Nie ma czegoś takiego jak materia w sensie w jakim ją postrzegamy

Według mechaniki newtonowskiej wszechświat jest rozpatrywany w kategoriach cząsteczek, których zachowanie można poznać i przewidzieć w każdym momencie czasu.
Jest jak bile na stole bilardowym. Jeśli posiadamy informacje o sile, z jaką jedna bila uderza w drugą (prędkość, kąt itd.) to można przewidzieć drogę i miejsce zatrzymania uderzanej bili, a także pozostałych bili na stole. Tak więc mechanika newtonowska postrzega najmniejsze jednostki, z jakich składa się nasz świat jako rzeczy.

Fizyka kwantowa spogląda na wszechświat inaczej. W ostatnich latach naukowcy odkryli technologie, które umożliwiły udokumentowanie dziwnych a czasami wręcz cudownych zachowań kwantowej energii, która formuje zarówno nasz wszechświat jak i nasze ciała.

Przykłady:

1. Energia kwantowa może istnieć w dwóch różnych formach: jako widzialne cząsteczki lub niewidzialne fale.
W obydwu przypadkach ta energia dalej istnieje dając się po prostu poznać w różnych formach.

2. Kwantowa cząsteczka może być tylko w jednym miejscu, w dwóch miejscach naraz, lub nawet w wielu miejscach równocześnie. Interesującą rzeczą jest tu jednakże fakt, że niezależnie od odległości fizycznej, w jakich się one znajdują, są zawsze ze sobą połączone.

3. Kwantowe cząsteczki potrafią komunikować się ze sobą w różnych punktach czasu i przestrzeni w sposób natychmiastowy. Nie są ograniczone pojęciami teraźniejszości, przeszłości ani przyszłości.
Dla takiej cząsteczki określenie „wtedy” to „teraz” a „tam” może oznaczać dla niej „tutaj”.

Te rzeczy są ważne, gdyż my także składamy się z tych kwantowych cząsteczek, które w odpowiednich warunkach zachowują się w cudowny sposób.
Wynika stąd pytanie: Jeśli kwantowe cząsteczki nie są ograniczone przez naukowe „prawa” – przynajmniej takimi, jakimi je znamy dzisiaj – a my składamy się z tych cząsteczek, to czy także możemy dokonywać cudownych rzeczy?

A to co? Fragment opinii uczestnika szkolenia “Jak doświadczyć fizycznej manifestacji swoich pragnień”

Jestem pod głębokim wrażeniem Pani Elżbiety Maszke, która w sposób niezwykle profesjonalny przygotowała tematykę szkolenia, program i materiały szkoleniowe.
Absolutnie warto skorzystać z tej wiedzy i inspiracji. Od pierwszych dni szkolenia moje życie zaczęło się zmieniać na lepsze.
Jedno z pragnień praktycznie już się zrealizowało, kolejne są w trakcie realizacji i dzięki inspiracjom wynikającym z tego szkolenia, wiem że na pewno się spełnią. Jednym słowem REWELACJA!!!
Na pewno warto wziąć udział w tym szkoleniu. Polecam wszystkim!!!

Ty także weź udział w szkoleniu! Przeczytaj o nim więcej

Innymi słowy, czy takie zachowanie jest jak to określają fizycy „anomalią” demonstrując w ten sposób nasze naukowe ograniczenia, czy może pokazuje nam tak naprawdę coś innego? Czy swoboda tych cząsteczek w czasie i przestrzeni ukazuje nam wolność możliwą w naszym życiu? Śledząc wszystkie badania, dokumentacje i bezpośrednie doświadczenia tych, którzy przekroczyli ograniczenia własnych przekonań, bez wahania można udzielić jednoznacznej odpowiedzi – tak.

Jeżeli cząsteczki, z których się składamy potrafią być w natychmiastowej komunikacji pomiędzy sobą, być w dwóch miejscach naraz a nawet zmieniać przeszłość poprzez zmiany w teraźniejszości, to my także to potrafimy.

