyznę stają się czyniącymi zamiast skutkiem.
Masy ludzi są prowadzone, posłuszne środowisku – wola i pragnienia innych są silniejsze od nich; dziedziczność, sugestia i inne zewnętrzne przyczyny poruszają nimi jak pionkami na szachownicy życia.

Lecz mistrzowie, wznoszący się na wyższą płaszczyznę, dominują ich nastroje, charaktery, wartości i moce, tak samo jak i kształtują otaczające ich środowisko, i stają się graczami zamiast pionkami.
Pomagają oni PROWADZIĆ GRĘ ŻYCIA, zamiast być prowadzonymi i poruszanymi przez wolę innych oraz przez środowisko.
Oni UŻYWAJĄ tego prawa zamiast być jego narzędziem. Mistrzowie są posłuszni przyczynie pochodzącej z wyższych płaszczyzn, lecz pomagają RZĄDZIĆ na swojej własnej płaszczyźnie.
W tym stwierdzeniu skondensowane jest bogactwo hermetycznej wiedzy – niech odczyta to ten, komu dane.

Prawo rodzaju według filozofii hermetycznej

Witajcie! Przez kolejnych 7 dni będą pojawiały się artykuły z serii ” Siedem Praw Hermetycznych”
Hermetyzm to starożytna filozofia niosąca uniwersalną Prawdę nt. działania wszelkich aspektów rzeczywistości.
Być może będzie to kolejny drogowskaz na waszej drodze, dlatego dziele się tym z wami na moim blogu.

Prawo VII – Prawo rodzaju

„Rodzaj jest we wszystkim; wszystko ma swoje męskie i żeńskie pierwiastki; rodzaj manifestuje się na wszystkich płaszczyznach” – Kybalion.

To prawo obejmuje prawdę, że istnieje RODZAJ manifestujący się we wszystkim – pierwiastek męski i żeński zawsze działają. Jest to prawdą nie tylko na płaszczyźnie fizycznej, lecz również na mentalnej, i nawet na płaszczyźnie duchowej.
Na płaszczyźnie fizycznej to prawo manifestuje się poprzez PŁEĆ, na wyższych płaszczyznach przybiera ono wyższe formy, lecz prawo jest zawsze takie samo.
Żadne tworzenie – fizyczne, mentalne czy duchowe – nie jest możliwe bez tej zasady.
Zrozumienie jej praw rzuci wiele światła na przedmiot, który zdumiewał umysły ludzi.

Prawo rodzaju działa zawsze w kierunku generowania, regenerowania i tworzenia.
Wszystko i każda osoba zawiera dwa elementy, czyli pierwiastki czy też to wielkie prawo w sobie.
Każdy mężczyzna ma również element kobiecy; każda kobieta zawiera w sobie pierwiastek męski.

Aby zrozumieć filozofię mentalnego i duchowego tworzenia, generowania i regenerowania, musisz zrozumieć i badać to hermetyczne prawo. Zawiera ono rozwiązanie wielu tajemnic życia.

Ostrzegamy, że to prawo nie ma żadnego odniesienia do wielu płytkich, szkodliwych i deprawujących, wypełnionych pożądaniem teorii, nauk i praktyk nauczanych pod różnymi, dziwacznymi nazwami, które stanowią prostytucję dla wielkiego, naturalnego prawa rodzaju.

Takie płytkie odnawiania starożytnych, niesławnych form fallicyzmu rujnują umysł, ciało i duszę, a hermetyczna filozofia zawsze brzmiała nutą ostrzeżenia przeciwko tym zdeprawowanym naukom, które kierują się w stronę pożądania, rozwiązłości i perwersji wobec naturalnych zasad.
Jeśli szukasz takich nauk, to musisz iść po nie gdzie indziej – hermetyzm nic takiego dla ciebie nie zawiera.
Dla czystego wszystkie rzeczy są czyste; dla prymitywnego wszystkie rzeczy są prymitywne.

Schematy, rutyna, codzienne takie same czynności? – Przełam rutynę i zrób coś inaczej, odkryj inny świat! :-)

Zwykle chodzisz utartymi ścieżkami albo jeździsz głównymi drogami, spróbuj, ze zwykłej ciekawości, zjechać w bok i zajrzeć w uliczkę, której jeszcze nie znasz.

