Iza

Elu czytałam o “oczyszczaniu”, ale powiem szczerze że wystraszyłam się, i miałam nadzieję że mnie to nie spotka. A jednak. Czy możesz napisać jak to działa?

Elżbieta Maszke

Są dwa wyjścia :

1. Postanowiliśmy zmiany we własnym, życiu, to czego nie mamy pokazało nam bardziej to czego pragniemy.
Zaczynamy pracować z naszą podświadomością i w tym czasie gubimy na przykład portfel – myślimy ojej, no to teraz muszę się przygotować na “oczyszczenie” czyli na same kłody pod nogi, aby było dobrze.
Tak też wpadamy w ciąg myślowy, przyciągający do nas więcej przeszkód, tylko dlatego że nasza uwaga została, skierowana na przeszkody, a nie dlatego że one tam były.

2. Weźmy taki przykład: nie jesteś zadowolona ze swojej pracy, wizualizujesz iż zarabiasz więcej pieniędzy, jesteś doceniana w pracy, szef obdarza cię uznaniem, a tu po jakimś czasie dostajesz wypowiedzenie – myślisz sobie ojej coś zrobiłam źle, co ja teraz zrobię. Prawo przyciągania nie działa, jestem nieszczęśliwa…

A prawdziwą przyczyną wypowiedzenia, była np. możliwość dla ciebie otrzymania lepszej pracy, większego wynagrodzenia itd – to wszystko.

W tym drugim przypadku, możemy powiedzieć, iż było to “oczyszczenie” – pozorna strata czegoś gorszego, na zrobienie miejsca czemuś lepszemu.

Największym “problemem” jest jednak to, że jeżeli coś nie układa się tak jakbyśmy tego chcieli, całą swoją uwagę skupimy właśnie na tym.
Wszystkie myśli krążą wokół tego czego nie chcemy – utrzymując ten ciąg myślowy, blokujemy przejawienie się w naszym fizycznym doświadczeniu dobrostanu, który jest naszym podstawowym prawem.

Skupianie uwagi na tym co jest, a nie na tym jak chcemy aby było, jest główną przyczyną braku w życiu wielu ludzi.