Dopiero Ty uświadomiłaś mi tak naprawdę, jak bardzo destrukcyjnym uczuciem może być właśnie zazdrość

Przeglądając stare maile natrafiłam na taką oto wspaniałą wiadomość od Magdy, uczestniczki moich szkoleń:

“Elu kochana – wszystko co robisz – Twoje szkolenia, artykuły na blogu i zdjęcia, które wrzucasz na facebooka – mają w sobie ogromną wartość. Sporo już wiesz o tym, jak do tej pory wyglądało moje życie i wiesz też, że jedno z moich marzeń, nad którymi pracowałyśmy podczas szkolenia, już się spełniło. Najważniejsza w tym wszystkim jest jednak zmiana, jaka zaszła w mojej mentalności. Przede wszystkim: przestałam porównywać się z innymi. Wydaje mi się, że wielu ludzi, podobnie jak ja wcześniej, kiedy obserwuje czyjeś sukcesy zawodowe i osobiste, automatycznie ma gorszy humor, czuje zazdrość i pretensje. „Dlaczego to właśnie mnie nigdy nic się nie udaje? Przecież X wcale nie zasługuje na to, żeby tak dobrze zarabiać, a Y nie jest warta tak wspaniałego chłopaka! To takie niesprawiedliwe! Niby w czym oni są lepsi ode mnie?” I tak dalej, i tak dalej…

Dopiero Ty uświadomiłaś mi tak naprawdę, jak bardzo destrukcyjnym uczuciem może być właśnie zazdrość i to wcale nie dlatego, że psuje ona nasze relacje z ludźmi, którym zazdrościmy, ale dlatego, że niszczy nas od środka i uniemożliwia manifestowanie się w naszym życiu dobra. Chyba żadne uczucie nie generuje wibracji braku bardziej niż właśnie zazdrość i ciągłe porównywanie się z innymi ludźmi.

A więc… przestałam się porównywać z innymi i przestałam im zazdrościć, bo naprawdę mam w sobie teraz przeświadczenie, że mogę mieć wszystko, czego chcę. Pokochałam swoje życie takim, jakie jest.
Wszystkie wydarzenia z przeszłości (czy to pozytywne, czy to negatywne), wszyscy ludzie, których poznałam do tej pory (nastawieni do mnie dobrze lub źle) doprowadzili mnie do miejsca, w którym jestem teraz. Do miejsca, w którym potrafię doceniać każdą drobnostkę i cieszyć się nią. Dosłownie lżej mi się oddycha i to wcale nie jest tymczasowy zryw pozytywnego myślenia, bo trwa to już prawie dwa miesiące. Skutecznie przeprogramowałaś mnie na radość, miłość i szacunek – zarówno do innych, jak i do siebie i swojego życia. Teraz wiem już, że nawet jeśli przydarzy mi się jakaś sytuacja, która nie będzie mi odpowiadać, to powinnam traktować ją jako okazję do doprecyzowania, czego dokładnie chciałabym doświadczyć.

Nie ma sensu ładować swojego umysłu złością i frustracją. Nie ma sensu rozpamiętywać tego, co nam się nie udało. Tak jak napisałaś w jednej ze swoich lekcji – „myślenie jest planowaniem tego, co wydarzy się w przyszłości”, dlatego każdego dnia możemy zacząć kreowanie swojej ścieżki na nowo i nigdy nie będzie dla nas za późno, aby odnaleźć w sobie światełko i wewnętrzną harmonię – Magda”

Continue reading

Masz jakieś czarodziejskie bateryjki w sobie, a ja z nich korzystam :)

Kiedy pracuję nad własnym rozwojem, mam świadomość, że im więcej harmonii wprowadzę do swojego życia, tym więcej będę mogła dać go innym i gdy dostaje takie maile, motywuje się jeszcze bardziej <3

“Kiedy jest mi smutno i mam chandrę, to wtedy wchodzę na Twoje strony i czytam przypadkowe wpisy… i wiesz, wtedy się uśmiecham i myślę pozytywnie, lepiej i jakoś tak mi na serduszku lżej, a w duszy przebija się słonko. Masz jakieś czarodziejskie bateryjki w sobie, a ja z nich korzystam. Dziękuję Ci za to :)” ~ Karolina

Continue reading

Gdy zapisywałam się na kurs byłam na etapie braku pieniędzy, szukania pracy, mieszkałam z rodzicami i bardzo pragnęłam zmiany

Każda współpraca jest dla mnie ogromną radością. To wielki zaszczyt być częścią czyjegoś rozwoju, a gdy po zakończonej współpracy dzieją się cuda (tak jak w opisie na dole) spowodowane zmianą stanu umysłu, jaka nastąpiła w ciągu kilku dni naszej indywidualnej współpracy to jestem najszczęśliwszą osobą na świecie :-)!

“Witaj Elu! Nie pisałam wcześniej, bo zaraz po zakończeniu kursu zaczęło się coś dziać w moim życiu i chciałam poczekać co się stanie, żeby potem się tym podzielić:)

Gdy zapisywałam się na kurs byłam na etapie braku pieniędzy, szukania pracy, mieszkałam z rodzicami i bardzo pragnęłam zmiany. Nie wiedziałam w jaki sposób te pieniądze do mnie przyjdą, ale to podobno nie jest ważne. Zaraz po skończeniu tych 4 dni zadzwonił telefon z zaproszeniem na rozmowę kwalifikacyjną. Teraz już wiem, że dostałam tę pracę i przenoszę się do miasta, w którym chciałam mieszkać. Szczerze polecam ten kurs, to naprawdę działa!!

Dziękuję Elu za ten poświęcony czas, rady i maile pełne energii, radości i pozytywnych przesłań. Teraz pozostaje mi czekać na pierwszą wypłatę i po kolei spełniać moje plany zawarte na liście z kursu.

Pozdrawiam Cię serdecznie! Rób dalej to co robisz :)
Joanna”

Opinia dotycząca szkolenia JAK PRZYCIĄGNĄĆ PIENIĄDZE

Continue reading