Jak walczyc ze swoimi uprzedzeniami typu “nie zasluguje na to” “nic nie spada z nieba”

Ola

“chciałabym wiedziec jak walczyc ze swoimi uprzedzeniami typu “nie zasluguje na to” “nic nie spada z nieba” , czesto czegos chce ale na drodze staje moje wlasne ja, ktore mowi mi,ze “a co jesli tego bedzie za malo”.. czesto czegos bardzo chce ale mam problem z przekonaniem siebie,ze na to zasluguje albo gdy juz wyobrazam sobie,ze to mam to zaczynam sie martwic,ze nie bede w stanie tego dobrze wykorzystac itd… mysle, ze wielu ludzi ma z tym problem :)”

Elżbieta Wolna (Maszke)

Otoczenie w jakim przyszło nam wzrastać, od najmłodszych lat bombarduje nas podświadomymi przekonaniami, że nie zasługujemy bądź po prostu nie możemy mieć tego czego chcemy.

“Aby ktoś się wzbogacił, inny musi stracić” , ” Nie jest wszystkiego wystarczająco dużo, aby starczyło dla każdego” , ” Jego sukces, sprawi że ty nie będziesz mógł go odnieść”, ” Tylko ciężką pracą można do czegoś w życiu dojść ” , ” Zawsze jest mało pieniędzy” – i wiele, wiele innych cytatów można by tu przytoczyć, które słyszymy i które sprawiają, iż pojawia się w nas wewnętrzny opór uniemożliwiający korzystanie w pełni z wspaniałego życia.

Tak wiele zakorzenionych przekonań, w które wierzymy, które realizujemy, którym się poddajemy, które są prawdą tylko dlatego,  że to my uznaliśmy je jako prawdę – tylko i wyłącznie to.

Krokiem do zmiany postrzeganie siebie samego, będzie świadome dobieranie takich słów, takich zdań, które wypowiadane zmienią nasz stosunek do siebie samego, jak to uczynić skutecznie? – PRZEZ POWTARZANIE.

Wszystko można zmienić przez powtarzanie, to potężne narzędzie, które pozwala skierować naszą uwagę w stronę dobroczynnych dla nas rzeczy.

Można by tu zastosować następujące zdania:

1. Zasługuję na wszystko co najlepsze, dobrze jest wiedzieć że poprzez moją świadomą uwagę na tym, iż jestem wartościową osobą wszechświat może dać mi to co najlepsze.
2. Wszechświat jest pełen wspaniałości, dobra jakie są dostępne są dla wszystkich, wystarczy tylko po nie sięgnąć, mogę to uczynić poprzez swoją uwagę i zaangażowanie
3. Wszystko co dzieje się w moim życiu, ma swój odpowiedni czas i miejsce, przeróżne zdarzenia i okoliczności są układane tak abym mogła otrzymać to co jest dla mnie najwspanialsze i najbardziej odpowiednie

Życzę wszystkiego dobrego :-)

______________________________________________________
Elżbieta Wolna (Maszke) - prowadząca blog
Baczna obserwatorka życia, ciesząca się każdą chwilą, wyciągająca wnioski ze swoich poczynań.
Wciąż udoskonalająca swoje życie, pragnąca rozwoju
i intensywności doświadczeń.

Autorka kilku szkoleń on-line cieszących się dużym uznaniem :-)
______________________________________________________

Przeczytaj także

  1. Lekcja 5/5 [Jak wejść w harmonię ze swoimi pragnieniami, klucz do skutecznych afirmacji]
  2. Zamartwiam się zdaniem innych na mój temat – co robić?
  3. Co zrobić, żeby nie koncentrować się na myśleniu o chorobie?
  4. Na Twoją częstotliwość wibracji wpływają Twoje myśli
  5. Podstawa tworzenia dostatniej przyszłości

Zobacz pozytywne bransoletki, które tworzę:

POZYTYWNE BRANSOLETKI >


9 thoughts on “Jak walczyc ze swoimi uprzedzeniami typu “nie zasluguje na to” “nic nie spada z nieba”

  1. Czysta woda która kapie do naczynia pełnego wody brudnej, kropla po kropli wypiera wode brudną, tak iz po jakimś czasie woda w wiadrze zostaje oczyszczona.
    Tak samo działa nauka myślenia pozytywnego – dobrego zdania o sobie można się nauczyć i wpoić sobie same dobre programy.

