WIRUS – dlaczego coś takiego dzieje się akurat teraz?

,,(…) gdy wirus zatacza coraz szersze kręgi, wielu z was zadaje pytania: „Kryonie, dlaczego coś takiego dzieje się akurat teraz? Dlaczego to się dzieje na planecie, która miała przejść na wyższy poziom świadomości? Jak to możliwe?” – Zapytam się więc was teraz: Czy doprawdy słyszycie, co do was mówię? Czy uważnie czytacie to, co zostało wam przekazane?

Dawno mówiłem wam, jak postępuje taniec ewolucji: dwa kroki do przodu, jeden w tył. Obecnie właśnie zrobiliście jeden w tył. Niby jak sobie wyobrażaliście, jak ten krok w tył będzie wyglądał, na czym polegał? Czy sądziliście, że globalna ewolucja świadomości pójdzie wam jak z płatka? Powiadam wam: nie ściągnęliście na siebie tej sytuacji jako kary boskiej. Wielu z was natychmiast powraca do tego utartego przez doktryny i święte księgi pojęcia Boga karzącego i gniewnego, stąd wysnuwacie wniosek, że musieliście w czymś ciężko zawinić.

A co wy na to, jeśli to tylko oczyszczenie, jeśli to tylko dżoker? Co wy na to, że jak już to wszystko się skończy Ziemia stanie się inna? Co wy na to, jeśli wam powiem, że obecna sytuacja odmieni układ sił geopolitycznych? Odmieni mentalność ludzi, bowiem poznają większą prawdę od tej, której hołdowali zanim to wszystko się zaczęło.

W pierwszym przekazie podpowiadałem wam, że choroby nie mają poglądów politycznych, one robią to, co w ich naturze, więc obserwujcie i wyciągajcie wnioski z tego, co wam się mówi, przeglądajcie całą historię tego wydarzenia: poszukajcie, skąd się ona wzięła i gdzie zaczęła zbierać swoje żniwo. Wszystko to opowie wam pewną historię i swym zasięgiem jest ona o wiele szersza, więc to, co wtedy zobaczycie, wcale się wam nie spodoba. To jednak przyjdzie trochę później, na razie mam wam do powiedzenia jedno: Wielu żegna obecnie starszych członków rodzin, na razie panuje więc wielki smutek i strach.

Jak przekazano wam w przekazach wielu innych istot, bieżąca pandemia wcale nie polega na niekontrolowanym szerzeniu się choroby, jest to pandemia strachu. Strach jest bardzo zaraźliwy i nawet jeśli wkrótce większość ludzi z korona wirusem całkowicie i bez żadnych powikłań wyzdrowieje, to i tak wciąż trwacie w strachu.

Zatem, pytanie na dzisiaj wcale nie dotyczy tego, co robić aby się tego wirusa pozbyć, bowiem wirus przejdzie. Wirus przejdzie. Prawdziwe pytanie brzmi inaczej: Co, jako pracownik światła ma teraz zrobić każdy z was? Na czym w obecnych czasach, polega zadanie pracownika światła?
W tej chwili mogę wam przekazać bardzo wiele, z czego pewne rzeczy przyjmiecie jako sensowne, inne zaś nie. „Kryonie, dlaczego nie uprzedzałeś, że coś takiego nadchodzi?” – Kochani, to, co się dzieje na Ziemi dzieje się na podstawie wolnego wyboru. W polu istnieją wszystkie potencjały, choć ich urzeczywistnienie nigdy nie jest gwarantowane na 100%.

Prócz tego, kontrola tego, czy to się miało wydarzyć, czy nie, jest wyłącznie w waszych rękach. Później zobaczycie to bardziej wyraźnie. Poza tym, już wcześniej niektórzy próbowali tego wirusa opanować, co także zobaczycie nieco później, jednak on się na przekór tym wysiłkom i tak rozprzestrzenił. Co by z tego wynikło, gdybym zawczasu przekazał wam potencjał tej sytuacji?

Odpowiedź: Strach! Przepowiednie, z którymi się z wami dzielę dotyczą tego, co widzę jako możliwe do urzeczywistnienia w dojrzałych społeczeństwach ludzkich, gdzie panuje otwartość, przejrzystość i empatia, gdzie postęp świadomości odbywa się dwa kroki do przodu i jeden w tył”.

- Kryon
Tł. Julita Gonera

Continue reading

Proces samoobserwacji, przerywający hipnotyczny trans mentalny

Jest taka historia o joginie, który zawahał się tuż przez otworzeniem drzwi. Zatrzymał się i – z wyciągniętą ręką, prawie dotykając klamki – zaczął siebie obserwować. Uwagę swoją skierował na bardzo silną intencję otworzenia drzwi. Czynność tę wykonywał tysiące razy wcześniej, ale nigdy uważnie. Zadał sobie pytanie: „Czym jest ta

Jeśli położysz przed sobą zegarek i będziesz patrzył na sekundnik, zaskoczy cię to, że nie będziesz umiał obserwować zegarka nawet przez minutę.

Może ci się uda przez piętnaście sekund, może dwadzieścia, a po trzydziestu sekundach zapomnisz, że miałeś patrzeć na tę wskazówkę.

Zajmie cię jakaś myśl, a potem znowu przypomni ci się, że próbowałeś obserwować sekundnik.
Skupienie swej uwagi nawet na minutę jest dość trudne, więc nie sądźcie, że od razu wam się uda.

Kiedy usiłujesz być