Błędne przekonanie: Dopiero wtedy zadziała prawo przyciągania……
Musiałam zrobić z tego osobny wpis, dajcie mi pistolet zamorduje wszystkich, którzy szerzą takie farmazony :-D
A więc co tak poruszyło Elżbietę? W jednym z komentarzy Dominik napisał ( przytoczę większą część, abyście nie myśleli sobie, iż wyrwane jest z kontekstu:
Dominik:
Prawdziwe cuda zaczną dziać się dopiero wtedy, gdy Wasze dobre nastroje będą niezależne od tego, co się dzieje wokół. Wtedy dopiero zadziała Prawo Przyciągania. Bez Waszych starych nawyków myślowych i okropnych emocji.
Elżbieta Maszke
Na Boga, błagam, zapamiętajcie proszę, iż prawo przyciągania DZIAŁA CAŁY CZAS, odpowiadając, manifestując wam, wydarzenia, okoliczności, które są ADEKWATNE DO WASZEJ AKTUALNEJ DOMINUJĄCEJ WIBRACJI.
Nie rozumiem dlaczego ktoś uważa, że “kiedy zaczynają dziać się cuda” to zadziałało prawo przyciągania”, a jeśli nie udaje nam się wiele rzeczy to prawo przyciągania nie działa.
Dziś krótko, konkretnie i na temat, pytania wątpliwości – w komentarzach proszę :-D
Miłego dzionka! :-D
Mój jak zawsze będzie udany, nie dlatego że coś się wydarzy, lecz dlatego że JA TAK CHCĘ, reszta nie ma znaczenia :-))))




Opinie:
1. "Książka jest naprawdę super i warto ją przeczytać, no i oczywiście zastosować się do zawartych w niej zasad. Polecam."
Opinie:
1. "Super książka. Bardzo wciągająca, wyjaśniająca w sposób opisowy prawo przyciągania. Po tej książce uświadomiłem sobie o swoich negatywnych myślach i znalazłem sposób ich zwalczania."
Wpis ma 16 komentarzy
lipiec 30th, 2010
Zgadzam się z Elą, że Prawo przyciągania działa zawsze. Podejrzewam,że Dominik skupił się na jedym aspekcie – kiedy wibracje są odpowiednio dostrojone, a zapomniał o tym, że Prawo przyciągania działa na zasadzie:podobne przyciąga podobne. Masz doła- przyciągasz doły, jestes radosna/y – przyciągasz radość, myslisz o biedzie – czeka cię bieda, itp.Świadomość Prawa przyciągania – to jest to:)hejka
lipiec 30th, 2010
Ja wiem, wiem Eluś, że może i tak “skupił się na jednym aspekcie” – ale nie mogę zrozumieć skąd to się wzięło, że ludzie uważają iż Prawo Przyciągania to taka ciocia z Ameryki, która przywozi prezenty i cukierki, a jak nie ma prezentów i cukierków to nie ma cioci z Ameryki :-) Cóż za rozważania mnie dziś nachodzą, świruję trochę, ale bardzo pozytywnie, na prawdę :-)
Kochani musiałam to mocno podkreślić, bo chcę abyście to raz na zawsze zapamiętali, zależy mi aby wasze życie było świadome, a wychodząc z błędnych założeń tworzymy niepotrzebny opór, który trzyma nas z dala od przejawienia się naszych pragnień.
Eluś – ciepło pozdrawiam i łagodnie – tak jak lubisz :-D
lipiec 30th, 2010
A jak zmienić niesprzyjające okoliczności ?czy to jest możliwe by pozbyć się z otoczenia niefajnych ludzi? jak to zrobić?
lipiec 30th, 2010
Zmiana musi zajść w naszej wibracji.
Ja oczekuję pozytywnych ludzi, jestem pozytywnym człowiekiem i tacy są ludzie których spotykam. Oczywiście mają swoje humory, ale to nie istotne bo ja dostrzegam tylko to co chcę widzieć :-)
Prawo przyciągania stawia na mojej drodze wiele, wiele cudownie nastawionych ludzi, bo to jest aktywne w mojej wibracji :)
lipiec 30th, 2010
ja tez ma w otoczeniu fajnych ludzi ale nie tylko:(.. jak sprawić by ktoś poprostu zniknął z mojego otoczenia?
lipiec 31st, 2010
Staraj się zmieniać swoje myślenie na bardziej pozytywne, szukaj pozytywów we wszystkim, koncentruj się na pozytywach. Koncentrując się na pozytywach, zmieniasz (podwyższasz) swoją wibrację, a jak zmieniasz wibrację, to zmienia się twoje życie na lepsze.
sierpień 2nd, 2010
Trzeba zrobić coś co dla mnie było (jest), bardzo trudne. Najczęściej ci z którymi nie chcemy mieć kontaktu uporczywie pojawiają się w naszych myślach, gdy to zauważymy należy zmienić obszar myślenia lub zmienić sytuację (tę myślową)na taką, w której danej osoby nie ma lub jest “taka milutka”. Sprawdzone na szczególnie “upierdliwych” dwóch osobach. Jednej nie ma, zniknęła, a druga coraz rzadziej się pojawia i właśnie jest (staje się) “taka milutka”. I wiem jakie to bywa trudne – pisząc to musiałem zacząć myśleć pozytywnie.
sierpień 2nd, 2010
Waldku, podałeś dokładnie to co należy zrobić, aby widzieć zmiany w swojej zewnętrznej rzeczywistości. :)
Ludzie oczekują, że to inni najpierw mają się zmienić aby oni mogli zacząć myśleć inaczej, a jest zupełnie odwrotnie ( o czym wszyscy wiedzą, znają prawo przyciągania, ale zastosowanie tego w praktyce jest jakoś nie możliwe :-D )
Ja zrobiłam tak samo jak ty i jest mi z tym świetnie :-DDD
Pozdrawiam cię :-)
sierpień 3rd, 2010
masz racje waldemar to faktycznie trudne myslec ze tej osoby nie ma jak ciagle daje znac o sobie :( jednak sprobuje skoro tobie sie udalo..mozesz napisac jak dlugo trwalo “eliminowanie” tych upierdliwcow”?
sierpień 3rd, 2010
Widzisz Janeczko, wychodząc z pozycji “eliminowania upierdliwców” sama skazujesz siebie na porażkę, bo wciąż i wciąż tworzysz własną wibrację, która odpowiada dokładnie takim “upierdliwcom”.