Kiedy zwiedzasz nowy kraj czy nowe miasto, obejrzyj to, o czym mówią przewodniki, ale zejdź też ze szlaku przygotowanego dla turystów i popatrz, jak wygląda prawdziwa rzeczywistość tego miejsca.

Odkryjesz inny świat, pełen zaskakujących krajobrazów i pięknych ludzi.

Gdziekolwiek jesteś, staraj się poznawać jak najwięcej i jak najbardziej niekonwencjonalnie.

Bądź ciekawy jak dziecko i sam zadawaj sobie pytania: skąd? jak? dlaczego?
To znakomicie pobudzi Twój umysł do myślenia, rozwinie pragnienie zgłębiania wszystkiego w Twoim otoczeniu: miejsc, sytuacji, ludzi, i w niedługim czasie spostrzeżesz, jak
wspaniała jest ta podróż, którą ludzie przeważnie zwą życiem.


Wiele lat temu spędziłam, zaproszona przez moich przyjaciół z Seatle, ponad dwa miesiące wakacji w USA.
Pan domu, Krzysztof, ma cudowną cechę charakteru: uwielbia chodzić dzikimi ścieżkami.
Wycieczki, które prowadził, zawsze kończyły się niespodziankami.
Nagle skręcał z głównej drogi tylko po to, aby zobaczyć coś, czego jeszcze nie widział.

Prowadził nas w góry bajkowymi szlakami i wyszukiwał niezwykłości. Czasami była to przepięknej urody roślina, czasami z łoskotem spadający potężny wodospad, a czasem cichutko szemrzące źródełko wypływające spod kamienia. Poznawaliśmy nowe, niedostępne mieszczuchom życie.

Bywaliśmy tam, „gdzie rodziła się muzyka”, omijając sztuczną wytworność ekskluzywnych restauracji.
Często intuicyjnie odnajdywaliśmy drogę do domu, gęsto błądząc po okolicy, ale zawsze było interesująco.

Do dzisiaj mieszkają w moim sercu te wszystkie niecodzienne wrażenia i kiedy za oknem pada deszcz, a dzień spowija mrok, otwieram swój album ze zdjęciami i znów jestem na Mount Rainier.

Gdziekolwiek się znajdziesz, pragnij dotknąć, posmakować czegoś nowego.
Zawsze wokół Ciebie jest coś, czego jeszcze nie znasz, np. będąc w restauracji nie ograniczaj się do potraw, które znasz, zamów coś egzotycznego, poznaj inny smak, zapach.
Może spodoba Ci się bardziej niż to, co już jadłeś tyle razy, przyprawione dwoma podstawowymi naszymi dodatkami: pieprzem i solą.

Podczas mojego pobytu w Nigerii syn lokalnego króla jednego z murzyńskich plemion zaprosił nas na wspaniała wycieczkę po okolicach Ibadanu.

Zapytał mnie: Co chciałabyś zobaczyć? Bez chwili zastanowienia powiedziałam: Prawdziwe życie murzyńskiej, afrykańskiej wioski, ale nie takie, które pokazujecie turystom; ja chcę dotknąć ich natury.

Przez cały dzień jeździliśmy po piaszczystych drogach i co rusz zachwycało nas coś innego.
Ukoronowaniem dnia było zaproszenie do lokalnej ekskluzywnej murzyńskiej restauracji, która znajdowała się
w centrum siedmio-milionowego miasta, w większości zbudowanego z dykty i liści palmowych.
W lokalu siedzieli państwowi urzędnicy w białych koszulach non iron i… wszystkie potrawy jedli rękoma.

Nasz przewodnik zamówił tamtejsze delicje, między innymi potężne ślimaki.
Moje koleżanki odmówiły dalszej współpracy. Ograniczyły się do picia wody z plastikowych butelek.
I wiesz, co się okazało?
Było to najdelikatniejsze i najsmaczniejsze mięso, jakie kiedykolwiek jadłam w życiu.
Pycha!
Do dzisiaj na samo wspomnienie cieknie mi ślinka.

Uwielbiam takie przygody, one czynią życie niezwykłym i pełnym niezapomnianych emocji.

Jest też wiele sportów, których nie dotknąłeś.
Spróbuj zagrać, odbijać, jeździć.
Nie ma znaczenia, że na początku będziesz niezgrabny.
Nie wstydź się siebie, przecież wielu rzeczy dopiero uczysz się, a praktyka czyni mistrza.

