Zablokowana energia pieniędzy + indywidualne afirmacje zmniejszające opór

Uczestniczka szkolenia “Jak przyciągnąć pieniądze”Eluniu, pracuję teraz z lekcją drugą i mam trochę wątpliwości.

Próbuję wywołać u siebie poczucie bezpieczeństwa, zamykam oczy delektując się poczuciem wolności jakie daje posiadanie pieniędzy. Niemniej jednak uczucie strachu i takiego jakby sparaliżowania z powodu zaległych płatności, przychodzi samo z nienacka. Typu lekki stukot zdaje się być pukaniem komornika. Oczywiście odrzucam te myśli szybko od siebie, ale czy ja się wówczas nie okłamuję? Czy rzeczywiście czuję się bezpiecznie? Pragnę aby moje emocje były prawdziwe i radosne, nie wynikały z braku, żeby wywoływać te uczucia tak po prostu z łatwością nie zaś na siłę. Mam czasem poczucie że biję się z myślami, sama wywołuję myśli o obfitości, radości, dobrobycie a coś z tyłu klepie mnie w plecy mówiąc: Hej dziewczyno jak ty zapłacisz za tą hipotekę?Ten dialog wewnętrzny blokuje mnie w radosnym tworzeniu. W jaki sposób mogę osiągnąć tu spokój równowagę?

Elżbieta Wolna: To bardzo częsta sytuacja, u osób które dużo czasu poświęciły negatywnemu kierunkowi uwagi. Negatywne myśli były długo i INTENSYWNIE zasilane, więc one będą wracać, dopóki nie poświęci się czasu innym, lepszym wzorcom energii.

A to, że wracają jest normalne. To pobudzona energia, która stała się wzorcem dominującej energii w tym obszarze i one wracają tak samo automatycznie, jak automatycznie wracają słowa piosenki, którą wiele razy śpiewaliśmy sobie :) Aby zaczęła nam “grać” inna piosenka, musimy poświęcić czas nowym słowom, a tamta będzie powoli wygasać w naszej głowie, nieprawdaż?? :)

(…), aby przeskoczyć ograniczenia w umyśle, który będzie ciągle nas sabotował, ponieważ nie potrafi przeskakiwać między morzem potencjalnych rzeczywistości, do których mamy dostęp, tylko uważa za jedyną prawdę to co widzi teraz, należy zastosować moją technikę “w mojej nowej wersji doświadczenia”

Napisz sobie to zdanie dużymi literami przed rozpoczęciem każdej lekcji, każdych zdań.

Do szczegółów tej techniki i uzupełnienia wiedzy odsyłam tutaj:

Uczestniczka szkolenia:Cudowna rada!!!!! Bardzo dziękuję! W ogóle cały ten proces jest cudowny! Pozdrawiam bardzo gorąco!

Elżbieta Wolna: Witam ponownie (…) Długo myślałam nad zdaniami dla ciebie. Obrałam w nich kierunek, którego może się nie spodziewasz, ale tak zostałam poprowadzona – by stworzyć to właśnie w ten sposób dla ciebie. Tak jak mówiłam, te myśli będą wracać – sytuacja ta jest obecną częścią Twojego doświadczenia, więc najważniejsze jest, aby oprócz celowego, radosnego poświęcania czasu na nowe myśli i uczucia (tak jak pracujesz nad zadaniami), zastępować w swoim umyśle te które dotyczą obecnych zaległości.

W momencie pojawienia się negatywnych myśli:

“Wiem, że uregulowanie tych płatności jest ważne. Dobrze było móc otrzymać wsparcie banku, kiedy miałam na to ochotę. Wiem, że okoliczności zewnętrzne i kontrast jaki do mnie przychodzi daje mi możliwość obudzenia w sobie własnej mocy. Im większy “ucisk” tym większe przebudzenie. Wszystkie okoliczności zaprowadziły mnie do tej chwili. Do tej potężnej chwili, w której budzę swoją prawdziwą Ja. Wprowadzam w swój umysł i serce więcej spokoju, głęboko oddycham i czuję jak budzi się we mnie jasność. Pojawiają się pomysły i inspiracje. Mój przewodniku duchowy, prowadź mnie do najlepszych rozwiązań. Niechaj wszystko układa się w zgodzie z najwyższym dobrem – moim i tych których kocham. Ja zajmę się wprowadzaniem harmonii w swoje ciało, umysł i dom, a Wszechświat niechaj kreuje w tym czasie najlepsze okoliczności zewnętrzne dla mnie. Dziękuję za to, że energia została pobudzona!”