Jedyna różnica pomiędzy tymi wyizolowanymi cząsteczkami a nami jest taka, że my składamy się z mnóstwa tych cząsteczek połączonych poprzez tajemniczy materiał, który wypełnia miejsca określane kiedyś jako pusta przestrzeń – rodzaj energii, którą dopiero zaczynamy rozumieć.

To właśnie niedawne uznanie tej dziwnej formy energii poprzez główny nurt nauki spowodowało, że zaczęliśmy spoglądać na nas we wszechświecie w sposób niemal holistyczny.

W 1944 roku, Max Planck, uznawany przez wielu za ojca teorii kwantowej, zszokował świat stwierdzając, że istnieje „macierz, matryca” energii, która jest podstawą, wzorem naszego fizycznego świata.

Kiedy Max Planck odbierał nagrodę nobla powiedział
“Jako człowiek, który poświęcił całe swoje życie na najbardziej zdroworozsądkową naukę – studia nad atomem mogę Was zapewnić jako rezultat moich badań, że w istocie… nie ma czegoś takiego jak materia. Materia w takim sensie w jakim ją postrzegamy wywodzi się i istnieje jedynie dzięki sile, która wprawia cząstki w drgania i trzyma ten malutki układ słoneczny w całości.
Musimy przyjąć, że za tą siłą kryje się inteligenty i świadomy umysł. Ten umysł jest macierzą całej materii i całego wszechświata.”

W tym miejscu czystej energii zaczyna się wszystko – od narodzin gwiazd, naszego DNA, aż po nasze najgłębsze związki, pokój między narodami i własne uzdrawianie.

Pojęcie matrycy Plancka jest w nauce na tyle nowe, że naukowcy dotąd nie nadali mu konkretnej, pojedynczej nazwy. Niektórzy używają po prostu pojęcia „pole” lub „kwantowy hologram”. Inni odbiegając od czysto naukowo-technicznych pojęć używają nazw typu „Umysł Boga”, „Umysł Natury”, „Uniwersalny Umysł i innych bardziej duchowo brzmiących.

Eksperyment, który udowodnił istnienie tej matrycy dostarcza brakującego ogniwa, które łączy teraz nasze duchowe doświadczenia wiary, wyobraźni i modlitwy z cudami otaczającego nas świata.

Powodem, dla którego słowa Plancka mają taką siłę jest to, że na zawsze zmieniły one nasz pogląd na nasze ciała, nasz świat i naszą rolę we wszechświecie.
Sugerują, że jesteśmy czymś więcej niż tylko obserwatorami” jak to określają naukowcy; istniejąc tylko w krótkiej chwili czasu w świecie już stworzonym.
Poprzez związek, który łączy wszystkie rzeczy, eksperymenty wykazały, że bezpośrednio wpływamy na fale i cząsteczki wszechświata.

Mówiąc krótko, wszechświat odpowiada na nasze przekonania. Ta różnica postrzegania nas raczej jako twórców rzeczywistości a nie jako biernych obserwatorów wywołała zacięty spór pośród największych umysłów ostatnich czasów.

Na przykład A. Einstein uważał, że mamy mały wpływ na wszechświat jako całość i mamy szczęście, że potrafimy zrozumieć przynajmniej jego małą cząstkę.
Stwierdził, że żyjemy w świecie, który istnieje niezależnie od istot ludzkich, który objawia się nam jako wielka, wieczna zagadka, częściowo dostępna naszemu badaniu i myśleniu.
W przeciwieństwie do Einsteina jego kolega, uhonorowany fizyk John Wheeler oferuje całkowicie inny pogląd na nasza rolę w tworzeniu.

Jego badania doprowadziły go do przekonania, że żyjemy we wszechświecie, w którym świadomość jest nie tylko ważna, ale także stwórcza, w którym jesteśmy czynnymi uczestnikami.

Wyjaśniając swoje przekonanie stwierdza, że nie można wyobrazić sobie wszechświata, w którym gdzieś i w jakimś odcinku czasu nie istnieje obserwator, gdyż samą istotą materii wszechświata są właśnie akty obserwatora – uczestnictwo.