Gdybyś jako małe dziecko wstydził się, że nie umiesz mówić czy chodzić, z pewnością do dzisiaj nie potrafiłbyś tego.

Kiedy pozwolisz sobie być niedoskonałym, kiedy zaakceptujesz miejsce, w którym jesteś, rozwijając się – prysną wszelkie zahamowania.

Być może odkryjesz ogromną przyjemność, kiedy zespolisz się z wodą czy z wiatrem; poczujesz potężny przypływ energii i radości, kiedy się odważysz.

Czy byłeś kiedyś na szczycie góry?
Czy widziałeś ten zapierający w piersiach widok nieograniczonej przestrzeni? A czułeś tam zapach wiatru i promienie słońca?

Pewnej zimy będąc na nartach poznałam w Alpach siedemdziesięciopięcioletniego Bawarczyka był zawsze pogodny, ciekawy świata i mimo bariery językowej doskonale nawiązywał kontakt.
Sprawnością nie ustępował najlepszym.
Całą zimę spędzał szusując po śniegu, a pozostałe sezony-jeżdżąc po górach na rowerze.
W ciągu dwóch dni pokazał mi najpiękniejsze widoki i trasy zjazdowe.
Zawsze będę pamiętała zapierające dech w piersiach krajobrazy i to zmęczenie wspinaczką, aby ujrzeć kolejny cud natury.
Wiem jedno, warto było trudzić się i zrobiłabym to jeszcze raz właśnie dla owego zachwytu i oczarowania, których doznałam.

Chcąc żyć z pasją, przede wszystkim przełam rutynę, zrób coś dotychczas dla siebie niezwykłego.

Jeżeli więc zawsze spóźniałeś się do pracy, przyjdź punktualnie.
Nie kupowałeś od lat żonie kwiatów, kup bukiet niezapominajek.
Wstawałeś rano ponury, zacznij śpiewać przy goleniu.

Zrób coś!
Cokolwiek!
Zatańcz!
Pobiegaj!
Fiknij koziołka!
Daj grosz żebrakowi!

Zrób coś, na co do tej pory sobie nie pozwalałeś! Im więcej spontaniczności w Twoim nowym życiu, tym lepiej. Spontaniczność to nic innego jak słuchanie głosu serca.

Aby przypomnieć sobie pewne naturalne zachowania, warto spędzić jeden dzień z małym dwu-, trzyletnim dzieckiem. Zobacz, jak wiele ono mówi, jak jest ciekawe świata, jak uparcie dąży do osiągnięcia celu; to niesamowite!

Jestem zafascynowana moim uroczym, trzyletnim wnukiem, Mikołajem, z którym spędzam cudowne chwile. Ani przez sekundę nie nudzi się, ani przez sekundę nie jest smutny.
Radość tryska z każdego jego spojrzenia. Cokolwiek robi, angażuje się w to całkowicie.
Śmieje się całym sobą, złości się z pasją, cieszy się rączkami, nóżkami, buzią, wszystkim.
Kombinuje, rozkręca, rozbiera sprzęt domowy na części pierwsze, wszystkiego jest ciekawy.

Tworzy i ani przez chwilę nie wątpi w swoją doskonałość.
W ogóle nie jest mu potrzebny telewizor ani jakikolwiek zabawiacz.
Wszystko, czego potrzebuje do radosnego życia, znajduje w sobie.
Przecież każdy z nas był takim dzieckiem, bez trosk, kompleksów i ograniczeń.

Ty także, a więc masz do czego powrócić.

Ćwiczenie
Koniecznie obejrzyj swoje zdjęcia z dzieciństwa. Powspominaj z rodzicami śmieszne sytuacje, których byłeś kiedyś sprawcą. Spędź kilka godzin bawiąc się i obserwując trzylatka. Postaraj się odnaleźć w sobie  te cudowne, beztroskie momenty z dzieciństwa. Zastanów się, co teraz mógłbyś wprowadzić z tamtych lat, abyś czuł się bardziej radosny. Na co powinieneś sobie pozwolić, aby Twoje dzisiejsze życie nabrało rozmachu i stało się pasjonujące?

Żyj z pasją – Bożena Figarska

Jeśli położysz przed sobą zegarek i będziesz patrzył na sekundnik, zaskoczy cię to, że nie będziesz umiał obserwować zegarka nawet przez minutę.