Zapraszam jeszcze do tych artykułów, po inspiracje i wiedzę:

Uczestniczka szkolenia: Dzień dobry Eluniu. Dziękuję Ci bardzo! Nie, nie jestem zaskoczona i słowa te trafiają do mnie bez oporu. Zamierzam wydrukować je sobie lub może napisać aby zawsze mieć je pod ręką. Myślę że trafiłaś w dziesiątkę! Sama zabawa z zadaniami sprawia mi ogromną przyjemność. Jestem niezwykle podekscytowana tym co mnie czeka i wdzięczna że spotkałam Cię na mojej drodze!

Elżbieta Wolna: Po to jestem kochana :) uwielbiam energię jaka tworzy się podczas indywidualnej współpracy:) Ja również dziękuję że mogę być częścią Twojego rozwoju :*

Grudniowa okazja (2)

Continue reading

Twoje dzieło, to nie tylko to co robisz, lecz to co pozostawiasz po sobie innym

Lubię tą stronę :) Ba! Puchnę z dumy gdy czytam jej zawartość. CO MÓWIĄ MOI CZYTELNICY MOICH SZKOLENIACH I O MNIEKażda wiadomość zwrotna jest dla mnie bardzo ważna. Daje poczucie dobrze obranego celu i chęci dalszego rozwoju samej siebie, a w konsekwencji dzielenia się nim z innymi. Moją główną intencją, jaka towarzyszy mi zajmowaniu się rozwojem osobistym jest chęć inspirowania innych do pozytywnych zmian – I LOVE IT!

Ktoś, kiedyś powiedział: “Twoje dzieło, to nie tylko to co robisz, lecz to CO POZOSTAWIASZ PO SOBIE INNYM. Jednym z wymagań, aby osiągnąć trwały sukces, to NAUCZYĆ DRUGIEGO CZŁOWIEKA i inspirować go w dążeniu do osiągnięcia jego marzenia” Chcę, aby wszystko co robię było dla innych inspiracją, do podążania w stronę obfitości życia.

Zapraszam na kolejne edycje moich indywidualnych szkoleń: https://pozytywnysklep.com/kategoria-produktu/rozwoj-osobisty/ Tyle pozytywnych zmian dzieje się w ostatnim czasie. Cały czas napływają do mnie wiadomości od kursantów, którzy ukończyli szkolenia i zmieniają swoje życie! Dziękuję za zaufanie, którym obdarzacie moją osobę! :)

Tak się cieszę! Pozdrawiam radośnie i zapraszam na wspólną przygodę w głąb marzeń, które będziemy wydobywać na wierzch :)

Continue reading

Wewnętrzny power, chęć do życia, twórcze działanie

ZAPAMIĘTAJ!
Jesteś tutaj, aby radośnie się przejawiać. Jesteś tutaj, aby doświadczać materialnego świata. Jesteś tutaj, aby korzystać ze wszystkich dobrodziejstw. Twój splot słoneczny to miejsce, z którego czerpiesz energię, potrzebną do radosnego działania, a żeby realizować swoje plany i marzenia, potrzebny jest wewnętrzny power, chęć do życia i twórcze działanie.

Odblokuj swój splot słoneczny nosząc talizman z naturalną energią Kamienia słonecznego, Cytrynu, Karneolu

14199357_1428178163864970_3558347148475999344_n

Continue reading

Naucz się doceniać każdy dzień, dlaczego? Przeczytaj

Naucz się szanować to, co masz. Doceniać, dany ci dzień. Mów, że kochasz, jak najczęściej. Biegnij do przyjaciela ciemną nocą, gdy cię potrzebuje. Uśmiechaj się na widok słońca. Tańcz w deszczu. Ciesz się z oddechu. Podawaj innym dłoń. Nie oczekując nic w zamian. Celebruj każdą minutę ze swoim dzieckiem.

Dlaczego? Przeczytaj:

Idę szpitalnym korytarzem. Wszystko jest tak, jak zawsze. Pielęgniarki, biegają z kroplówkami. Lekarze, dyskutują między sobą. Sprzątaczki, usiłują żartować z pacjentami.

Zaglądam do sali numer jeden. Na łóżku, podłączony pod tlen leży Kamil. Wychowanek domu dziecka.
Ma dwadzieścia lat, wygląda jak gimnazjalista. Uśmiecha się jak zawsze i zaprasza gestem do środka.
Wchodzę, siadam na skraju łóżka. Słucham jak mówi. O rodzicach, którzy go zostawili. O swojej walce, o każdy dzień. O życiu, którego większość spędził w szpitalnych murach. Opowiada o tym, bez cienia pretensji. Dziękuję, że mógł być. Ot tak, po prostu. Nagle, zaczyna dławić się krwią. Duszność, odbiera mu głos. Znika. Wstaję, bo uświadamiam sobie, że Kamil zmarł kilka lat temu.