  2. Elu i wszyscy internauci bardzo Wam dziękuję że jesteście – może kiedyś się spotkamy na żywo i pogadamy .Takie żywe i wzruszające tematy ,że pragnę od razu to wszystko zastosować i jak to dziecko niecierpliwe -już to mieć-doświadczać.

  3. Elu, polecasz walczyć ze swoimi uprzedzeniami poprzez powtarzanie, afirmowanie, ale czy walka z samym sobą to na pewno dobre rozwiązanie? Trochę się obawiam walki z własnym umysłem za pomocą umysłu. Podobno umysł prowadzi na manowce :)

    • Witaj Darku! Dziękuję za komentarz, Twój czas jaki poświęciłeś na napisanie go i wzbudzenie dyskusji z pewnością przyda się innym :-)

      Darku – walka, jest tu najgorszym z możliwych słów, ponieważ nie możesz coś “zwalczać” i dezaktywować to ze swojego życia.
      Walka nigdy nie prowadzi do pozytywnych zmian, ponieważ we wszechświecie opartym na przyciąganiu, nie możesz z czymś walczyć i pozbyć się tego ze swojego życia, bo to na co kierujesz swoją uwagę przyciągasz.

      To o czym ja mówię i to co chcę przekazać to ZMIANA POSTRZEGANIA, to uaktywnienie INNYCH, LEPSZYCH, POZYTYWNIEJSZYCH MYŚLI, które powtarzane i ODCZUWANE wpływają bardzo korzystnie na nas i nasze postrzeganie.

      Zawsze posiadasz możliwość postrzegania wszystkiego w lepszy, bądź gorszy sposób – ja popieram i propaguje te lepsze postrzeganie.

      Mówisz Darku ” Elu, polecasz walczyć ze swoimi uprzedzeniami ” – ja nie polecam walczyć z uprzedzaniami, ja polecam wzbudzić w sobie nowe, lepsze.

      Dziękuję ci raz jeszcze za Twój komentarz, który skłonił mnie do napisania odpowiedzi!

      Wszystkiego dobrego Darku, zachęcam do pisania innych komentarzy i udzielania się w dyskusjach :-)

      Elżbieta Maszke

  4. W życiu bardzo dużo zależy od nastawienia. Najprostszy przykład kogo chętniej zatrudnisz? Osobę ponurą, czy uśmiechniętą. Odpowiedź jest oczywista ;)

  5. Tak to prawda stosuję a bardziej studiuję PP juz od 2008 roku i widzę ogromne skutki na początku wygląda to jak walka ponieważ spotykamy się z czymś nowym i dowiadujemy się że powinniśmy zaprzestać takiego i takiego myślenia bo jest ono dla nas destrukcyjne zaczynamy się bać czy sobie poradzimy to jak pierwsze kroki małego dziecka z jednej strony wielka radość a z drugiej strach przed upadkiem ale mogę zapewnić sprawdzając to na sobie i doświadczając poprzez badania obserwacje że jest możliwa zmiana na lepsze tak więc nie ma się czego bać :)sami to później zauważycie.Ja zaczynałam od książki Secret film obejrzałam na pewno z 30 razy jeśli nie więcej dlaczego ponieważ chciałam żeby ten film wszedł w moją krew ;) co się oczywiście udało bo nasiąknęłam nim bardzo ale to mi pomogło i to bardzo później krok po kroku praktykowałam PP robiąc doświadczenia czy to działa? pewnie że TAK! i nie raz ze szczęścia płakałam gdy mi się udało tym bardziej gdy odnosząc sukces patrzyłam w stecz w przeszłość w jaki sposób to do mnie przyszło co zrobił za mnie Wszechświat i to było niesamowite co ON potrafi.Oczywiście przeczytałam nie jedną książkę na temat PP i nie żałuję żadnego zakupu wręcz nadal jestem pod ich wrażeniem bo one mnie tego wszystkiego nauczyły jak? i czytam do dziś nawet te same afirmacje oczyszczam się i dbam co najważniejsze w tym całym procesie o spokój.Dlaczego? bo tylko spokojny umysł znajdzie odpowiedź na nurtujące nas pytania.Dobre samopoczucie to też podstawa :)sami sprawdźcie,dlaczego?czasami może się coś nie udać nie poddawajcie się wtedy,wiecie dlaczego? bo za tym kryje się coś o wiele lepszego.Wiem to z własnego doświadczenia.Na pewno wiele razy już tak mówiliście-kurcze ja się tak martwiłem/am a tu taka niespodzianka :) i zadawajcie pytania Wszechświatu/Bogu jak tam chcecie To nazywać a zawsze dostaniecie odpowiedź tylko słuchajcie.Pozdrawiam :)