W całkowicie rewolucyjnej interpretacji naszych związków ze światem stwierdza, że jest niemożliwa tylko sama obserwacja otaczającego nas świata.

Nigdy nie możemy być jedynie obserwatorami, gdyż kiedy obserwujemy tworzymy lub modyfikujemy to, co jest stworzone.

Czasem efekty naszych obserwacji są prawie niezauważalne, ale z pewnością istnieją. Odkrycia ostatnich lat sugerują, że nasz akt obserwacji świata jest sam w sobie aktem tworzenia a tym, co tworzy jest nasza świadomość. Te odkrycia wydają się popierać propozycję Wheelera abyśmy nie myśleli o sobie jako jedynie widzach, którzy nie mają żadnego wpływu na świat, który obserwujemy.

Kiedy więc przeglądamy nasze życie widząc naszą duchowość, dobra materialne, nasze związki i kariery, nasze największe miłości i osiągnięcia, a także nasze obawy, lęki lub brak tych wszystkich rzeczy – to być może spoglądamy bezpośrednio w lustro naszych najprawdziwszych a czasami najbardziej nieuświadomionych przekonań.


„The Spontaneous Healing of Belief” – Gregg Braden

Przeczytaj także

  1. Wibrujemy z określoną częstotliwością zależną od naszych myśli
  2. Nawet najtwardsza materia zmienia się i ulega transformacji. Jest to nieustanny proces energetyczny, który ciągle się rozwija.
  3. Nauka cudów, Gregg Braden część I – jesteśmy połączeni poprzez niewidzialne pole energii
  4. Jedyna rzeczywistość jaką znamy to ta którą wytwarza nasz mózg. Otrzymuje on miliony sygnałów, każdej minuty. Organizujemy je w układy hologramów, które projektujemy na zewnątrz nazywając rzeczywistością
  5. Prawo mentalizmu według filozofii hermetycznej

Zobacz pozytywne bransoletki, które tworzę:

POZYTYWNE BRANSOLETKI >


9 thoughts on “Nie ma czegoś takiego jak materia w sensie w jakim ją postrzegamy

  1. Genialne …! Az dech zapiera, ze to Prawda!
    Jako dziecko zastanawialam sie nad tym, z czego zbudowany jest nasz swiat, czy mozna podzielic kij tak daleko, aby pozostal tylko jeden koniec …i temu podobne zagadki.
    Dziekuje za tak klarowny zapis wcale nie prostego do pojecia zjawiska. Jestem zafascynowana postacia i przekazami Grega Bradena.
    Bardzo dziekuje, Elzbieto…

  2. A ja się zastanawiam jak mogę wpłynąć na bogactwo w moim życiu – jestem szczęśliwa , mam dobrego partnera , ale brak mi kasy … więc co mogę zrobić aby ją przyciągnąć

    • Witaj Ewo!

      Zajrzyj do postu “Prawo przyciągania wiesz, że istnieje, ale nie zawsze go wykorzystujesz” – przeczytaj mój komentarz pod wpisem, mówię tam o mentalnym wydawaniu pieniędzy.

  3. Witaj!!! To cudowne,nigdy się nie zastanawiałam; jak to jest. A teraz zaczynam rozumieć, ze coś w tym jest. Czytałam wiele książek,afirmacji i ciągle szukałam jak odnaleść to coś?Zastanawiałam się jak przywołać jak prosić, co zrobić. Innym wychodzi a mnie nie. ELŻBIETO dzisiaj po kilkakrotnym przsłuchaniu twoich lekcji wiem że ciągle myslałam,szukałam i nawet nie wiem jak przyciągnęłam Ciebie,Twoje wspaniałe wykłady.A muszę się przyznać że internetu się też uczę i bardzo Cię proszę o cierpliwość.Nie potrafię szybować, ani szukać czy przenosic,ale już bardzo duz umię, sama do wszystkiego dochodzę. Najwspanialsze jest to; że bardzo lubię Twoje wykłady.Jedyny problem to dobrze zrozumieć i jak wdrożyć w codzienne życie. Jak zawrócić, jak pozbyć się negatywów, jak ukierunkować myślenie. Jak zapanować nad emocjami.Oj potrzeba mi jeszcze popracować. Eluniu już CIĘ KOCHAM, dajesz mi wiele do myślenia choć jestem raczej pozytywna, mam dużo do zrobienia. pozdrawiam