Może ci się uda przez piętnaście sekund, może dwadzieścia, a po trzydziestu sekundach zapomnisz, że miałeś patrzeć na tę wskazówkę.

Zajmie cię jakaś myśl, a potem znowu przypomni ci się, że próbowałeś obserwować sekundnik.
Skupienie swej uwagi nawet na minutę jest dość trudne, więc nie sądźcie, że od razu wam się uda.

Kiedy usiłujesz być świadomy wszystkich drobiazgów, jakie przynosi życie, powinieneś wiedzieć, że po wielokroć czegoś zapomnisz. Twoja uwaga odbiegnie daleko, a kiedy sobie zdasz z tego sprawę, poczujesz się winny.
To rodzaj pułapki.
Jeżeli zaczniesz czuć się winnym, to nie uda ci się powrócić do ćwiczenia swojej uważności.
Nie ma powodu by odczuwać winę. To naturalne. Nie musisz odczuwać skruchy, to naturalne i przydarza się każdemu, kto szuka. Tak się zwykle dzieje; nie daj się wpędzić w błędne koło poczucia winy, że nie potrafisz utrzymać uwagi nawet przez kilka chwil, że wciąż zapominasz.

Mistrz Dżainów Mahawira był pierwszym człowiekiem w historii, który stwierdził, że jeśli człowiek jest uważny i potrafi się na czymś skupić nieprzerwanie przez czterdzieści osiem minut, to dostąpi oświecenia; nikt mu w tym nie przeszkodzi.

Jedyne czterdzieści osiem minut… a przecież nawet przez czterdzieści osiem sekund jest trudno!

Dociera do nas tyle bodźców.

Żadnej winy, żadnej skruchy – w chwili, kiedy przypomnisz sobie, że przestałeś robić to, co robiłeś, po prostu wróć do przerwanej czynności. Nie płacz nad rozlanym mlekiem. To byłoby głupie.

To na pewno zabierze sporo czasu, ale w końcu zdasz sobie sprawę, że stajesz się coraz bardziej uważny.
Może przez minutę, może przez dwie. l sprawi ci to tak wielką radość… ale nie popadaj w dumę, nie myśl, że masz za sobą jakiś etap.
To stałoby się barierą.
Kiedy ktoś się zgubi i uda mu się postawić maleńki kroczek w dobrym kierunku, to cieszy się, jakby już był w domu.

Kontynuuj wolno, cierpliwie. Nie ma żadnego pośpiechu – do twojej dyspozycji jest cała wieczność.
Nie próbuj osiągnąć tego szybciej; brak cierpliwości nie pomoże.

Świadomość nie jest jak wiosenny kwiat – kwitnie przez sześć tygodni i znika.
Świadomość jest jak libański cedr, który rośnie przez setki lat, ale trwa przez tysiąclecia wznosząc się  dziesiątki metrów ku niebu.

Świadomość rośnie powoli, ale rośnie i dlatego trzeba wykazać się cierpliwością. Wraz z jej wzrostem zaczniesz odczuwać wiele rzeczy, których nigdy nie czułeś.

Przykładowo, zauważysz że w twoim ciele istnieje wiele napięć, których wcześniej nigdy nie dostrzegałeś, bo były dość delikatne.
Teraz, kiedy rozwija się twoja świadomość, zaczynasz odczuwać nawet te leciutkie napięcia. Czując napięcie w ciele – rozluźnij to miejsce.
Jeśli twoje całe ciało jest odprężone, świadomość będzie rozwijać się szybciej, bo napięcia tworzą przeszkody.

Nie mam zamiaru radzić ci, żebyś porzucił swoje wady, stał się dobrym człowiekiem, poprawił swój charakter – jestem od tego bardzo daleki.
Twój charakter nie interesuje mnie ani trochę. Interesuje mnie twoja świadomość.

Im bardziej rozwija się twoja świadomość, tym wyraźniej zaczynasz dostrzegać, że śnisz nie tylko w nocy; nawet w ciągu dnia w twojej głowie snują się senne marzenia.
Są tuż pod powierzchnią twojego czuwania – przymknij oczy, a w każdej chwili będziesz mógł dostrzec jakiś sen przesuwający się jak obłok na niebie.