  6. Nie jestem pewna czy powtarzanie afirmacji działa. Na mnie jakoś nie bardzo.
    Z myśleniem pozytywnym jest ten problem, że w głębi duszy człowiek ma poczucie, że to co powtarza to bzdura. Czuję się nie dość dobra a mam sobie powtarzać, że zasługuję na wszystko co najlepsze. Niby kropla drąży skałę ale przez tysiące lat.

    Ostatnio przyszła mi do głowy taka rzecz. Czy rzeczywiście ludzie “nie dość dobrzy” mają małe poczucie własnej wartości? Warto sobie zadać pytanie czy nie jesteś dość dobra dla siebie czy dla innych ludzi.
    np. wypisujesz sobie gigantyczne listy swoich umiejętności, sukcesów, zdolności, a na koniec przychodzi pytanie: “i co z tego”.

    A może każda z tych osób “nie dość dobrych” jest zupełnie dobra we własnych oczach, dla siebie. Nic ci nie brakuje. Radzisz sobie zupełnie dobrze.
    Ale
    Masz mamusię, która uważa że wszystko robisz nie tak, nie dość dobrze. Nigdy nie sprecyzuje tak naprawdę co w jej pojęciu oznacza “dobrze”. Jest wiecznie niezadowolona. Nie powie ci, że cię kocha. Nie zapyta czy ją kochasz, tylko zostawia łyżeczkę w zlewie. Kto ją zmyje to znaczy że kocha.
    Żeby znaleźć dobrą pracę musisz być super wykwalifikowana.
    Żeby znaleźć faceta musisz być super piękna.
    Żeby znaleźć przyjaciół musisz być duszą towarzystwa.

    Ostatnio był takie webinar na temat bycia sobą. Najprościej byłoby po prostu być sobą i żyć sobie bez stresu, czy to się innym spodoba czy nie.

    Życie dowodzi, że są durnie, którzy zarabiają miliony, brzydkie dziewczyny mają super mężów, i zwykli ludzie mają wielu przyjaciół.
    Nie trzeba badań naukowych, żeby tego dowieść bo to widać!!!!! na każdym kroku!!!!

    Ale jak ci mamusia wmówiła, że musisz być kimś lepszym, żeby zasłużyć, to się męczysz całe życie.

  7. Witam :) właśnie że działa ale wszystko zależy od naszej wiary…Powiem Pani Małgorzato,że to kwestia czasu :)sama się o tym przekonałam tylko byłam otwarta na to chciałam przede wszystkim,chciałam się o tym przekonać,chciałam dowodu na to :)nic mnie innego nie interesowało.

    A to w głębi duszy to podświadomość tak za nią kryje się najprawdziwsza o nas prawda :)świadomość to ta nad którą panujemy a podświadomość to ta nad która nie panuje bo znajduje się w naszych korzeniach.A to,że Pani czuje,że to co Afirmuje nie zgadza się z tym co Pani czyta lub pisze to właśnie jest to co tak naprawdę siedzi w nas,brak wiary,że nie jesteśmy dobrzy,że np.nie damy sobie z czymś rady albo ze,na to nie zasługujemy.