  4. Napisałem Ci o tym jakiś czas temu ale mi nie odpisałaś. Używasz pojęcia “kwantowa cząstka” co chyba nie jest najlepsze gdyż zwykle określenie “cząstka” używa się w podstawowym kursie fizyki jako elementu budującego materię. Kwant to pojęcie z kursu fizyki ponadatomowej, właśnie kwantowej. Sprzeczność jest tylko pozorna gdyż chodzi tu o stopnie naszej percepcji. Niektórzy zostają na poziomie kursu podstawowego co wcale nie determinuje możliwości bycia szczęśliwym a zwłaszcza możliwości generowania rzeczywistości według własnych pragnień.
    Posługiwanie się fizyką kwantową do objaśniania rzeczywistości jest o tyle karkołomne, że trzeba by było precyzyjnie objaśnić znaczenie używanych pojęć.
    Dam Ci dwa przykłady: używasz pojęcia “Bóg”, prawie każdy rozumie to inaczej, co dla Ciebie to znaczy?
    Po drugie; wkradła Ci się pewna nieścisłość; widzimy falową postać energii, ściślej pewien jej zakres – to właśnie światło. Zwierzęta prawdopodobnie widzą inny zakres, niektóre dużo większy od ludzi a niektóre mniejszy.
    Posługujesz się jako argumentem granicą wyobraźni. To, że czego nie potrafimy sobie wyobrazić nie znaczy, że tego nie może być. To świadczy tylko o ułomności naszej wyobraźni, która nie sięga wystarczająco daleko.
    Jak dla mnie to prześlizgujesz się zbyt łatwo po trudnych tematach.
    Poza tym to myślimy podobnie.
    Tadeusz

    • Tadeuszu, jakbyś nie zauważył artykuł ten jest autorstwa Gregg’a Bradena, jeśli masz jakieś zastrzeżenia co do jego wiedzy skontaktuj się z nim i przedstaw mu swoją wizję

      pozdrawiam

  5. No cóż. Szkoda, że ludzie wierzą w paranaukę serwowaną przez Gregg Braden’a. W artykule jest stek niedomówień, naciągania faktów, dowolnej ich interpretacji, a do tego okraszone kłamstwami (choćby o Maxie Plancku, którego przytoczone słowa są z 1944 z wykładu z Florencji, a nie podczas odbioru Nagrody Nobla…). Być może to wina tłumaczenia, ale mniejsza o to.
    Kwantowa energia, kwantowa cząsteczka – to są pojęcia pozbawione sensu fizycznego. Natychmiastowe oddziaływania, wpływanie na przeszłość, jedna cząstka w wielu miejscach – zawierają małe nasionko prawdy, które dla makroukładów (kilkadziesięt tysięcy cząsteczek i więcej) w zasadzie nie mają zastosowania bo nie występują. Tym bardziej dla tak dużego obiektu jak człowiek “anomalie” i efekty kwantowe ograniczają się do tunelowania protonu w odpowiednich enzymach.
    Poza tym, można posłuchać jego wypowiedzi na youtube, gdzie plecie różne bzdury (np. o satelitach GOES, o doświadczeniu z eterem, o pamięci przestrzeni, o tym że DNA odczuwa myśli(sic!) ). Dziwne, że są ludzie którzy biorą jego pseudowypociny za prawdziwą naukę.

    Przykro mi, że kwestionuję teorie guru. Niektórzy mogą odebrać te słowa za bardzo agresywne. Z miejsca wyjaśniam: nie mam zamiaru umniejszać skuteczności metod medytacji i ich wpływu na życie. Oburza mnie wyłącznie to, że zaprzęgana jest nauka i to w wyjątkowo bezczelny i zakłamany sposób, bez zachowania elementarnych zasad tworzenia teorii.
    pozdrawiam :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>