Jednak to, że twój stan czuwania nie jest jeszcze pełnią przebudzenia dostrzeżesz dopiero wtedy, gdy osiągniesz już pewien poziom świadomości.
Zauważysz przepływające sny na jawie.
Kiedy siadasz w fotelu, by chwilę odpocząć, marzenia senne natychmiast przejmują kontrolę. Zaczynasz myśleć, że zostaniesz prezydentem kraju, albo że robisz jakieś wspaniałe rzeczy; wszystko jedno co.
Jednocześnie wiesz, że wszystko o czym myślisz w tej właśnie chwili, jest nonsensem. Wiesz, że nie jesteś żadnym prezydentem, ale to marzenie senne ma w sobie coś takiego, że nawet wbrew tobie, wraca.

Świadomość odsłoni przed tobą wszystkie warstwy snu na jawie, i zaczną one znikać, tak jak znika ciemność, gdy wnosisz do pokoju zapaloną lampę.

Cokolwiek robisz – spacerujesz, siedzisz, jesz lub nawet jeśli nic nie robisz, a po prostu oddychasz, odpoczywasz, relaksujesz się na trawie – nigdy nie zapominaj, że jesteś Obserwatorem.

fragment książki  Świadomość – klucz do życia w równowadze.

Własnie rzucił mnie mój facet z którym byłam zaręczona i budowałam dom i jak mam sobie poradzić ze złymi emocjami??

Małgosia:

Właśnie rzucił mnie mój facet z którym byłam zaręczona i budowałam dom i jak mam sobie poradzić ze złymi emocjami?? ze smutkiem i z tym ze mam w głowie ze go nienawidzę?

Elżbieta Maszke

Kiedy czujesz się zraniona nie wszystkie moje porady mogą wydawać ci się zrozumiałe, ale posłuchaj mnie uważnie:

Związek jaki miałaś do tej pory, pozwolił ci rozwinąć się i budować własne wyobrażenie związku, gdzie w chwili gdy doświadczałaś tego czego nie chciałaś, wysyłałaś wibracyjne prośby o ulepszone doświadczenie – tak powstawał najbardziej odpowiedni związek dla ciebie, który teraz jest gotowy dla ciebie w świecie nie-fizycznym i przywołuje ciebie w celu urzeczywistnienia się.

Za każdym razem kiedy cieszysz się, doceniasz, myślisz pozytywnie, przejawia się w tobie pozytywne oczekiwanie, jesteś zbliżana do tego związku a on do ciebie.

Kiedy towarzyszy ci dobre samopoczucie wszystko we wszechświecie układa się dla ciebie pomyślnie.
Jeśli koncentrujesz się na pozytywnych cechach związku jaki chciałaś mieć, działasz z siłami wszechświata, a ponieważ ten mężczyzna nie pasował do ciebie odpowiednio, a więc co nie pasuje do ciebie opuszcza twoje doświadczenie życiowe.

Uwierz Małgosiu, że przez chwilę może być ci ciężko, ale pamiętaj że jeżeli towarzyszy ci dobre samopoczucie, to co najlepsze dla ciebie musi cię odnaleźć, tak jak i odpowiedni związek dla ciebie.

Rozumiem że musi być ci ciężko w chwili w jakiej chcesz miłości i poczucia bezpieczeństwa, lecz odnajdziesz je tylko wtedy gdy zatroszczysz się o swoje dobre samopoczucie. Na prawdę wszystko jest W PORZĄDKU.
Popracuj nad odnalezieniem myśli, które dadzą ci pozytywne odczucia, a wszechświat dostarczy ci partnerów, którzy odpowiadać będą twoim pragnieniom.

Jeśli nadal będziesz utrzymywała dobre samopoczucie, wszystko czego pragniesz musi nadejść :)
Jeśli nie podejmiesz tego świadomego wysiłku, aby skupić się na cechach partnera oraz związku jaki chcesz tworzyć,
a zamiast tego skupiać będziesz się na przyczynie która przynosi ci negatywne odczucia ( pozorna strata ) będziesz nie potrzebnie zasilała swoją uwagą wibrację tego co się stało i wciąż i wciąż uczucia te będą ci towarzyszyć.

______________________________________________________
Elżbieta Maszke – prowadząca blog
Baczna obserwatorka życia, ciesząca się każdą chwilą, wyciągająca wnioski
ze swoich poczynań.

Wciąż udoskonalająca swoje życie, pragnąca rozwoju i intensywności doświadczeń.

Autorka kilku szkoleń on-line cieszących się dużym uznaniem :-)
______________________________________________________