    Dobrze,że Pani to wie i odkryła,bo to bardzo ważne bez tego Pani się nie rozwinie :)ale proszę dać sobie szanse i powiedzieć A CO TAM!! :) najważniejsze są pierwsze kroki nic na siłę i nic nagle,dać sobie czas ale nie za długi i pracować nad sobą.Na początku jest tak,że nie dowierzamy temu co piszemy lub afirmujemy a to dlatego,ze mamy w sobie wiele uraz,blokad,słabości które tak naprawdę nas cofają albo pozostawiają w miejscu i przez które wcale nie czujemy się dobrze a już nie mówiąc wspaniale,na pewno to Pani zna,każdy zna to uczucie.

    Poza tym powtarzanie jest dobre pozwala przebić ten mur kiedy go przebijemy wszystko dookoła zacznie się zmieniać,poważnie :)i niech mi Pani uwierzy po jakimś czasie np 21 dni lub miesiąca już Pani nie powie sobie,ze właśnie się tak czuje jak przed tym kiedy Pani np.nic nie zrobiła w tym kierunku by sobie pomóc.Druga sprawa i najważniejsza żeby wszystko się zmieniło wokół nas zacznijmy od siebie nie od innych…to podstawa,to grunt a reszta sama przyjdzie,nie oglądajmy się na innych.Pokochajmy siebie kiedy to zrobimy inni pokochają nas i tak jest z cala resztą rezultaty są zawsze widoczne.

    Kolejna bardzo ważna rzecz nie wypisujmy sobie od razu czegoś wielkiego typu: ba a ja jutro wygram 10 milionów złotych jestem tego pewna a w duchu co ja chrzanie przecież to jest nie możliwe itp.albo jestem cudem natury piękniejszej ode mnie na tej ziemi nie ma ;))nasza podświadomość jak i świadomość szoku dostana :) zaczynamy od siebie jak ja to zrobiłam? :) poszłam do lustra i się chwile sobie przyglądałam czy oby wszystko ze mną jest ok czy może jednak siebie nie lubię albo swojego ciała nie akceptuje…oczywiście podobało mi się wiele rzeczy ale i znalazły się takie co mi nie pasowały i byłam na nie nawet bardzo zła.

    Zadałam sobie pytanie jak mogę sobie pomóc by to zmienić? przede wszystkim uśmiechnęłam się do siebie,czy to nie wspaniałe ze już Jestem tutaj,ze żyje,ze jestem zdrowa? o TAK!! bo dzięki temu mogę sama zadbać o siebie,wiele nie trzeba było,kosmetyczka,odrobinka makijażu,zadbane włosy parę fajnych ciuchów zmiana diety,gimnastyka-to są właśnie pierwsze kroki od nich wszystko się zaczyna :)i tak jest ze wszystkim :) mały krok idzie ku wielkiemu.

    Ale chciej…..A co do mamusi nie jest mi to obce proszę mi wierzyć.Ale dzięki pracy nad sobą zmieniłam sposób myślenia o sobie i zeszło mi nad tym 3 lata ale czy nie było warto tyle czekać i nad sobą pracować?
    Oj proszę mi wierzyć Pani Małgorzato,że warto było:)) i jestem teraz z siebie bardzo dumna,że udało mi się pozbyć takich kompleksów nic nie wartych słów wypowiedzianych przez inne osoby uważam,ze udało mi się wiele osiągnąć i cały czas pracuje nad tym i robię to z wielka przyjemnością.
    Tak wiec do dzieła:)

    • Moniu, bardzo dziękuję ci za tak obszerny komentarz, za to że poprzez opowiadanie swojej historii dzielisz się z innymi i każdy może wyciągnąć z niej to co najlepsze.

      Pozdrawiam cię ciepło! :-)
      Elżbieta

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>