Pierwszym najważniejszym krokiem jest podjęcie decyzji o tym, że w twoich oczach ci ludzie będą wyglądali inaczej – lepiej.
Znalezienie choć JEDNEJ pozytywnej cechy (czy to wewnętrznej czy zewnętrznej ) i na tą cechę kierowanie swojej uwagi, dla ci PRZEOGROMNĄ zmianę w twojej własnej wibracji!!
A wszystkie aspekty z zewnątrz jakie nie będą pasowały do twojej wibracji, będą musiały się zmienić, tak aby zewnętrzne okoliczności przedstawiały nowy, ulepszony twój wzorzec wibracyjny :)
sierpień 7th, 2010
waldemar co to znaczy że ta osoba zniknęła?
ja mam podobny problem do domu wprowadziła się pewna osoba bardzo niepożądana (nie chce nic złego o niej pisać) na dodatek nie ma od niej chwili wytchnienia ,nie wiem co zrobic by się wyprowadziła?wyjechała gdzieś czy coś?
sierpień 2nd, 2010
A mnie własnie rzucił moj facet z którym byłam zaręczona i budowałam dom i jak mam sobie poradzić ze złymi emocjami?? ze smutkiem i z tym ze mam w głowie ze go nienawidze?
sierpień 2nd, 2010
Witaj Małgosiu :-)
Kiedy czujesz się zraniona nie wszystkie moje porady mogą wydawać ci się zrozumiałe, ale posłuchaj mnie uważnie:
Związek jaki miałaś do tej pory, pozwolił ci rozwinąć się i budować własne wyobrażenie związku, gdzie w chwili gdy doświadczałaś tego czego nie chciałaś, wysyłałaś wibracyjne prośby o ulepszone doświadczenie – tak powstawał najbardziej odpowiedni związek dla ciebie, który teraz jest gotowy dla ciebie w świecie nie-fizycznym i przywołuje ciebie w celu urzeczywistnienia się.
Za każdym razem kiedy cieszysz się, doceniasz, myślisz pozytywnie, przejawia się w tobie pozytywne oczekiwanie, jesteś zbliżana do tego związku a on do ciebie.
Kiedy towarzyszy ci dobre samopoczucie wszystko we wszechświecie układa się dla ciebie pomyślnie.
Jeśli koncentrujesz się na pozytywnych cechach związku jaki chciałaś mieć, działasz z siłami wszechświata, a ponieważ ten mężczyzna nie pasował do ciebie odpowiednio, a więc co nie pasuje do ciebie opuszcza twoje doświadczenie życiowe.
Uwierz Małgosiu, że przez chwilę może być ci ciężko, ale pamiętaj że jeżeli towarzyszy ci dobre samopoczucie, to co najlepsze dla ciebie musi cię odnaleźć, tak jak i odpowiedni związek dla ciebie.
Rozumiem że musi być ci ciężko w chwili w jakiej chcesz miłości i poczucia bezpieczeństwa, lecz odnajdziesz je tylko wtedy gdy zatroszczysz się o swoje dobre samopoczucie. Na prawdę wszystko jest W PORZĄDKU.
Popracuj nad odnalezieniem myśli, które dadzą ci pozytywne odczucia, a wszechświat dostarczy ci partnerów, którzy odpowiadać będą twoim pragnieniom.
Jeśli nadal będziesz utrzymywała dobre samopoczucie, wszystko czego pragniesz musi nadejść :) Jeśli nie podejmiesz tego świadomego wysiłku, aby skupić się na cechach partnera oraz związku jaki chcesz tworzyć, a zamiast tego skupiać będziesz się na przyczynie która przynosi ci negatywne odczucia ( pozorna strata ) będziesz nie potrzebnie zasilała swoją uwagą wibrację tego co się stało i wciąż i wciąż uczucia te będą ci towarzyszyć.
Zapraszam cię na moje 12 dniowe szkolenie on-line “Jak doświadczyć fizycznej manifestacji swoich pragnień” tam dyskutuje z uczestnikami prywatnie na takie i inne dręczące ich problemy :)
Życzę wiele uśmiechu….bez powodu :-)
sierpień 2nd, 2010
Podoba mi się uśmiechanie…bez powodu:)
sierpień 2nd, 2010
Eluś, wariatuńcio a ty zamierzasz cały dzień przesiedzieć na moim Blogu??? ;-DDD
sierpień 4th, 2010
Elu, dziękuję za tę stronkę. Ostatnie pół roku miałam wyjęte z życiorysu. Straciłam wszystko, co kochałam. Dzisiaj powoli podnoszę się i wiem, że to wszystko było po to, by zmienić wewnętrznie siebie. Uczę się kochać siebie – codziennie, bezwarunkowo. Już nie powierzam siebie komuś, bo to ja jestem najważniejszym czlowiekiem w swoim życiu. Narazie są to małe kroczki ale wiem, że zasługuję na wszystko co najlepsze :)