Przechodzę do sali numer dwa. W okół stolika, jak szalony biega Oskar. Nigdy, nie bardzo umiał usiedzieć na jednym miejscu. Gdy wraz z moim synem, byli w podobnym wieku, chowali się do szaf.
Żeby doktor, nie mógł ich znaleźć. Pamiętam, telefon od jego mamy. Pamiętam, gdy mówię synowi, że Oskara już nie ma. Pamiętam jak po tej rozmowie, nie chcę nic jeść. Przez trzy dni, z nikim rozmawiać.
Patryk miał wtedy 9 lat. Oskar, całe jedenaście. Stolik w sali znika. Śmiech rozbieganego chłopca, również.

Odwracam się i widzę salę numer trzy. Nad małym łóżeczkiem, pochylają się zgarbieni rodzice.
Ewa, ma cztery lata. Podpięta, pod miliony rurek. Każda, podtrzymuje ją przy życiu. Dobiega do mnie, cicha modlitwa. Widzę jak oboje, połykają łzy. Aparatura nagle milknie. Nie mogę słuchać, rozpaczliwego krzyku matki. Uciekam do sali, numer cztery.

Ola zawsze nazywała mnie, drugą mamusią. Kochałam ją, jak rodzoną córkę. Spędziłyśmy na rozmowach, szmat czasu. Wspólne łzy, wspólne uśmiechy, wspólne milczenie.
Zawsze, chciała być na moim ślubie. I była. Zmarła w dzień, gdy przed ołtarzem mówiłam ” tak”….

Z sali numer pięć, patrzy na mnie Mariusz. Nigdy nie zapomnę, jego poczucia humoru. Godzinami mógł mówić o Kasi. Miłości jego życia. Tak bardzo cieszyłam się, z zaproszenia na ich wesele.
W garnitur do ślubu, ubrano go jednak w inną podróż. Tę ostatnią. Odszedł, miesiąc przed wymarzoną uroczystością.

Otwieram drzwi, do sali numer sześć. Przy oknie stoi Paulina. Obok niej, na krzesełku siedzi Edyta.
Zapraszają mnie na herbatę. Trajkoczą jak zwykle, jedna przez drugą. Nie przestają się śmiać.
Pierwsza zanika postać Pauli. Zaraz po niej, jak mgła rozmywa się Edyta.

Mijam, kolejne pokoje. Słyszę, ich głosy. Widzę, chcące żyć oczy.

W drzwiach sali numer siedem, stoi Radziu. Prosty, dobry chłopak ze wsi. Ciężko, nie było mieć do niego szacunku. Nie wstydził się swojego pochodzenia. Z pasją opowiadał o ziemi, którą kochał. Trzy lata temu, obudziłam się w izolatce, w której akurat przebywał mój syn. Podeszłam do parapetu. Widziałam, jak wynosili jego ciało.

Z sali numer osiem, wychodzi stonowany Łukasz. Wciąż mam ten obrazek przed oczami. Jak wraz ze swoją żoną, niosą w nosidełku córeczkę. Z taką dumą na twarzy. To był ciepły piątek. Wyjeżdżaliśmy do domu. Oni też mieli wracać, lada dzień. Ona wróciła, z córką. Łukasz, poszedł już inną drogą, niedzielnym porankiem…

Siadam pod ścianą. W moim mieszkaniu. Myślę o tym, że w jednej z takich sal, leży teraz mój syn.
Strach mnie zamroził. Nagle dostaję wiadomość.
“Nie płacz mamo. Ja też się boję. Wszystko będzie dobrze. Przecież, jeszcze tyle chciałbym ci powiedzieć…”

  1. Naucz się szanować to, co masz.
  2. Doceniać, dany ci dzień.
  3. Mów, że kochasz, jak najczęściej.
  4. Biegnij do przyjaciela ciemną nocą, gdy cię potrzebuje.
  5. Uśmiechaj się na widok słońca.
  6. Tańcz w deszczu.
  7. Ciesz się z oddechu.
  8. Podawaj innym dłoń.
  9. Nie oczekując nic w zamian.
  10. Celebruj każdą minutę ze swoim dzieckiem.

Dlaczego?
Jeśli tego nie zrobisz, wezmę cię za rękę. Przeprowadzę, przez szpitalny korytarz. I otworzę drzwi numer jeden, dwa, trzy…Żebyś zrozumiał, jak blisko jest piekło…

Anika Zadylak , autorka “Tamtej strony lustra”

Continue reading